Najnowsze informacje

Nafciarze z dziką kartą

Decyzją Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej drużyna ORLEN Wisła Płock wystąpi w rozgrywkach VELUX EHF Ligi Mistrzów 2018/2019. Nafciarze rozpoczną zmagania w grupach C/D i mają zamiar, po raz pierwszy od trzech lat, awansować do fazy pucharowej. Wystarczy zająć I lub II miejsce w grupie i wygrać pojedynek z pierwszą lub drugą drużyną drugiej grupy.
– Cieszymy się, że nasz zespół po raz kolejny uzyskał dziką kartę i możliwość wystąpienia w elitarnych rozgrywkach Ligi Mistrzów – powiedział zaraz po ogłoszeniu decyzji prezes SPR Wisły Płock Adam Wiśniewski. – Nikt, kto śledzi zmiany w rozkładzie sił europejskiego handballa, nie powinien być zaskoczony, iż w tym roku wystąpimy w grupach C/D. W minionym sezonie byliśmy świadkami dominacji drużyn francuskich, co spowodowało, iż uzyskały one dodatkowe miejsce w grupach A/B. Nam niestety po raz drugi z rzędu nie udało się wyjść z grupy i awansować do TOP 16. Choć na pierwszy rzut oka może to budzić pewne rozczarowanie, to myślę, że paradoksalnie jest to dla nas korzystna decyzja.
Takiego samego zdania jak prezes Wiśniewski jest bardzo wielu kibiców płockiej drużyny. I ta radość jest uzasadniona. Przez ostatnie dwa lata Orlen Wisła nie była w stanie wyjść z fazy grupowej, teraz powinna awansować do fazy pucharowej.
Jak wszyscy już doskonale wiedzą, w piątek, 29 czerwca o godz. 12.30 w Wiedniu zostanie przeprowadzone losowanie grup Ligi Mistrzów. Tym razem płockich kibiców bardziej będzie interesować skład grupy C lub D, w zależności od tego, w której znajdą się Nafciarze.
Orlen Wisła i macedoński HC Metalurg znalazły się w pierwszym koszyku, co oznacza, że o punkty w fazie grupowej się nie spotkają. W drugim koszyku znalazły się: wicemistrz Hiszpanii Abanca Ademar Leon i Danii Bjerringbro-Silkeborg, z którym Orlen Wisła rywalizowała o punkty przed dwoma laty. Do trzeciego koszyka przydzielono: mistrza Norwegii Elverum i Portugalii – Sporting Lizbona. Nie trzeba chyba przypominać, że w tym ostatnim klubie gra kilku zawodników, wcześniej broniących barwy Orlen Wisły. Może to być wyjątkowo miłe spotkanie, choć z wieloma podtekstami.
W czwartym koszyku znaleźli się także mistrzowie Turcji – znany z wcześniejszych spotkań Besiktas Mogaz i zupełnie wcześniej nieznany mistrz Szwajcarii Wacker Thun. Do piątego koszyka przydzielono także mistrzów Rosji – Chechowskie Niedźwiedzie i Rumunii – Dinamo Bukareszt. Wreszcie szósty koszyk, z mistrzem Finlandii – Riihimäen Cocks i Słowacji – Tatran Presov.
Prezes Wiśniewski zapewnia, że drużynę i jej kibiców czeka dużo sportowych emocji na najwyższy poziomie. W końcu to nadal jest Liga Mistrzów. – W tym sezonie klub czeka wiele poważnych zmian, również w kwestii składu osobowego zespołu i przydziału do grup C/D może okazać się dla nas dobre, że nie zostaliśmy rzuceni od razu na najgłębszą wodę. Do zespołu dochodzi kilku nowych zawodników i będzie czas, aby się zgrać i nabrać pewności siebie. Mam nadzieję, że pokażemy swoją wartość i udowodnimy, że wciąż należymy do europejskiej czołówki piłki ręcznej. W ostatnich miesiącach widzieliśmy przecież, że nawet startując z grup C/D, czyli teoretycznie tych mniej prestiżowych, można uzyskać dobre wyniki, a nawet odnieść olbrzymi sukces. Doskonałym tego przykładem jest Skjern Handball, czy Montpellier, które miesiąc temu wygrało całe rozgrywki – tłumaczył.
Dla kibiców gra w C/D to degradacja, dla pozostałych szansa na zwycięstwa, zgranie się zespołu, a w efekcie awans do dalszych rozgrywek. Nie da się ukryć, że wszystkie zespoły, z którymi przyjdzie nam rywalizować, są w naszym zasięgu, z każdym można wygrać. W poprzednich sezonach takiej pewności przed rozpoczęciem rozgrywek być nie mogło.
I co teraz? 29 czerwca odbędzie się losowanie grup i stanie się jasne, z jakimi rywalami przyjdzie nam się mierzyć. W grupie jest sześć zespołów, co oznacza 11 kolejek, w tym mecz i rewanż. Pierwsza seria została wyznaczona na połowę września.
Faza grupowa to dopiero początek rozgrywek. Drużyny, które w obu grupach zajmą dwa pierwsze miejsca, zagrają „na krzyż”, czyli spotkają się: pierwsza z grupy C i druga z grupy D oraz druga z grupy C i pierwsza z D. Zwycięzcy dwumeczów awansują do fazy pucharowej Ligi Mistrzów.
Na etapie Last 16 zwycięzcy będą walczyć o awans do ćwierćfinału z drużynami z A/B, które w fazie grupowej zajęły II miejsca. Przypomnijmy, że przez dwa ostatnie sezony były to za wysokie progi dla płockiej ekipy. Jest bardzo duża szansa, co potwierdza rozstawienie w pierwszym koszyku, by teraz ten etap zaliczyć.

Jola Marciniak
fot.  archiwum

Zobacz kolejny artykuł

Powalczą na mistrzostwach świata

W Kruszwicy wioślarze z całej Polski rywalizowali o miejsca w reprezentacjach juniorów na tegoroczne główne …

Laude Probus dla szefów płockiego klubu

Podczas 49. sesji rady Miasta Płocka prezes Wisły Jacek Kruszewski i wiceprezes Tomasz Marzec otrzymali …