Drugi trener Wisły Płock Tomasz Tchórz: Lepiej grać gorzej, ale wygrywać

Z asystentem trenera Kibu Vicuna rozmawia Jola Marciniak

– Jesteśmy po 20 kolejkach rozgrywek Ekstraklasy. Do zakończenia rundy zasadniczej pozostało każdej drużynie dziesięć spotkań. Wisła Płock i jej kibice nie mają chyba zbyt wiele powodów do zadowolenia?
– Jako trener nigdy nie jestem zadowolony z przegranego meczu. Czasami mówi się, że zagraliśmy bardzo dobre spotkanie i mimo że rezultat nas nie zadowala, to można być optymistycznie nastawionym. Moim zdaniem, w piłce profesjonalnej lepiej jest grać gorzej, ale wygrywać, niż grać dobrze, ale nie osiągać rezultatów. Weźmy mecz z Wisłą Kraków. Graliśmy dobrze, zasługiwaliśmy na nieco więcej, ale nie mogę być zadowolony.

– Mieliśmy pecha, że w dobrej formie był Zdenek Ondrasek.
– Tak, to on pognębił naszą Wisłę. I co ciekawe, udało mu się to nie siłą, ale sprytem i umiejętnościami. Potrafił znaleźć się dokładnie w tym miejscu, gdzie powinien być. Dwie bramki, które straciliśmy, nie do końca były zasługą rywala. Pierwsza to błąd naszego zawodnika, który niefortunnie podawał do naszego bramkarza, a Ondrasek został sfaulowany. Drugi gol też był przypadkowy – piłka trafiła do niego po odbiciu od Igora Łasickiego. Wygrał spryt, a nie siła fizyczna. Zdenek na pewno zasługuje na pochwałę, bo jest napastnikiem, a strzelania bramek oczekują od niego trenerzy.

– Po 20 seriach rozgrywek sytuacja Wisły nie wygląda najlepiej. Spadamy w tabeli coraz niżej. Może nie ma obaw, że będziemy walczyć o utrzymanie, ale zbliżamy się do niebezpiecznej strefy spadkowej. Poza tym na fatalne wyniki odpowiadają kibice, którzy wolą siedzieć w domu i oglądać mecze w telewizji, bo brakuje emocji. A co ważniejsze – nie ma punktów, które moglibyśmy dopisać sobie do konta.
– Fakt, kibice przychodzą na stadion wtedy, gdy są dobre widowiska, wyniki i jest kontynuowana passa zwycięstw. W ostatnich meczach te wyniki nie były najlepsze i można zrozumieć kibiców, że wolą zostać w domach. Ale ja uważam, że powinni być z drużyną na dobre i złe i nie patrzeć na zespół tylko przez pryzmat wyników, ale szerzej. Namawiałbym kibiców, by wspierali drużynę, bo w tak trudnych chwilach są najbardziej potrzebni.

– Do następnego meczu zostało sporo czasu, dopiero 10 lutego zagramy z Legią w Płocku, jest więc czas porozmawiać o Tobie. Masz 26 lat i jesteś chyba najmłodszym drugim trenerem zespołu w Ekstraklasie?

Jola Marciniak
fot. Wisła Płock

Zobacz kolejny artykuł

Piłkarze ręczni wracają do gry

Najpierw Piotrkowianin Po przerwie na reprezentację wracają do gry piłkarze ręczni Superligi. Przypomnijmy, że pierwsza …