Ślizgawki, śnieżne bitwy, czasem łyżwy. Tak bawiły się dzieci zimą ponad 100 lat temu

Ferie zimowe na półmetku. Dzieciaki szaleją na nartach, lodowiskach. A poza sportowymi atrakcjami chętni mają okazję uczestniczyć w zajęciach plastycznych, tanecznych, teatralnych. Jednym słowem dla każdego coś ciekawego. Wystarczy tylko chcieć ciekawie spędzić czas wolny. Zupełnie inaczej niż rówieśnicy współczesnych nastolatków sprzed stu lat, którym nikt nie organizował ferii. Sami musieli przygotowywać zabawki i wymyślać zabawy, jeśli pozwolił im na to czas. Najczęściej zimą były to gonitwy i bitwy śnieżne. Narty i łyżwy dla wielu były nieosiągalnym luksusem.
Mówiąc o zabawach dzieciaków przed 100 – 120 laty trzeba pamiętać, że zimy były wtedy zawsze mroźne i śnieżne. – Czas wolny dzieciaki spędzały zatem na ślizgawkach, zabawach na śniegu. Jeśli ktoś miał, a była to rzadkość, jeździł na nartach i łyżwach przykręcanych do podeszwy buta – opowiadała o tym, jak kiedyś dzieciaki spędzały czas wolny zimą, Joanna Szewczykowska, kierownik działu upowszechniania i promocji Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu.
Jeśli ktoś miał zmysł majsterkowicza, to robił sobie sam łyżwy z drewna. – Najpierw wyrabiał płozę, wyglądającą mniej więcej jak teraz do figurówek. I można było ślizgać się na samym drewnie, co oczywiście nie miało nic wspólnego z taką jazdą, jak dziś na łyżwach. Ale pomysłowości nie brakowało i niektórzy pod spód przyczepiali gruby drut – opowiadał Robert Rumiński, asystent w dziale etnografii Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu.
Ale najpopularniejszą zabawką do ślizgania były własnoręcznie robione, krótkie (50-60 cm) narty.

rad.
fot. MWM Sierpc

Zobacz kolejny artykuł

Pierwszy taki zlot w Sierpcu

Jedenaście najlepszych food trucków, a na nich pyszności pozwalające poznawać i smakować dania z różnych …