fot. Grzegorz Szkopek

Nareszcie będzie chodnik

W Popłacinie (gm. Nowy Duninów), przy drodze krajowej nr 62 budowany jest chodnik. Na tę wydawałoby się banalną inwestycję mieszkańcy czekali wiele lat.
Chodnik ma mieć półtora metra szerokości i docelowo 2,3 kilometra długości. Jego utworzenie bez wątpienia poprawi bezpieczeństwo mieszkańców Popłacina. To zwieńczenie blisko 10-letnich starań o to, aby powstał chodnik.
Blisko 10 lat temu gmina Nowy Duninów zaprojektowała chodnik w Popłacinie. Wójt Mirosław Krysiak w 2007 roku wystąpił do zarządcy drogi, czyli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o wspólne wykonanie inwestycji w 2008 r. Niestety do budowy nie doszło m.in. ze względu na protest niektórych właścicieli nieruchomości, którzy w fazie projektowania wyrazili zgodę na prowadzenie inwestycji na ich gruntach, ale później się wycofali.
W 2010 r. nie doszło do realizacji projektu, który zakładał kompleksową przebudowę drogi krajowej w granicach gminy, w tym budowę chodników. Przez kolejne lata, mimo apeli wójta, wsparcia posła Piotra Zgorzelskiego i wielu innych osób nie ziściły się nadzieje związane z projektem, na który po prostu nie ma pieniędzy. W 2013 r. powstał społeczny komitet budowy chodnika w Popłacinie z udziałem m.in. wójta gminy. GDDKiA udało się znaleźć środki na budowę wąskiej ścieżki przylegającej do posesji. To i tak poprawiło bezpieczeństwo, ale potraktowano to jako rozwiązanie tymczasowe.
Mirosław Krysiak kontynuował rozmowy z GDDKiA. Na spotkaniach w 2015 r. GDDKiA potwierdziła, że pracuje nad projektem. Ostatecznie do prac przystąpiono latem tego roku. – Nie zrezygnowaliśmy również z budowy ścieżki rowerowej. Przygotowywany przez nas projekt będzie łączyć Płock z Soczewką. W Popłacinie projektujemy go po przeciwległej stronie do powstającego chodnika. Uzyskaliśmy już prawo dysponowania gruntem od GDDKiA, omijając tym samym grunty prywatne – mówi wójt Mirosław Krysiak.
Zaznacza, że inwestycje typu budowa kanalizacji czy chodników są trudne do przeprowadzenia. – Wymagają bowiem współpracy i dobrej woli wielu stron. Czasem trudno osiągnąć porozumienie. W dodatku są to jedne z kosztowniejszych zadań. Warto jednak podejmować wysiłek negocjacji i wypracowania kompromisów. Chodzi o mieszkańców, ich bezpieczeństwo i wygodę – dodaje wójt Nowego Duninowa. (gsz)

Zobacz kolejny artykuł

Radosne kolędowanie w Rogozinie

Już po raz 11. w kościele parafialnym pod wezwaniem św. Faustyny Apostołki Bożego Miłosierdzia odbył …