Fatalny początek sezonu

Piłkarze Wisły Płock przegrali u siebie z Koroną Kielce 1: 2 (0: 0) w inaugurującym 3. kolejkę meczu Ekstraklasy. Przez większą część spotkania niewiele działo się na boisku, a kibice ziewali z nudów. Negatywnym bohaterem pojedynku był Giorgi Merebaszwili, który musiał opuścić boisko w 34. min, po otrzymaniu drugiej żółtej kartki. W niesamowitym upale, osłabieni, płocczanie nie dali rady kiepsko prezentującej się Koronie. Porażka sprawiła, że Wisła znalazła się niemal na dnie tabeli Ekstraklasy.
Przez pierwsze 30. min spotkania, do przerwy na wypicie wody, niewiele działo się na murawie. Zawodnicy walczyli o każdy metr boiska, budowali akcje, ale nie oddali ani jednego strzału na bramkę. O celnych nawet nie było co marzyć. Widać było wyraźnie, że obie drużyny dostosowały się do upalnej pogody.
W 34. min podniosła się temperatura na trybunach, bowiem upadek na polu karnym Giogri Merebaszwilego sędzia uznał za symulowanie i pokazał Gruzinowi drugą żółtą kartkę. Pierwszą skrzydłowy Wisły otrzymał w 4. min spotkania za pierwszy faul w spotkaniu.
Bliżej zdobycia bramki była Korona. W ostatniej minucie pierwszej połowy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, strzelił nad poprzeczką Jakub Żubrowski, który już w doliczonym czasie oddał pierwszy celny strzał w tym spotkaniu, trafiając w płockiego bramkarza.
Po przerwie emocje były znacznie większe. W 48. min na rękę stojącego w polu karnym Nico Vareli spadła piłka, ale sędzia nie zatrzymał gry, poszła akcja Wisły. Dwie minuty później sędzia jednak zatrzymał grę i zarządził VAR tamtej sytuacji. Po obejrzeniu akcji, wskazał na rzut karny dla Korony. Bramkę dla kieleckiego zespołu w 53. min z 11 metrów zdobył Elia Soriano.
Wisła się nie poddawała. W 79. min najgroźniejszą sytuację stworzył Dominik Furman, który po błędzie bramkarza dośrodkowywał do pustej bramki. Ostatecznie piłkę wpadającą do siatki wybił Ken Kallaste.
W 84. min kolejny w tym meczu rzut wolny wykonywał Furman, a jego mocny strzał z trudem wybronił Matthias Hamol. Chwilę później próbował pokonać bramkarza Korony Adam Dźwigała.
Wisła atakowała, ale to Korona cieszyła się ze zdobycia gola. W 90. min po podaniu Łukasza Kosakiewicza, przy biernej postawie płockiej obrony, piłkę do siatki wpakował Ivan Jukic. Chwilę później szansę na podwyższenie wyniku miał jeszcze Elia Soriano, ale na swoim miejscu był Thomas Dähne oraz Bartosz Rymaniak, strzelając obok słupka.
Wynik meczu ustalił w doliczonym czasie gry Calo Oliveira. Jedyna w tym meczu strzelona przez płocczan bramka nie mogła zadowolić ani kibiców, ani zawodników. Wielka szkoda, że niektórzy z piłkarzy winą za porażkę obarczali sędziego.
Wisła Płock: Thomas Dähne – Cezary Stefańczyk (87 Igor Łasicki), Adam Dźwigała, Alan Uryga, Marcin Warcholak – Nico Varela (80 Calo Oliveira), Dominik Furman, Damian Szymański, Giorgi Merebaszwili, Mateusz Szwoch (66 Oskar Zawada) – Ricardinho
Korona Kielce: Matthias Hamrol – Elhadji Pape Djibril Diaw, Piotr Malarczyk, Mateusz Możdżeń (46 Vato Arveladze, 85 Zlatko Janjic)), Ivan Jukic, Michael Gardawski (Ken Kallaste), Oliver Petrak, Jakub Żubrowski, Łukasz Kosakiewicz, Bartosz Rymaniak, Elia Soriano
Pozostałe wyniki: Zagłębie Sosnowiec – Pogoń Szczecin 3: 0, Piast Gliwice – KGHM Zagłębie Lubin 2: 1, Legia Warszawa – Lechia Gdańsk 0: 0, Śląsk Wrocław – Lech Poznań 0: 1, Miedź Legnica – Górnik Zabrze 1: 3, Jagiellonia Białystok – Wisła Kraków 1: 0, mecz Cracovia – Arka Gdynia został rozegrany po oddaniu numeru do druku.

