Gdzie będzie kontynuował karierę Tomasz Gębala?

Przez trzy sezony Tomasz Gębala bronił barw Orlen Wisły. Rozgrywający nie przedłużył umowy z klubem, choć otrzymał taką propozycję. Mimo rozstania z Płockiem nadal nie chce zdradzić, w której drużynie spędzi kolejne sezony.

– Kariery nie kończę, ale dziś mogę powiedzieć tylko, że jestem spokojny. Mamy umowę dżentelmeńską z moim przyszłym pracodawcą, że na razie nic na ten temat nie mówimy. Nazwę mojego nowego klubu poznamy pewnie przed rozpoczęciem okresu przygotowawczego – zdradził rozgrywający Tomasz Gębala.
24-letni Tomasz Gębala występował w barwach Orlen Wisły od 2016 roku. Odniesiona podczas półfinałowego meczu z MMTS Kwidzyn kontuzja jest trzecią, która na dłużej wykluczyła go z gry. Wynik badania rezonansem magnetycznym był jednoznaczny – zerwanie więzadeł przednich krzyżowych w prawym kolanie, operacja, a potem długa przerwa na rehabilitację.
Po poprzednim urazie odniesionym w maju 2018 roku do gry wrócił dopiero w lutym 2019 roku. Wszystko wskazuje na to, że tym razem będzie podobnie. – Jestem po operacji. Jakie plany? Zdejmą mi szwy, a potem będzie rehabilitacja. To mnie czeka w najbliższych tygodniach i miesiącach. Na tym na razie się skupiam. Kariery nie kończę, chcę wrócić na parkiet – potwierdził Gębala
Trzy poważne urazy w ciągu trzech lat w Płocku, to niezbyt dobry prognostyk dla młodego zawodnika. Nie wiadomo, czy ma w sobie aż tak dużo determinacji, by podobnie jak przed laty Adam Wiśniewski, po odnawiającym się trzykrotnie urazie, wrócić do zawodowego uprawiania piłki ręcznej na wysokim poziomie.
Tomasz Gębala nie walczył z płocką drużyną o tytuł mistrza Polski. Nie wystąpi także w kadrze narodowej, która 16 czerwca zagra w eliminacjach do Euro 2020 z Izraelem. W zależności od tego, jak będzie przebiegać rehabilitacja, może nie być gotowy na mistrzostwa Europy w 2020 roku.

Reklama

W Płocku Gębala spędził trzy sezony. – Szkoda stąd wyjeżdżać. Poznałem tu sporo ludzi i to miasto jest już częścią mnie. Przeżyłem tu trzy lata, to był czas, którego nie cofnę. W pamięci zostaną mi chwile fajne, także te niefajne. Ale trzeba iść dalej. Szkoda zostawić Płock, ale przyszedł czas na zmiany – zapewniał rozgrywający.
Przed nim zdjęcie szwów, a potem długa, kilkumiesięczna rehabilitacja. – Nie chciałem zostać dłużej w Płocku, musiałem coś zmienić. Dziś mogę powiedzieć tylko to, co zawsze mówię – jestem spokojny. Skoro tak się umówiliśmy z moim przyszłym pracodawcą, że na razie nic nie mówimy, to szanując siebie wzajemnie, nie odpowiadamy szczegółowo na podobne pytania. Nie mam pojęcia, kiedy zostanie ogłoszona nazwa mojego nowego klubu. Myślę, że wszystko się wyjaśni przed rozpoczęciem okresu przygotowawczego do nowego sezonu. Powinienem już być wtedy w swoim nowym klubie – zapowiada.
Zdaniem zawodnika rehabilitacja może potrwać nawet dziewięć miesięcy. – Czekamy, jak moje kolano będzie reagowało. Powoli trzeba pracować i zrobić wszystko, by podobna kontuzja nigdy więcej się już nie powtórzyła – stwierdził Tomasz Gębala.
Rozgrywający występował w barwach Orlen Wisły od sezonu 2016 /2017. Przez trzy lata rozegrał w sumie 94 mecze i zdobył 223 bramki. Nieoficjalnie mówi się, że nowym klubem Tomasza Gębali będzie PGE Vive Kielce. Ta informacja nie została potwierdzona.

Jol.
fot. D. Ossowski

Zobacz kolejny artykuł

Młodzi lekkoatleci z PTT Delta Płock poprawiają wyniki

W mistrzostwach Polski sztafet w Krakowie wystartowała reprezentacja PTT Delta, Sekcja Lekkoatletyczna. Zawodniczki ze sztafety …