Mereba uratował punkt

W meczu 18. kolejki LOTTO Ekstraklasy Wisła Płock zmierzyła się na wyjeździe z Koroną Kielce. Spotkanie zakończyło się podziałem puktów. Bramki dla kielczan strzelili Mateusz Możdżeń i Adnan Kovacević, zaś dla podopiecznych Kibu Vicuna obydwa gole zdobył Giorgi Merebaszwili.
Wisła Płock tylko raz (w 2005 roku) wygrała w Kielcach. To jeszcze dawniej niż piłkarze ręczni. Ten kiepski bilans płocczanie mieli okazję poprawić w sobotę. Niestety mecz od początku nie ułożył się po ich myśli.
Zdecydowanie lepiej w pojedynek weszli gospodarze, bo już w 5. min zdobyli pierwszego gola. Jego autorem był Mateusz Możdżeń, który pięknym strzałem umieścił piłkę w siatce.
W odpowiedzi piłkarze Wisły atakowali, ale wynik się nie zmieniał. Dopiero w 17. min po wrzutce z autu piłka spadła pod nogi Damiana Szymańskiego. Ten przedłużył jej lot na pole karne, gdzie z głową gotową do strzału czekał Giorgi Merebaszwili. Był to chyba pierwszy taki gol Gruzina zdobyty w barwach Wisły.
Przy remisowym wyniku obie drużyny zaczęły grać zachowawczo. Częściej piłka była w środku pola, gospodarze faulowali, a sędzia co chwilę sięgał po żółty kartonik. Wydawało się, że obie drużyny zejdą do szatni mając po jednym golu na koncie, ale Korona jeszcze spróbowała zaatakować.

Decydujący atak rozpoczął się w 43. min. Z rzutu rożnego dośrodkował Matej Pucko, a Thomasa Dähne pokonał strzałem głową Adnan Kovacević.
Po przerwie zaatakowali gospodarze, którzy dobrze wiedzieli, że 1-bramkowa przewaga to za mało, by dotrwać do końca meczu. Płockiego bramkarza próbowali pokonać Zlatko Janjić oraz Matej Pucko. W odpowiedzi indywidualny rajd przeprowadził Ricardinho. Strzelał Damian Rasak, ale Matthias Hamrol złapał piłkę.
Kwadrans przed końcem meczu Nafciarze przycisnęli, ale żaden strzał nie dał płockiej drużynie gola. I kiedy już zakończył się regulaminowy czas gry, w 2 doliczonej minucie Dahne złapał strzał Marcina Cebuli i mocno dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne. A tam idealnym uderzeniem popisał się Merebaszwili, który ustalił wynik spotkania i uratował punkt dla płockiej drużyny.
Ostatnie spotkanie w tym roku w Płocku Wisła zagra 14 grudnia, początek godz. 18.00 z Wisłą Kraków. Cena biletów na to wydarzenie wyniesie symboliczną złotówkę.

Tabela po 18. kolejce

1.

Lechia Gdańsk

18

38

30-17

2.

Legia Warszawa

18

33

29-18

3.

Jagiellonia Białystok

18

32

33-24

4.

Piast Gliwice

18

30

26-20

5.

Korona Kielce

18

29

24-22

6.

Pogoń Szczecin

18

28

25-21

7.

Lech Poznań

18

27

25-23

8.

Wisła Kraków

18

26

31-27

9.

Arka Gdynia

17

23

26-21

10.

Zagłębie Lubin

18

21

26-30

11.

Wisła Płock

18

19

26-32

12.

Miedź Legnica

18

19

21-35

13.

Cracovia

17

18

13-19

14.

Śląsk Wrocław

18

17

25-27

15.

Górnik Zabrze

18

16

22-32

16.

Zagłębie Sosnowiec

18

12

22-36

Korona: Matthias Hamrol – Bartosz Rymaniak, Adnan Kovačević, Elhadji Pape Diaw, Michael Gardawski (68 Łukasz Kosakiewicz) – Matej Pučko, Oliver Petrak (46 Zlatko Janjić), Jakub Żubrowski, Mateusz Możdżeń, Marcin Cebula – Elia Soriano (86 Piotr Malarczyk).
Wisła: Thomas Dähne – Cezary Stefańczyk, Igor Łasicki, Alan Uryga, Marcin Warcholak (46 Patryk Stępiński) – Damian Szymański, Damian Rasak, Dominik Furman (72 Karol Angielski) – Nico Varela, Ricardinho (82 Oskar Zawada), Giorgi Merebashvili.
Pozostałe wyniki: Górnik Zabrze – Miedź Legnica 1:3, Lech Poznań – Śląsk Wrocław 2:0, Lechia Gdańsk – Legia Warszawa 0:0, Pogoń Szczecin – Zagłębie Sosnowiec 1: 0, Wisła Kraków – Jagiellonia Białystok 2:2, Zagłębie Lubin – Piast Gliwice 2:2, Arka Gdynia – Cracovia został rozegrany w poniedziałek.
Po meczu trener Kibu Vicuńa powiedział: – Zagraliśmy bardzo wyrównany mecz, ale niestety nie zaczęliśmy dobrze. Korona strzeliła bramkę już w czwartej minucie. Sporo nas to kosztowało. W pierwszej połowie graliśmy dobrze, potem Giorgi Merebashvili strzelił bramkę. To było bardzo wyrównane spotkanie. Oni mieli sytuacje, my również. Pracowaliśmy na to, ale to Korona strzeliła tuż przed przerwą. Jestem zadowolony z walki i determinacji drużyny. Dlatego, że walczyliśmy cały mecz i mieliśmy gola w 90. min, gdy Giorgi Merebashvili strzelił ładną bramkę. A nawet mieliśmy szansę na 2:3 w ostatniej sytuacji meczu.

Jol.
fot. www.pixabay.com

Zobacz kolejny artykuł

Będą nowi piłkarze

Pod koniec tygodnia do kibiców dotarła wiadomość, że ósma drużyna rosyjskiej ligi Achmat Grozny interesuje …

Niewiele brakowało…

W przedświąteczny piątek płoccy piłkarze rozegrali ostatni w 2018 roku pojedynek w rozgrywkach LOTTO Ekstraklasy. …