Posadzili dęby pamięci dla braci Sobańskich

Kochani! Jestem w Rosji niedaleko Smoleńska. Jest również Roman. Obaj czujemy się dobrze. Jesteśmy zdrowi i proszę się o nas nie kłopotać. Na pewno niedługo się zobaczymy. Bardzo dużo obaj przeżyliśmy. No i Pan Bóg nas zachował. Proszę napisać do mnie długi list, obaj czekamy na jakiekolwiek wiadomości z domu. Czy wszyscy żyją. Proszę nie pisać częściej, a tylko odpisywać na moje listy. Jeszcze raz proszę być o nas spokojnej myśli, jest nam zupełnie dobrze. Na drugiej stronie podaję adres. To był jedyny list, jaki dotarł do ich rodzinnego domu w Starzynie koło Wyszogrodu od Michała z Kozielska 27 XI 1939 roku. Od Romana dotarła jedna kartka pocztowa. Obaj bracia zostali zamordowani w kwietniu
1940 r. w Katyniu.
Pamięć obu oficerów przywrócili nauczyciele i uczniowie Zespołu Szkół im. Leokadii Bergerowej w Płocku. Przy szkole posadzili dęby pamięci, przed którymi umieszczono pamiątkowe tablice z nazwiskami i datą zamordowania przez NKWD obu oficerów.
– Przywracając pamięć o tragicznych losach ludzi, którzy oddali życie za ojczyznę, powinniśmy docenić to, że dziś w otwarty sposób możemy mówić o niezafałszowanej historii. Doceniam to, że młodzi ludzie nie zapominają o Katyniu, Charkowie, Kozielsku. Sadząc dęby pamięci, przywracają cześć polskim oficerom – mówił w czasie uroczystego spotkania Rafał Lewicki, wnuk rodzonej siostry braci Sobańskich.
Dyrektor Zespołu Szkół Jacek Kłosiński dodawał, że tej szkoły nie mogło zabraknąć w wielkim przedsięwzięciu przywracającym pamięć bohaterom. Zdzisława Rycyk-Lubaś, nauczyciel historii powiedziała, że od kiedy tylko podjęli decyzję o przystąpieniu do programu edukacyjnego „Katyń… Ocalić od zapomnienia” uczniowie bardzo zaangażowali się w jego realizację (szukanie materiałów, zbieranie rodzinnych pamiątek braci Sobańskich). Te ostatnie, włącznie z kopią listu, zdjęciami ich rodzinnego domu, drzewem genealogicznym można było zobaczyć na okolicznościowej ekspozycji. A losy tych, którzy trafili do sowieckiej niewoli, ilustrowała wystawa IPN „Zagłada polskich elit. Akcja AB – Katyń”.
– Dla uczniów nie było to tylko kilka miesięcy zbierania, poszukiwań. Był to czas najlepszego zapoznawania się z tragicznymi losami braci Sobańskich, ale także tysiącami tych, którzy trafili do sowieckiej niewoli – mówiła Zdzisława Rycyk-Lubaś. Dotychczas w kraju i na całym świecie do akcji włączyło się trzy tysiące instytucji. Każda sadzi dąb pamięci poświęcony jednemu zamordowanemu. Tak, by oficerom, którzy zostali zamordowani strzałem w tył głowy, przywrócić należną pamięć i cześć. O nich przed szkołami, urzędami przypominać będzie 21 857 dębów. Teraz także te dwa posadzone przed ZS im L. Bergerowej.
Dwa dęby to pamięć o poruczniku Michale Sobańskim i jego bracie kapitanie Romanie Sobańskim. Obaj ukończyli Gimnazjum Państwowe im. marsz. St. Małachowskiego w Płocku. Obaj przeszli przez słynną Szkołę Orląt w Dęblinie. Obaj po 17 września dostali się do niewoli sowieckiej, razem przebywali w obozie w Kozielsku. Wreszcie obaj podzielili tragiczny los kilkudziesięciu tysięcy innych polskich oficerów. Zostali zamordowani w Katyniu, w kwietniu 1940 roku, strzałem w tył głowy.     rad
fot. T. Radwańska-Justyńska

Zobacz kolejny artykuł

Czy będzie strajk nauczycieli?

Nauczyciele w Polsce podnoszą postulaty dotyczące podniesienia ich płacy zasadniczej. Nie inaczej jest w Płocku. …