Teraz Ojrzyński

Po porażce 0:1 w meczu z Piastem Gliwice z posadą szkoleniowca pożegnał się Kibu Vikuňa i jego asystent Tomasz Tchórz. W czwartek kontrakt do końca sezonu z opcją przedłużenia o rok podpisał Leszek Ojrzyński.

– Zaczynamy nowy rozdział. Mamy nadzieję, że podjęliśmy dobrą decyzję. Czas na pomyłki się skończył. Mamy zadanie do wykonania, trzeba zrobić wszystko, by utrzymać Ekstraklasę dla Płocka – powiedział prezes Wisły Płock Jacek Kruszewski.
46-letni szkoleniowiec ma już na swoim koncie pracę w Płocku. W sezonie 2007/08 został trenerem Wisły w II lidze. Zadania, czyli awansu do I ligi, nie wykonał. Został zwolniony przed końcem sezonu.
Teraz otrzymał drugą szansę. Ma pracować do końca sezonu 2018/2019, z opcją przedłużenia umowy o kolejne dwanaście miesięcy – o ile zdoła utrzymać zespół w ekstraklasie.
– Podpisaliśmy umowę do końca sezonu, bo mamy zadanie do wykonania. Celem jest utrzymanie się w Ekstraklasie. Jeśli uda się je wykonać, to przedłużymy umowę na kolejny sezon – zapowiedział Kruszewski.
Leszek Ojrzyński wraz z asystentami Krzysztofem Sobierajem i Patrykiem Kniatem już tego samego dnia rozpoczęli zajęcia z zespołem, choć pierwotnie czwartek miał być dniem wolnym dla drużyny.
– Trener przyjechał z przygotowanym mikrocyklem i rozpoczął przygotowania do dwóch ostatnich meczów rundy zasadniczej. Od wyników spotkań ze Śląskiem w Płocku i Zagłębiem w Sosnowcu będzie zależeć nasza sytuacja w tabeli. Ojrzyński dwa razy utrzymał Arkę Gdynia w Ekstraklasie. Dobrze wie, jak to jest z ciśnieniem przed decydującymi spotkaniami. Mam nadzieję, że nam też pomoże zostać na kolejny sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej – zapowiada prezes.
Szkoleniowiec znany jest z trzymania twardą ręką drużyn, które prowadzi. – Potrzebny jest nam taki człowiek, który potrząśnie drużyną. Niestety my graliśmy z każdym meczem słabiej, a przed nami są najtrudniejsze mecze. Leszek Ojrzyński jest znany z silnej ręki, ma ogromne doświadczenie. Pracuje w zawodzie 20 lat, a na dodatek zna Płock, bo już tu pracował, 10 lat temu – tłumaczy decyzję Kruszewski.
I dodaje, że rozmowy były krótkie i konkretne. – Znamy się z poprzedniego pobytu trenera w Płocku, szybko się porozumieliśmy. Cieszymy się, że udało nam się dogadać z człowiekiem, jakiego nam było potrzeba – zapewnia.
Trener Ojrzyński znalazł czas na spotkanie z Kibu Vicuňą, rozmawiali, wymienili się poglądami. – Cieszy mnie, że rozstaliśmy się z Kibu w przyjaznej atmosferze, że zrozumiał naszą decyzję i nadal chce nam pomóc. Rozwiązaliśmy kontrakt za porozumieniem stron. Teraz zaczynamy nowy rozdział i mamy nadzieję, że nasz wybór nowego szkoleniowca będzie pozytywny – twierdzi prezes Kruszewski.
Leszek Ojrzyński wcześniej pracował – od kwietnia 2017 do maja 2018 – w Arce Gdynia, z którą zdobył Puchar i Superpuchar Polski.
Wcześniej w Ekstraklasie prowadził także Górnika Zabrze, Podbeskidzie Bielsko-Biała oraz Koronę Kielce, a w niższych klasach rozgrywkowych między innymi: Zagłębie Sosnowiec, Odrę Wodzisław Śląski, Raków Częstochowa, Wisłę Płock i Znicz Pruszków.
Sztab szkoleniowy Nafciarzy uzupełnią: trener przygotowania fizycznego Jarosław Kulczyk, trener bramkarzy Andrzej Krzyształowicz, analityk Łukasz Nadolski, kierownik drużyny Piotr Soczewka oraz fizjoterapeuta Paweł Nowacki i masażysta Marcin Kowalski.

Jol.
fot. Wisła Płock

Zobacz kolejny artykuł

Młodzi lekkoatleci z PTT Delta Płock poprawiają wyniki

W mistrzostwach Polski sztafet w Krakowie wystartowała reprezentacja PTT Delta, Sekcja Lekkoatletyczna. Zawodniczki ze sztafety …