Dziejopis Sierpecki

Ciekawostki historyczne związane z ziemią sierpecką, nieznane fakty dotyczące miejsc i osób związanych z Sierpcem i powiatem sierpeckim, a także niepublikowane fotografie, dokumenty. Takie informacje znaleźć można w wydanym właśnie przez Pracownię Dokumentacji Dziejów Miasta Sierpc biuletynie „Dziejopis Sierpecki”.
Pierwszy numer branżowego kwartalnika ukazał się tuż przed końcem ubiegłego roku. – Zakładamy, że Dziejopis będzie ukazywał się co kwartał. Pismo jest bezpłatne, dostępne w siedzibie Pracowni. Co więcej, planujemy zamieszczać każdy numer na naszej stronie w formacie PDF – mówi o planach związanych z nowym wydawnictwem dyrektor Pracowni Tomasz Krukowski.
I dodaje, że co do zawartości, to w każdym numerze zamieszczane będą zarówno felietony, jak i typowe artykuły historyczne, traktujące o dziejach Sierpca i ziemi sierpeckiej. Archiwalne fotografie, mapy, dokumenty. Biografie, fragmenty wspomnień. – Na łamach naszego pisma znajdą się również informacje z życia placówki oraz działającej przy Pracowni Sierpeckiej Grupy Eksploracji Historycznej SEGREH – mówi dyrektor Krukowski.
Zamieszczane w biuletynie artykuły, autorstwa historyków pracujących w Pracowni Tomasza Krukowskiego i Michała Webera, to efekt analiz dokumentów i pracy historyków zatrudnionych w Pracowni, które jak zaznacza Tomasz Krukowski, mają z założenia stanowić materiał źródłowy, głównie dla uczniów i studentów. – Stąd też stawiamy na jakość zamieszczanych informacji, nie zaś na ilość artykułów. Z założenia nie chcemy także umieszczać informacji nie do końca potwierdzonych, które w kolejnych numerach wymagałyby sprostowań. Oczywiście znajdą się tutaj felietony popularyzujące historię i poszukiwania historyczne, pewne ciekawostki, materiały na swój sposób sensacyjne czy mało znane. Jednak na podawanie informacji niepotwierdzonych, choćby właśnie sensacyjnie brzmiących, zwyczajnie nie możemy sobie pozwolić – dodaje Tomasz Krukowski.
Dziejopis można będzie znaleźć w sierpeckich bibliotekach i czytelniach, głównie szkolnych, na terenie zarówno miasta, jak też gminy Sierpc. No i oczywiście w Pracowni.
Pierwszy, grudniowy numer to spotkanie z Sierpecką Grupą Eksploracji Historycznej SEGREH działającą przy Pracowni. Można także znaleźć tu informacje o powstaniu listopadowym na terenie ziemi sierpeckiej, przeczytać o domniemanej bitwie pod Sierpcem we wrześniu 1831 r. i potrzebie powściągliwości historycznej w podawaniu ”faktów”, pomniku uczestników powstania listopadowego w Sierpcu -zarys historii i opis. Jest materiał o słupie żydowskim – symbolicznej kolumnie wstydu i kary dla sierpeckiej gminy żydowskiej. Czytelnicy znajdą tu nie tylko opis, ale i miejsce jego lokalizacji oraz mogą obejrzeć reprodukcję w kolorze akwareli Kazimierza Stronczyńskiego z 1851 r. ”Słup na żydowskiem mieście w Sierpcu”. A w części z cyklu biografie przeczytać o Andrzeju Kogowskim, aranżatorze wyglądu Sierpca lat 70. XX w. Autorzy zamieścili również materiały ukazujące sierpecki cmentarz żołnierzy niemieckich z I wojny światowej, przedstawiają informacje o cennych znaleziskach w internecie, ciekawe zdjęcia, dokumenty, uwagi o działaniach historycznych.
Już pod koniec marca do rąk pasjonatów sierpeckiej historii trafi kolejny numer biuletynu. A w nim zamieszczone będą między innymi fragmenty XIX-wiecznej publikacji dotyczącej Sierpca i okolic, nieznane do tej pory dokumenty miejskie. Znajdzie się słów kilka o historii wybranych obiektów na terenie miasta. Jak zapowiada Tomasz Krukowski: – nie zabraknie interesujących fotografii czy całkowicie nieznanych planów miasta.     (rad)

Zobacz kolejny artykuł

Kto najlepszym sportowcem?

Po raz kolejny organizowany jest plebiscyt na najlepszego sportowca Ziemi Sierpeckiej. Najlepsi z najlepszych wybierani …

Jeden komentarz

  1. Pani redaktor nie bywa w Sierpcu i nie wie że te pseudo odkrycia już dawno były opisane przez innych ludzi. To pisemko nieczego nowego nie wnosi do historii miasta a jest tylko marną próbą rozliczenia się pana “dyrektora” z ludzmi, których nie znosi za ich pracowitosć i odkrywanie historii Sierpca nie dla poklasku tylko z autentycznej potrzeby i pasji. Pieniądze wyrzucone w błoto dla takich periodyków