Prezent od Kiełpina…

Tak słabego występu płockich piłkarzy mało kto się spodziewał. Drużyna wyszła na boisko bez wiary w zwycięstwo, a w 4. min, po kiksie Seweryna Kiełpina, przegrywała już 1: 0. Jakby tego było mało, zamiast frontalnego ataku pokazała się z fatalnej strony. Nie potrafiła oddać celnego strzału, zawiązać porządnie akcji i w rezultacie w 17. min przegrywała już 2: 0, ku uciesze rywali i ich kibiców. Jak się wkrótce okazało, to wcale nie był koniec popisów strzeleckich Lechii.
Bardzo trudno byłoby znaleźć choć jeden pozytywny element występu płockich piłkarzy w sobotni wieczór. Pewnie byłoby inaczej, gdyby nie fatalna pomyłka Seweryna Kiełpina w 4. min. Bramkarz nie utrzymał piłki w rękach po przypadkowym odbiciu jej od Igora Łasickiego, co natychmiast wykorzystał Marco Paixăo, pakując piłkę, z szerokim uśmiechem na ustach, do siatki.
Teoretycznie w 12. min mógł być remis. Niestety szybko rozegrany rzut wolny, a chwilę później strzał z bliska Arkadiusza Recy minął słupek bramki rywali. Za to znakomicie po swojej akcji zachowali się piłkarze Lechii. Miloš Krasić nie miał żadnych problemów, by dokładne dośrodkowanie Flávio Paixăo umieścić głową w siatce.
Jeśli można powiedzieć, że któryś z płockich piłkarzy miał tego dnia odrobinę więcej okazji do zdobycia gola, to był to na pewno Reca, który w 22. min główkował po centrze Dominika Furmana z rzutu rożnego. Ponownie w 38. min próbował zaskoczyć Dušana Kuciaka, ale jego strzał z 16 m zablokowali gdańscy obrońcy. W doliczonym czasie pierwszej połowy – a sędzia przedłużył spotkanie o 6 min – Kiełpina drugi raz pokonał Marco Paixăo i było już po meczu.
I kiedy wydawało się, że mogą być jeszcze jakieś szanse, przynajmniej na zmniejszenie rozmiarów porażki, w 60. min drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Igor Łasicki.
To ostatecznie podłamało płocką ekipę, która mogła przegrać jeszcze wyżej. Ale wtedy na posterunku stanął Kiełpin, który nie pozwolił groźnym tego dnia napastnikom Lechii na podwyższenie i tak satysfakcjonującego ich wyniku.
Po raz czwarty w ligowej historii spotkań obu zespołów Wisła wróciła z Gdańska bez punktów.
Kolejne ligowe spotkanie Nafciarze rozegrają z Lechem w Poznaniu w niedzielę 26 listopada o godz. 15.30. Przypomnijmy, że w rundzie jesiennej Wisła dość niespodziewanie pokonała rywali na swoim boisku w 2. kolejce rozgrywek. Lech nie wygrał u siebie od 1 października, kiedy to pokonał Legię Warszawa 3: 0. Od pięciu kolejek piłkarze Kolejorza nie cieszyli się ze zwycięstwa.
Lechia Gdańsk: Dušan Kuciak – Paweł Stolarski, Grzegorz Wojtkowiak, Błażej Augustyn, Joao Nunes – Simeon Slavchev (82. Patryk Lipski), Daniel Łukasik – Flávio Paixăo, Miloš Krasić, Rafał Wolski (73. Sławomir Peszko) – Marco Paixăo (80. Romário Baldé).
Wisła Płock: Seweryn Kiełpin – Cezary Stefańczyk, Igor Łasicki, Bartłomiej Sielewski, Kamil Sylwestrzak – Dominik Furman (84. Semir Štilić), Damian Szymański – Giorgi Merebashvili (46. Konrad Michalak), Nico Varela, Arkadiusz Reca – Mateusz Piątkowski (65. José Kanté).
Pozostałe wyniki: Jagiellonia Białystok – Bruk Bet Nieciecza 0: 0, Wisła Kraków – Pogoń Szczecin 1: 0, Piast Gliwice – Cracovia 1: 0, Sandecja Nowy Sącz – Lech Poznań 0: 0, Śląsk Wrocław – Arka Gdynia 1: 2, Legia Warszawa – Górnik Zabrze 1: 0,
20 listopada, godz. 18.00: Zagłębie Lubin – Korona Kielce.

Jol.

Tabela po 16. kolejce

1. Legia Warszawa 16 31 20 : 14
2. Górnik Zabrze 16 29 33 : 23
3. Wisła Kraków 16 27 20 : 16
4. Jagiellonia Białystok 16 27 21 : 19
5. Korona Kielce 15 25 23 : 15
6. Lech Poznań 16 25 24 : 14
7. Zagłębie Lubin 15 23 22 : 17
8. Arka Gdynia 16 22 17 : 17
9. Lechia Gdańsk 16 20 22 : 24
10. Śląsk Wrocław 16 20 20 : 24
11. Wisła Płock 16 20 18 : 23
12. Sandecja Nowy Sącz 16 18 14 : 18
13. Bruk Bet Nieciecza 16 17 15 : 19
14. Piast Gliwice 16 16 17 : 25
15. Cracovia 16 15 19 : 24
16. Pogoń Szczecin 16 9 12 : 27

 

Zobacz kolejny artykuł

Nieprawdopodobny wyczyn Nafciarzy

W meczu rewanżowym o awans do TOP 16 Ligi Mistrzów piłkarze ręczni Orlen Wisły wygrali …