Szpital na prostej

Tematowi ochrony zdrowia w mieście poświęcona była ostatnia sesja rady miasta Gostynina. Prezes Arion-Medu Karol Stpiczyński przekonywał, że sytuacja szpitala miejskiego jest unormowana.
Podczas sesji sprawozdania na temat działalności kierowanych przez siebie placówek składali: Tadeusz Kozubski – szef przychodni Medicus, Elżbieta Ciesielska – kierownik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego w Gostyninie oraz Grażyna Szczerbicka – kierownik Szkol-Medu. Jednak najwięcej uwagi poświęcono szpitalowi miejskiemu w Gorzewie.
Prezes Arion-Medu, spółki dzierżawiącej szpital, przekonywał, że placówka działa dobrze, zarówno jeśli chodzi o kadrę, jak i o sprzęt. Spółka na tyle dobrze „umocowała się” w Gorzewie, że zamierza dzierżawić szpital przez kolejnych 30 lat. Ponadto Stpiczyński informował radnych o aktualnej sytuacji w szpitalu. Z jego relacji wynikało, że nie ma powodu do niepokoju, dzierżawca bowiem poważnie myśli o Gostyninie, chce inwestować w placówkę i dążyć do jej rozwoju. Przyznał, że w momencie przejmowania szpitala były kłopoty z kadrą – z pracy zrezygnowało wówczas wielu lekarzy, wystąpiły problemy z zatrudnieniem innych lekarzy, ale obecnie wszystko funkcjonuje jak należy.
Spółka nie ma już zobowiązań wobec pracowników i na bieżąco wypłaca wynagrodzenia. Prezes przypomniał, że przejęła wszystkich pracowników z długami z tytułu wynagrodzeń. To generowało wydatki rzędu około 5 mln zł.
Korzystając z okazji, Karol Stpiczyński zwrócił się z prośbą o rozpatrzenie sprawy związanej z energią elektryczną i wodą, dostarczanych do miejscowego osiedla MTBS. Orzekł, że szpital nie może pośredniczyć w ich sprzedaży, dlatego jak najszybciej trzeba rozwiązać tę problematyczną sprawę. Ponadto poprosił o zorganizowanie dobrego dojazdu do szpitala – w jego opinii zbyt mało autobusów dojeżdża z Gostynina do Gorzewa. Problem z dojazdem mają i chorzy, i personel.
Do tej sprawy odniósł się burmistrz Gostynina Włodzimierz Śniecikowski stwierdzając, że przeniesienie szpitala z Gostynina do Gorzewa było błędnym posunięciem, szpital bowiem powinien zostać w mieście.     (eg)

Zobacz kolejny artykuł

Sport też jest dla ducha

Ponad 200 osób, w tym rodziny, wzięły udział w IX Rodzinnym Rajdzie Rowerowym im. św. …

Jeden komentarz

  1. bla bla bla

    Mogliby się zająć oddziałem rehabilitacji bo warunki są bardzo kiepskie , spędziłam tam trochę czasu. Okropne jedzenie, a na korytarzu jak i w salach dosłownie biegają sobie robaki- prusaki , których jest tam pełno…. Niby co jakiś czas robią dezynfekcję, ale co z tego jak one non stop wychodzą z pod starej podłogi… Jedyne co to mogę pochwalić personel i świetnych rehabilitantów.