Po meczu powiedzieli:
Gino Lettieri (trener Korony): – Dwa miesiące temu też tu siedzieliśmy i dość ostro mówiliśmy o spotkaniu w naszym wykonaniu. Dziś całkiem dobrze weszliśmy w mecz, kontrolowaliśmy to spotkanie, próbowaliśmy je rozgrywać po swojemu. Czego nam brakowało? Przede wszystkim za szybko traciliśmy piłkę. Po czerwonej kartce Merebaszwilego niestety nie wyglądaliśmy tak, jak to sobie wyobrażaliśmy. Powinniśmy wtedy przycisnąć. Dwa ostatnie mecze przegraliśmy, ale tu nie odpuściliśmy, Wisła tylko potrafiła nam zagrozić ze stałych fragmentów gry. Ten mecz wcale nie był wyjątkowy w naszym wykonaniu, ale ważne są 3 pkt. Teraz możemy spokojnie przygotowywać się do następnego.
Dariusz Dźwigała (trener Wisły Płock): – Na pewno zaczęliśmy ten mecz za wolno, grając jeszcze w równowadze. Byliśmy odcięci przez środek pola, za wolno wprowadzaliśmy piłkę w boczne sektory boiska. Później druga żółta karta Merebaszwilego miała ogromny wpływ na przebieg spotkania. Oczywiście my się cofnęliśmy, a Korona miała przewagę. Na szczęście z tego nic nie wynikało. Liczyliśmy na grę z kontry i tak udawało się do przerwy, szukaliśmy swoich sytuacji. Niestety na początku drugiej połowy był błąd techniczny Nico Vareli, piłka trafiła go w rękę. W życiu trzeba mieć troszkę szczęścia. Nam w tych trzech spotkaniach szczęście nie dopisuje. Graliśmy z Lechem bardzo dobrze w piłkę, byliśmy za ten mecz chwaleni, brakowało nam tylko skuteczności. Na dziś powinniśmy mieć przynajmniej 4 pkt, mamy tylko jeden. Wiem, że każdy z zawodników jest myślami jeszcze w poprzednim sezonie, który Wisła zakończyła na V miejscu. Ale warto przypomnieć, że początek tamtego sezonu też nie był zadowalający. Wierzę w to, co robię, pracuję jak potrafię, wiem, że zespół będzie się rozwijał. Dzisiejszy mecz, pechowy, w którym rywale nie stworzyli sobie dobrych sytuacji.
W najbliższy piątek o godz. 20.30 płocka Wisła spotka się ze swoją imienniczką w Krakowie. Zaś na stadionie przy ul. Łukasiewicza 34 drużynę Dariusza Dźwigały zobaczymy 18 sierpnia o godz. 18.00. Przeciwnikiem Nafciarzy będzie ekipa Arki Gdynia.

Jola Marciniak
fot. Rafael Dominik

Tabela po 3. kolejce

1.

Piast Gliwice

3

9

6-2

2.

Lech Poznań

3

9

5-1

3.

Zagłębie Lubin

3

6

6-4

4.

Jagiellonia Białystok

3

6

3-1

5.

Górnik Zabrze

3

5

5-3

6.

Lechia Gdańsk

3

5

2-1

7.

Śląsk Wrocław

3

4

4-3

8.

Korona Kielce

3

5

4-4

9.

Wisła Kraków

3

4

2-2

10.

Legia Warszawa

3

4

3-4

11.

Zagłębie Sosnowiec

3

3

5-4

12.

Miedź Legnica

3

3

3-5

13.

Wisła Płock

3

1

3-5

14.

Arka Gdynia

2

1

0-2

15.

Cracovia

2

0

1-5

16.

Pogoń Szczecin

3

0

0-6

Zobacz kolejny artykuł

Płocczanie wychodzą z grupy

Piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock wygrali z wicemistrzem Hiszpanii Abanca Ademar Leon 25:23 (9:10) w …

Pozostajemy liderem grupy

Piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock wygrali na wyjeździe z mistrzem Szwajcarii Wacker Thun 25:23 (14:13) …