fot. D. Ossowski

Jest jeszcze dużo marzeń do spełnienia

Wychowanek Orlen Wisły, a obecnie piłkarz ręczny FC Barcelona Kamil Syprzak zapewnia, że jest gotowy do udziału w Igrzyskach Olimpijskich. Wraz z reprezentacją Polski jest już w Rio de Janeiro, gdzie 7 sierpnia odbędzie się pierwszy mecz narodowej drużyny z zespołem gospodarzy.
Piłkarze ręczni wybrani przez trenera Talanta Dujszebajewa do 14-osobowej reprezentacji nie mieli w tym roku czasu na odpoczynek. Po zakończeniu zmagań w rozgrywkach ligowych, niemal od razu rozpoczęli przygotowania do Igrzysk.
– Jestem bardzo zmęczony, ponieważ nie było czasu na odpoczynek, ale i szczęśliwy, że znalazłem się wśród 14 zawodników wybranych przez trenera. Przed pierwszym meczem jestem gotowy do gry. Igrzyska Olimpijskie to najważniejsze wydarzenie sportowe w tym sezonie, a udział w imprezie, to spełnienie marzenia każdego sportowca – powiedział Kamil Syprzak.
23 lipca wychowanek Orlen Wisły, obecnie piłkarz ręczny mistrza Hiszpanii klubu FC Barcelony, a skończył 25 lat. Udział w Igrzyskach Olimpijskich to kolejny krok w jego karierze. – Jestem bardzo dumny, że w tak młodym wieku tyle udało mi się osiągnąć. Karierę zacząłem w Płocku, ale nie ukrywam, że moim priorytetem był wyjazd za granicę. Hiszpania to bardzo dobry kierunek, znalazłem się w jednej z najlepszych drużyn świata. Mam już w dorobku brązowy medal mistrzostw świata, udział w mistrzostwach Europy, a teraz jadę na Igrzyska, załapałem się do czternastki wybrańców, to wielki powód do dumy – tłumaczy Syprzak.
Zawodnik krok po kroku realizuje swoje marzenia. Kolejnym jest wywalczenie dobrego miejsca, a może i medalu w Rio de Janeiro. – Jestem zawodnikiem reprezentacji Polski ponad cztery lata, mam szczęście, że to był dobry czas dla kadry. Dzisiejsza drużyna to kilku nowych zawodników, a także nowy trener ze swoją filozofią. Przed nami wielki test, Igrzyska, gdzie wszyscy chcemy osiągnąć sukces. Ale na razie nie myślimy, czy to będzie wyjście z grupy, czy może nawet medal. Piłka ręczna jest sportem nieobliczalnym, niczego nie można być pewnym. Zespoły, które do tej pory nie notowały sukcesów, mogą w Rio wygrywać z najlepszymi. My też chcemy wygrywać kolejne mecze, a jeśli się okaże, że wychodzimy z grupy, to będą przed nami kolejne mecze do wygrania. Nie ukrywam, że medal byłby najlepszą nagrodą – zapewnia.


Jola Marciniak

Zobacz kolejny artykuł

Orlen Wisła bez niespodzianek

W pierwszym tegorocznym tygodniu z Superligą Orlen Wisła, zgodnie z przewidywaniami i oczekiwaniami, wygrała dwa …