NIK źle o termach, Urząd wyjaśnia

Na wniosek miejskich radnych: Andrzeja Robackiego (PSL), Agnieszki Korajczyk-Szyperskiej (PZG), Pawła Kalinowskiego (PZG) i Małgorzaty Kostun-Sowy (Siemowit IV) 17 stycznia miała miejsce nadzwyczajna sesja Rady Miasta Gostynina. Dyskutowano o pokontrolnej opinii Najwyższej Izby Kontroli w sprawie term gostynińskich.
Radni stwierdzili, że raport NIK obnaża złą politykę gospodarczą miasta. NIK zalecił bowiem m.in. dokonanie analizy treści umowy koncesji na roboty budowlane z dnia 11 lipca 2010 r., zawartej ze spółką Termy Gostynińskie sp. z o.o. pod względem możliwości wyegzekwowania od koncesjonariusza kar umownych za niewykonanie przedmiotu umowy. Polecił też przeanalizowanie możliwych strategii działania w sytuacji podjęcia w dniu 18 września 2012 r. przez zarząd Województwa Mazowieckiego decyzji o nieprzyznaniu dotacji Unii Europejskiej na przedsięwzięcie Termy Gostynińskie (§ 4 ust. 8 umowy koncesji). Poza tym kontrolerzy NIK-u zalecili wprowadzenie w Urzędzie Miasta wewnętrznych procedur postępowania przy przygotowywaniu oraz realizacji przedsięwzięć partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP), zgodnie z którym miano budować termy.
W odpowiedzi Urząd Miasta Gostynina przyjął aż dwa stanowiska. Pierwsze (z 17 grudnia 2012 r.) dotyczyło uwag NIK-u. Miasto m.in. wyjaśnia, że inwestycja Termy Gostynińskie była przygotowana do realizacji w oparciu o przepisy ustawy o koncesji na roboty budowlane lub usługi, a nie ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym. W wypadku pozyskania przez spółkę tytułu własności do nieruchomości „nie jest konieczne pozyskanie środków finansowych w postaci dotacji, aby powstała planowana inwestycja”. Poza tym miasto zapewnia, że w wypadku, gdy zajdzie potrzeba przygotowania postępowania w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego „niezwłocznie zadania z tego zakresu zostaną przydzielone konkretnej komórce organizacyjnej oraz zostaną ustalone wewnętrzne procedury w tym zakresie”.
Drugie stanowisko (z 14 stycznia 2013 r.) dotyczyło umotywowanych zastrzeżeń w sprawie ocen i uwag zawartych w protokole NIK-u. W tym wypadku w ocenie miasta całe postępowanie w sprawie wyboru koncesjonariusza, łącznie z przygotowaniem projektu, umowy koncesji, prowadzone było „wyjątkowo rzetelnie”. Miasto korzystało „ze stałej pomocy wykwalifikowanych ekspertów na każdym etapie postępowania”, rozpoczynając od założeń zawartych we wstępnym studium wykonalności, poprzez negocjacje, aż do podpisania umowy.
Zaproszony na sesję były minister rozwoju regionalnego dr Jerzy Kwieciński, który zatrudniony został przez miasto w charakterze doradcy w przygotowaniu wniosku o środki unijne na termy, przekonywał, że inwestycja dojdzie do skutku. Poza tym w ramach systemu partnerstwa prywatno-publicznego zainicjowano w kraju ponad 400 przedsięwzięć, ale podpisano około 40 umów i 20 projektów. Przekonywał radnych, że mimo trudności termy powstaną, choć… może dopiero za 10 lat.     (eg)

Zobacz kolejny artykuł

W starostwie o pieniądzach na programy społeczne

Zarząd powiatu gostynińskiego spotkał się z organizacjami pozarządowymi działającymi na jego terenie. Celem spotkania było …