fot. Grzegorz Szkopek

Taneczny jubileusz organizatora

To był wyjątkowy festiwal „Od kujawiaka do oberka”. A to dlatego, że swój jubileusz 20-lecia powstania świętował organizator imprezy, czyli Stowarzyszenie Gmin Turystycznych Pojezierza Gostynińskiego.
Festiwal Folkloru i Kultury Ziemi Kujawskiej i Mazowieckiej „Od kujawiaka do oberka” odbył się po raz 11. Tradycyjnie do łąckiej hali przyjechały zespoły folklorystyczne, wystawcy i goście. Wśród tych ostatnich byli m.in.: wicestarosta Iwona Sierocka, wiceprzewodniczący Rady Powiatu Adam Sierocki, szef płockiej delegatury Urzędu Marszałkowskiego Tomasz Kominek oraz przedstawiciele gmin tworzących Stowarzyszenie. Witając gości Zbigniew Białecki, przewodniczący zarządu Stowarzyszenia i wójt gminy Łąck, mówił o podwójnym święcie, czyli jubileuszu powstania i 11. edycji festiwalu. – Cieszy mnie widok znajomych twarzy, ale mamy także debiutantów. Jubileusz skłania do refleksji i wspomnień. Przez te 20 lat były momenty lepsze i gorsze, ale zawsze udawało nam się przezwyciężać przeszkody – mówił Zbigniew Białecki.
Dyrektor biura Stowarzyszenia Katarzyna Mikołajczyk przedstawiła najważniejsze inicjatywy podejmowane przez organizację. A później Stowarzyszenie wręczyło swoje pamiątkowe listy i upominki tym, którzy byli zaangażowani z jego tworzenie, pracowali w nim, wspomagali. W rewanżu były prezenty dla Stowarzyszenia. – 20 lat to dużo czasu. To 20 lat ciężkiej i mozolnej pracy. To, co państwo robicie jest niezwykle ważne, bo to działania na rzecz lepszego życia w naszych lokalnych społecznościach. Życzę dalszych owocnych lat działalności, dziękuję za współpracę z powiatem i zapewniam, że doceniamy państwa działalność – mówiła wicestarosta Iwona Sierocka.
Tomasz Kominek odczytał list gratulacyjny od marszałka Adama Struzika i w jego imieniu wręczył Stowarzyszeniu medal „Pro Masovia” oraz dyplomy uznania. Wójt Sannik podarował kwiaty i lalki w sannickich strojach. Końcowym akordem jubileuszowej części było zapalenie świeczek na siedmiokilogramowym torcie. Później na scenie zaprezentowały się zespoły biorące udział w festiwalu. A zwieńczeniem występów był koncert zespołu Masovia.
Gdy na scenie śpiewano i tańczono, zainteresowani mogli wziąć udział w warsztatach rzeźbiarskich, hafciarskich i plecionkarstwa. Mogli odwiedzić też stoiska kół gospodyń wiejskich, gdzie nie brakowało wyśmienitych potraw. Ale były też stoiska z rękodziełem, domowymi przetworami czy kolorowymi piernikami.
Tradycją festiwalu są konkursy, np. na najlepszą nalewkę, wypiek i potrawę. W pierwszym w szranki stanęło 18 nalewek. Dominowały wiśniowe, ale były też z kwiatu bzu, aronii czy pigwy. Wygrała nalewka z aronii stworzona przez Czesława Lewandowskiego z Łącka. W konkursie wypieków w szranki stanęło 18 słodkich produktów, w tym pączki, ciasta drożdżowe, szarlotki, ciasto z dyni. Za najlepszy został uznany „Korowaj weselny” upieczony przez Koło Gospodyń Wiejskich „Korniczanki” ze Starych Kornic (pow. łosicki), debiutantów na łąckim festiwalu. Wśród 20 potraw były chleby, dżemy, krem z dyni, babka gryczana, placki ziemniaczano-dyniowe. Komisji konkursowej najbardziej przypadła do gustu „Rolada Bodzana” w wykonaniu Wandy Jakubowskiej-Nowackiej z Bodzanowa. Natomiast za najładniejsze zostało uznane stoisko KGW „Korniczanki”. (gsz)

Zobacz kolejny artykuł

Stypendia dla uczniów z gminy Bulkowo

Najlepsi uczniowie ze szkół prowadzonych przez gminę Bulkowo zostali wyróżnieni stypendiami. W tym roku przyznano …