Srebrna Martyna w Toruniu

W Toruniu odbyły się Halowe Mistrzostwa Polski Juniorek w lekkiej atletyce, w których startowała i wywalczyła srebrny medal Martyna Lewandowska, zawodniczka MLKL Płock.
Konkurs skoku wzwyż układał się niemal zgodnie ze scenariuszem zaplanowanym przez zawodniczkę i jej trenera Mirosława Nisztora. Płocczanka w pierwszym skoku zaliczyła 163 cm, ale przy drugiej wysokości 167 cm niefortunnie postawiła stopę i nabawiła się kontuzji.
Mimo bólu startowała dalej, zaliczając następne wysokości: 170 oraz 173 cm w pierwszych próbach. Niestety wysokość 176 cm okazała się w tym dniu nieosiągalna. Wszystko przez to, że ból był coraz większy.
Tę sytuację wykorzystała koleżanka Martyny z kadry narodowej – Patrycja Skoczylas, zaliczając 176 cm w pierwszej próbie. Dla rywalki było to pierwsze zwycięstwo nad Martyną i tytuł mistrzyni Polski.
Martyna próbowała jeszcze dwa razy atakować poprzeczkę na wysokości 179 cm, ale z powodu kontuzji bez powodzenia.
– Moim zdaniem start można zaliczyć do udanych. Jest to jej piąty medal mistrzostw Polski – podsumował trener Mirosław Nisztor, chwaląc swoją podopieczną za wolę walki.
Po trzech tygodniach przerwy (w tym czasie Martyna będzie musiała wyleczyć kontuzję) rozpoczną się przygotowania do sezonu letniego. Przed płocczanką jest najważniejsza tegoroczna impreza międzynarodowa – mistrzostwa świata juniorek w Tampere w Finlandii.
Polski Związek Lekkiej Atletyki wyznaczył minimmu 182 cm, aby zakwalifikować się na imprezę. – Postaramy się razem ze sztabem szkoleniowym, czyli Stanisławem Nisztorem i Kingą Nisztor, dobrze przygotować Martynę, by w sezonie letnim na mistrzostwach świata powalczyła o medale – zapowiada trener lekkoatletki Mirosław Nisztor.

Jol.

Zobacz kolejny artykuł

Nie dali szans rywalom

Znakomicie to za małe słowo, by określić sobotni występ płockich piłkarzy ręcznych przed własną publicznością. …

Wychowałem się na płockiej ziemi…

Z trenerem Wisły Płock, Dariuszem Dźwigałą, w przerwie na reprezentację rozmawia Jola Marciniak – Poprosiłam …