Chcesz zarabiaæ miliony, zapracuj na sukces w przedszkolu!

Rozmowa z Dariuszem Grodkiewiczem, prezesem Stowarzyszenia Sportu Młodzieżowego Wisła Płock

Ruszyła piłkarska wiosna. Na boiska wybiegły drużyny we wszystkich kategoriach wiekowych, zdobywając punkty w rozgrywkach ligowych. Grają już młodzi piłkarze, wychowankowie Stowarzyszenia Sportu Młodzieżowego Wisła Płock, a mecze ogląda prezes Grodkiewicz, oceniając postępy podopiecznych.

Rzeczywiście, oglądam sporo meczów, nie tylko drużyny seniorskiej, także drugiej i młodzieżowych, występujących w barwach Stowarzyszenia. Można powiedzieć, że jestem fanatykiem piłki nożnej. Niestety nie gramy dziś w najwyższych ligach młodzieżowych, ale walczymy o wejście do grona najlepszych. Na usprawiedliwienie dodam, że w dużych klubach, z których składają się najwyższe ligi, skauting jest niezwykle rozwinięty. Ale my też już mamy swoją markę. Gdziekolwiek jedziemy w Polskę na turnieje czy mecze, kojarzą nas z Wisłą Płock, czyli drużyną z Ekstraklasy. Oczywiście nie zawsze wygrywamy, ale prezentujemy coraz wyższy poziom i wiemy, że stać nas na więcej.

Stowarzyszenie jest największą płocką szkółką piłkarską. Czy nie macie kłopotów z naborem?
Regularnie trenuje około 400 chłopców w 16 grupach wiekowych. Mamy, między innymi cztery grupy komercyjne, czyli tak zwane przedszkole piłkarskie. To są dzieci od 4 do 7 lat, które „nie załapały” się do naszej grupy podstawowej, a nadal chcą grać w piłkę i z nami być. Nie wykluczamy, że któreś z nich jeszcze pokaże się z obiecującej strony i dostanie szansę przy naborach. U nas jest spora selekcja. Na dziś mamy niezłe warunki, które dzięki pomocy miasta bardzo się poprawiły. Ale potrzeby są coraz większe.

Czy teraz więcej młodych ludzi chce rozpoczynać karierę w Wiśle?
Dzięki głosującym płocczanom w budżecie obywatelskim udało się pozyskać środki na nowy obiekt, czyli balon nad boiskiem, dzięki czemu możemy trenować także przez całą zimę, co podnosi naszą wartość sportową. Kolejne boisko przy hali Politechniki powstało mniej więcej w tym samym czasie i też dzięki pomocy Urzędu Miasta. Niestety jest to ciężki teren do utrzymania, stale mamy z tym obiektem problemy, żeby usunąć wodę spływającą z wałów. Odeszliœmy od hal, które wcześniej trzeba było wynajmować. Na nich trenują tylko i wyłącznie dzieci w wieku 4-6 lat. I muszę dodać, że my się nie zamykamy na dzieci z Płocka, mamy podpisaną umowę ze Stoczniowcem, z Juventusem w Toruniu, z SMS Włocławek, szkółką z Gąbina i jesteśmy na etapie dogadywania się z kolejnymi partnerami.

Młodych piłkarzy mamy coraz więcej, ale pewnie ci słabsi odpadają?

Jola Marciniak
fot. archiwum

Zobacz kolejny artykuł

Tylko tak dalej!

W minioną sobotę rozegrana została ostatnia seria spotkań rundy zasadniczej Ekstraklasy. Wisła Płock, zajmująca od …