Nadal bez zwycięstwa u siebie

Piłkarze Wiły Płock u siebie zremisowali z Miedzią Legnica 2: 2 (1: 2) w sobotnim meczu ósmej kolejki Ekstraklasy. W ostatnich dwóch spotkaniach z trudnymi przeciwnikami, z Legią w Warszawie (4: 1) i z Jagiellonią Białystok (1: 1), Wisła zdobyła 4 pkt., co dało jej awans na XII miejsce w tabeli. Ta pozycja nie jest satysfakcjonująca dla nikogo, ani dla zawodników, ani dla trenera i kibiców. Dlatego piłkarze zapowiadali walkę o komplet punktów. Niestety celu nie udało się osiągnąć.
Wynik spotkania otworzyli goście. W 10. min Rafał Augustyniak podał do Henrika Ojamaa, a ten oddał piłkę wybiegającemu na kontrę koledze. Augustyniak ograł Bartłomieja Sielewskiego, który próbował go zatrzymać i znalazł się w sytuacji sam na sam. Takiej okazji nie zmarnował.
Szansę na wyrównanie miała w 23. min drużyna Wisły. Dominik Furman wykonywał rzut wolny i mocno dośrodkował na pole karne. Tam już czekał Bartłomiej Sielewski, który znalazł się w doskonałej sytuacji, ale nie zdołał skierować piłki do siatki.
To co nie udało się Sielewskiemu, udało się Adamowi Urydze w 30. min. Tradycyjnie Furman wykonywał rzut wolny. Piłka poszybowała na głowę Adama Urygi i wpadła do siatki. Była to pierwsza bramka zawodnika w tym sezonie, a jednocześnie pierwszy celny strzał zespołu Wisły w tym spotkaniu.
Wynik pierwszej połowy ustalił Petteri Forsell w 45. min, tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego. Augustyniak wbiegł na pole karne, doszedł do podania i strzelił prosto w wybiegającego Thomasa Dähne. Dobitki Forsella płocki bramkarz nie zdołał zatrzymać.
Po zmianie stron piłkarze Wisły zaczęli od ataków. W 49. min po dośrodkowaniu Ricardinhno, który wygrał pojedynek z Fabianem Piaseckim piłka spadła na głowę Urygi. Ten strzelił, ale trafił prosto w bramkarza, który wybił futbolówkę. Dobił do pustej siatki Bartłomiej Sielewski.
Starcie z Augustyniakiem z ostatniej minuty pierwszej połowy poważnie odczuł płocki bramkarz. W 79. min zmienił go 17-letni debiutant w Ekstraklasie – Marcel Zapytowski.
W 85. min znakomitą okazję do strzelenia gola dostał Mateusz Piątkowski, ale dużo szczęścia miał Zapytowski, bo piłka trafiła w słupek. Tuż przed końcowym gwizdkiem, w doliczonym czasie, bramkarz popisał się świetną interwencją po strzale Wojciecha Łobodzińskiego.
Piłkę strzeloną po drugiej stronie boiska przez Damiana Szymańskiego wyjął ręką bramkarz Miedzi. Po jego błędzie był rzut rożny. Po dobrze bitej piłce przez Furmana, nieznacznie pomylił się Uryga. Mecz zakończył się podziałem punktów.
Wisła Płock: Thomas Dähne (78 Marcel Zapytowski) – Alan Uryga, Bartłomiej Sielewski, Adam Dźwigała, Marcin Warcholak – Jakub Łukowski (89 Cezary Stefańczyk), Dominik Furman, Damian Rasak, Damian Szymański – Giorgi Merebaszwili (73 Calo Oliveira), Ricardinho.
Miedź Legnica: Anton Kanibołotski – Kornel Osyra, Tomislav Bozic, Paweł Zieliński, Rafał Augustyniak (56 Adrian Purzycki), Frank Adu – Borja Fernandez, Marquitos – Fabian Piasecki (71 Wojciech Łobodziński), Petteri Forsell, Henrik Ojamaa (75 Mateusz Piątkowski).
Pozostałe wyniki: Jagiellonia Białystok – Cracovia 3: 1, Legia Warszawa – Lech Poznań 1: 0, Piast Gliwice – Arka Gdynia 1: 0, Pogoń Szczecin – Korona Kielce 1: 1, Wisła Kraków – Lechia Gdańsk 5: 2, Zagłębie Lubin – Śląsk Wrocław 4: 0, Zagłębie Sosnowiec – Górnik Zabrze został rozegrany w poniedziałek.
Po meczu trener Dariusz Dźwigała powiedział: – Myślę, że z przebiegu spotkania wynik remisowy jest sprawiedliwy. Na pewno byliśmy zespołem, który prowadził grę. Zespół Miedzi nastawił się na kontrataki, tak też straciliśmy pierwszą bramkę. Drużynę trzeba pochwalić za reakcje, bo dwa razy przegrywaliśmy, a nawet dostaliśmy bramkę na 1: 2 do szatni. Mogliśmy oczywiście to spotkanie też wygrać, bo w końcówce stworzyliśmy sobie kilka ładnych sytuacji. Jest na pewno dużo materiału do analizy jeśli chodzi o grę defensywną. Dzisiaj nie byliśmy tak spójni, jak w dwóch poprzednich spotkaniach. Za dużo podań przechodziło między strefami, mieliśmy z tym trochę problemów. Mogliśmy ten mecz wygrać, ale też mogliśmy przegrać, bo rywale mieli sytuacje – strzał Piątkowskiego w słupek, obrona Marcela Zapytowskiego po strzale Wojciecha Łobodzińskiego. Reasumując, my jesteśmy niezadowoleni, bo kolejny mecz u siebie i nie daliśmy naszym kibicom radości z wygrania. Thomas Dähne doznał urazu – mocnego stłuczenia stawu kolanowego. Przy wrzutce z rożnego w drugiej połowie Thomas wyskoczył do piłki. Potem powiedział, że podczas lądowania coś chrupnęło w nodze i musiał zejść z boiska.

Jol.
fot. D. Ossowski

Tabela po 8. kolejce

1.

Wisła Kraków

8

17

17 – 7

2.

Lechia Gdańsk

8

17

13 – 8

3.

Jagiellonia Białystok

8

16

13 – 7

4.

Piast Gliwice

8

16

13 – 9

5.

Zagłębie Lubin

8

15

13 – 9

6.

Legia Warszawa

8

14

10 – 10

7.

Lech Poznań

8

13

13 – 10

8.

Korona Kielce

8

12

10 – 10

9.

Miedź Legnica

8

11

11 – 12

10.

Wisła Płock

8

7

12 – 13

11.

Arka Gdynia

8

7

7 – 9

12.

Górnik Zabrze

7

7

7 – 10

13.

Śląsk Wrocław

8

6

8 –  13

14.

Zagłębie Sosnowiec

7

5

11 – 15

15.

Pogoń Szczecin

8

4

5 – 12

16.

Cracovia

8

3

4 – 13

Zobacz kolejny artykuł

Karnety czekają na kibiców

Pierwszy tegoroczny mecz przy Łukasiewicza 34 odbędzie się już 10 lutego. Rywalem Nafciarzy będzie Legia …