Szukała śladów babci

Urząd Stanu Cywilnego, Urząd Miasta Gostynina i Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Kościuszki w Gostyninie znalazły się na sentymentalnym szlaku Teresy Levitt z Londynu. Jej babcia, Klementyna Aleksandra Czaka, w roku szkolnym 1918/1919 była przełożoną w gimnazjum żeńskim im. Teresy Żmichowskiej.
Teresa Levitt przyjechała do Gostynina, aby dotrzeć do dokumentów o swojej babci – Klementynie Aleksandrze, która w roku szkolnym 1918/1919 była przełożoną w gimnazjum żeńskim im. Teresy Żmichowskiej. Pani Klementyna zmarła w Anglii 14 lipca 1948 r.
Jej wnuczka sentymentalną wędrówkę rozpoczęła od odwiedzenia Urzędu Stanu Cywilnego w Gostyninie, gdzie otrzymała akt urodzenia babci. Spotkała się też z burmistrzem miasta Pawłem Kalinowskim. Opowiedziała mu o losach swojej rodziny. Wspominała między innymi swoją mamę Halinę Śledziewską, urodzoną 2 sierpnia 1921 roku w Gostyninie. Pani Halinie w czasie wojny udało się wyjechać z rodziną do Francji. Pracowała czynnie w harcerstwie francuskim i polskim. Wyszła za mąż za Wacława Śledziewskiego – zuchmistrza, wychowanka Aleksandra Kamińskiego, komendanta ZHP we Francji w czasie okupacji niemieckiej, członka podziemia francuskiego, kawalera orderu Virtuti Militari. W 1948 r. Śledziewscy wyjechali na stałe do Anglii. Tam wychowywała się ich córka Teresa.
Kolejne kroki Polka z pochodzenia skierowała do Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki. Mariusz Bigielmajer, zastępca dyrektora, opowiedział jej historię liceum, a także oprowadził po miejscu historycznie związanym z babcią Teresy Levitt. Dla pani Levitt pobyt w Gostyninie był pełnym wzruszeń powrotem do korzeni.

(eg)

Zobacz kolejny artykuł

Opłacalna praca w samorządzie

Około 12 000 zł miesięcznie zarabia nowy starosta gostyniński Arkadiusz Boruszewski. Radni zdecydowali, że jego …