Pro tempore

Pierwsi chrześcijanie do Japonii dotarli w XVI wieku. Byli to Portugalczycy i Hiszpanie. Początkowo nie odnosili szczególnych sukcesów w nawracaniu niewiernych, ponieważ nie tylko nie znali ich języka, ale przede wszystkim nie rozumieli ich kultury. Przykładowo, ewangeliczna cnota ubóstwa, która jednała misjonarzom serca w Europie i w Indiach, nie robiła wrażenia na Japończykach. Dopiero zmiana taktyki zapoczątkowana przez jezuitów, którzy na spotkania z japońskimi możnowładcami przybierali jak najbardziej odświętne i bogato zdobione szaty, nieco zwiększyła liczbę nawróceń w Kraju Kwitnącej Wiśni. Niestety nie na długo, gdyż już pod koniec XVI wieku szogun Toyotomi Hideyoshi wydał dekret nakazujący wszystkim misjonarzom opuścić Japonię. Od tego czasu, aż do XIX wieku, chrześcijanie byli tam bardziej bądź mniej zaciekle prześladowani. Mimo to europejscy misjonarze odcisnęli swoje piętno na japońskiej kulturze. Jedno z najbardziej rozpoznawalnych dań japońskich – tempura – pochodzi z kuchni misjonarzy hiszpańskich, którzy danie to przygotowywali na czas postu (in tempore cuaresmae). Później za pośrednictwem japońskiej zakonnicy z zakonu klarysek powróciło do Hiszpanii, gdzie uchodziło za japońskie danie. Z czasem tempurze japońskość przyznał cały świat, w tym i Japonia, gdzie bardzo popularne stały się bary z tempurą.

Tempura

ciasto

  •  200 g mąki pszennej;
  •  250 g lodowatej wody;
  •  2 jajka;
    dowolne warzywa i owoce morza
  •  2 małe cukinie;
  •  4 marchewki;
  •  1 brokuł;
  •  16 szt. średnich krewetek.

Wykonanie:
Ciasto na tempurę przygotowujemy w ostatnim momencie, dlatego pracę zaczynamy od umieszczenia butelki z wodą w lodówce i przygotowania warzyw. Brokuł dzielimy na różyczki, obieramy marchewki i kroimy w średniej wielkości słupki, podobnie kroimy cukinie (małych cukini nie obieramy ze skórki), odmrażamy krewetki (jeśli były zamrożone, a takie w Polsce najłatwiej kupić), oczyszczamy je z ewentualnych pozostałości jelita (czarna żyłka na grzbietowej stronie). Zagotowujemy posoloną wodę i blanszujemy w niej warzywa: marchew 3 minuty, a brokuły i cukinię 2 minuty. Następnie przygotowujemy ciasto. W misce mieszamy jajko i lodowatą wodę. Do tej mieszaniny dodajemy mąkę, przez co powinno powstać dość gęste naleśnikowe ciasto (może być nieco grudkowate, bo nie zaszkodzi to daniu). Rozgrzewamy olej roślinny we frytkownicy do 170 st. C. Zanurzamy w cieście po 3–4 warzywa i smażymy po 3 minuty w oleju. Usmażone warzywa układamy na talerzu wyłożonym papierowym ręcznikiem. Na końcu smażymy krewetki. Do tempury podajemy sos sojowy.

Zadania chrystianizacji Japonii podjął się też polski święty, ojciec Maksymilian Kolbe. Do Japonii dotarł w roku 1930. Miał tam za zadanie poszukać miejsca na budowę klasztoru w Nagasaki. Naturalną lokalizacją wydawał się plac przy katedrze św. Marii. Jednak po jego obejrzeniu święty miał powiedzieć: „Tu nie możemy zbudować klasztoru. Wkrótce spadnie tu ognista kula i wszystko zniszczy”. Klasztor Mugenzai no Sono powstał na zboczu góry, która osłoniła go przed falą uderzeniową po zrzuceniu bomby atomowej na Nagasaki. Po kataklizmie klasztor ocalał (stracił zaledwie szyby), co pozwoliło zakonnikom franciszkańskim natychmiast ruszyć do pomocy ocalałym ludziom. Katedry św. Marii już nie było, gdyż to ona była pierwszym rozpoznanym obiektem w zachmurzonej Japonii. Załoga bombowca B-29 nie miała już paliwa, aby szukać innego celu, stąd ten wybór.

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia

Zobacz kolejny artykuł

Symbol słodyczy

Gruszka często pojawiała się na obrazach renesansowych malarzy, zwłaszcza weneckich, przedstawiających sceny z Maryją i …

Toast za Gruzję

Bóg stworzył niebo i ziemię, następnie postanowił ją zasiedlić różnymi ludami. Wówczas zrobił się straszliwy …