List do uczniów

W ubiegłym tygodniu, gdy ten numer „TP” oddawano do druku, w szkołach gostynińskich wciąż trwał strajk. Dyrekcje szkół zapewniały, że uczniowie mają opiekę. Jeden z nauczycieli opublikował w mediach społecznościowych list do uczniów, pojawiły się próby zrywania plakatów strajkowych. Dramaturgia zdarzeń była więc adekwatna do sytuacji.
W przeddzień egzaminów burmistrz Paweł Kalinowski obiecał, że egzaminy gimnazjalne w Gostyninie odbędą się planowo. – Pomimo trwającego w szkołach strajku egzaminy gimnazjalne rozpoczną się w wyznaczonym terminie. Bardzo się cieszę, że gostynińscy nauczyciele postępują bardzo odpowiedzialnie i nie narażają uczniów, tym bardziej że jest to ostatni rocznik, który kończy gimnazjum zlikwidowane w trakcie reformy oświaty – przypomniał włodarz miasta.
Życzył też wszystkim uczniom powodzenia na egzaminach.

Lekcji nie ma, opieka jest
Zapewnienia o tym, że mimo strajku uczniowie mogą przyjść do szkoły, wystosowali dyrektorzy gostynińskich szkół. Magdalena Andrzejczak, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 im. Armii Krajowej zakomunikowała, że dołoży wszelkich starań, aby uczniowie mieli w szkole zapewnioną opiekę. – Proszę również codziennie sprawdzać informacje w dzienniku elektronicznym i na stronie internetowej szkoły, gdyż o zakończeniu strajku i wznowieniu zajęć dydaktyczno-wychowawczych zostaną państwo niezwłocznie powiadomieni – obiecała rodzicom dyrektor.
Adam Matyszewski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 im. Obrońców Westerplatte wprost zwrócił się do osób, które mają wykształcenie pedagogiczne, aby zasiliły zespoły egzaminacyjne oraz pomogły w opiece nad dziećmi, które mimo strajku przyjdą do szkoły. A jeśli uczniowie wezmą udział w rekolekcjach, przypadających w tym samym czasie, zostaną odprowadzeni do kościoła i przyprowadzeni do szkoły przez nauczycieli, którzy nie strajkują. Zapewnił też, że jeśli strajk zostanie zakończony, o wznowieniu zajęć dydaktycznych rodzice zostaną „niezwłocznie powiadomieni”.
Natomiast Robert Pypkowski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 5 im. Księcia Mazowieckiego Siemowita IV krótko skwitował, że mimo trudności w organizacji zajęć związanych ze strajkiem nauczycieli, dołoży on wszelkich starań, aby uczniowie mieli zorganizowane zajęcia szkolne.
Łamistrajki?
Okazało się, że w tygodniu poprzedzającym rozpoczęcie strajku (który rozpoczął się w poniedziałek, 8 kwietnia) w mieście doszło do zakłócenia akcji strajkowej. Podobno ktoś ze Starostwa Powiatowego zrywał plakaty strajkowe w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Wskazano na radną partii, która obecnie rządzi w Polsce. Flagi oraz plakaty informacyjne zostały wywieszone w czwartek, 4 kwietnia, a w piątek, 5 maja je zerwano. Zdjęto też flagi z budynku starostwa przy ul. 3 Maja, w którym zlokalizowana jest również poradnia. – Przez wiele lat odbywały się różne uroczystości związkowe, państwowe i ja tę flagę wywieszałam. Nigdy nie było z tym problemu – zwierzała się oburzona przedstawicielka komitetu strajkowego przy poradni. Flagi zostały zwrócone dopiero w poniedziałek, 8 kwietnia, w dzień rozpoczęcia protestu.

Reklama

Nauczyciel pisze do uczniów
Mateusz Lewandowski, nauczyciel Szkoły Podstawowej nr 3 w Gostyninie w mediach społecznościowych opublikował list do uczniów. Napisał w nim m. in., żeby gimnazjaliści spokojnie zdawali egzaminy, skoncentrowali się na wiedzy i umiejętnościach, bo strajk nie jest wymierzony w uczniów. Nauczyciele postępują we własnym imieniu i w imieniu kolejnych pokoleń: „Nasz protest nie jest wymierzony przeciwko Wam. Przykro mi, że do ostatniej chwili (niedziela wieczór) nikt nie wiedział, czy strajk się zacznie. Przykro mi, że w takiej niepewności i stresie przyszło Wam przygotowywać się do egzaminu. Przykro mi, że nie tak łatwo będzie Wam startować do szkół średnich. Przykro mi, że w takich emocjach podchodzicie i będziecie podchodzić do egzaminów w najbliższych dniach (…). Będziemy jutro, mimo strajku, trzymać za Was kciuki. Będziemy dalej, po egzaminie. Sytuacja jaka nastała, nie zmieniła naszych relacji”.
Przyznał, że podjęcie decyzji o udziale w strajku nie było łatwe, jednak teraz nauczyciele wspólnie powiedzieli „dość”. A odpowiedzialność za egzaminy, ich przebieg, realizację spoczywa na Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, ministerstwie, Urzędzie Miasta, władzy, ale nie na nauczycielach: „Mamy dość kłamstw na nasz temat. Należy się nam szacunek. Nie boimy się. Stawiamy granicę. Jesteśmy zdecydowani i zdeterminowani. Tego też chcemy Was nauczyć. Wyciągnijmy wszyscy lekcje z tych dni” – zachęcił Lewandowski. Stwierdził też, że uczniowie będą musieli zdać egzamin przede wszystkim z tego, jakimi będą ludźmi.
„(…) My dorośli sprawiamy, że egzaminy stają się dla Was trudne (…). Proszę Was… nie pozwólcie sobie wmówić, że jutrzejszy egzamin jest kluczem do szczęścia w życiu. Ani ten egzamin, ani matura czy studia nie sprawią, że będziecie szczęśliwi. Fakt, zdać egzamin musicie, by mieć przepustkę do kolejnego etapu. Ale to, czy będziecie szczęśliwi, w życiu będzie zależało od podejmowanych przez Was decyzji, od tego jak postrzegacie siebie i świat wokół, od tego jaki macie system wartości”.

(eg)
fot. Gostynin24. pl

Zobacz kolejny artykuł

637 lat temu Gostynin otrzymał prawa miejskie

8 marca Roku Pańskiego 1382 książę piastowski Siemowit IV nadał Gostyninowi prawa miejskie. Jednak sam …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.