Gdy studniówka udana, to matura zdana

Z pewnością do udanych mogą zaliczyć swoje tegoroczne studniówki maturzyści z Małachowianki i Zespołu Szkół Technicznych. W sobotni wieczór na swoich pierwszych, najważniejszych balach bawili się uczniowie dziewięciu klas Małachowianki i osiemdziesięciu siedmiu maturzystów z Zespołu Szkół Technicznych w Płocku.
Małachowiacy jako jedyni maturzyści w Płocku na studniówkowym balu spotkali się w szkole. To, jak podkreślała dyrektor LO Małachowskiego Renata Kutyło-Utzig, wyraz przywiązania do zacnych murów szkoły, jej tradycji pięknie kontynuowanej przez kolejne pokolenia Małachowiaków. – Bawcie się wspaniale, a ten wieczór niech przyniesie niezapomniane wrażenia i piękne wspomnienia – życzyła uczestnikom balu studniówkowego Renata Kutyło-Utzig.
Zgodnie z tradycją w całonocną zabawę uczniowie weszli w rytmie poloneza. A tego kolejno odtańczyli przedstawiciele wszystkich dziewięciu klas trzecich. Na parkiecie podziwiać można było ponad czterystu tancerzy reprezentujących klasy maturalne. I jak mówili uczniowie, to był najtrudniejszy, ale i zarazem najpiękniejszy, najbardziej dostojny taniec wieczoru. Oczywiście obok wpisanego w studniówkowe bale w Małachowiance walca dyrektorskiego, którego odtańczyli uczniowie wspólnie ze swoimi nauczycielami.
Zanim na dobre rozpoczęło się taneczne szaleństwo, był jeszcze finał kolejnej edycji plebiscytu szkolnego Elvisy 2012. W tym roku zwycięzcami w poszczególnych kategoriach zostali: Agnieszka Borysiuk z kl. 3e (najpopularniejsza), Adrian Ptaszyński z kl. 3b (najpopularniejszy), Aleksandra Kopeć z kl. 3i (najsympatyczniejsza), Wojtek Kijek z kl. 3b (najsympatyczniejszy), Hanna Jakóbczyk z kl. 3i (najmodniejsza), Paweł Paliwoda z kl. 3a (najmodniejszy), Małgorzata Morawska z kl. 3f (mistrzyni sportu), Adam Rytter z kl. 3c (mistrz sportu).

Tysiące balonów
i klasyczna elegancja

Co by tu nie mówić, studniówkowy bal to wielkie wydarzenie, do którego przygotowania są szczególnie staranne i bardzo przemyślane. Może nieco mniej problemów mają tu panowie. W tym roku niepodzielnie królowały klasyczne fasony w kolorze czerni i szarości. – Oczywiście, każdy w tym dniu chce i musi elegancko wyglądać. Nic nie jest przypadkowe. No bo to przecież ten pierwszy bal – mówił Krzysztof Nowak z klasy 3f.
O wiele więcej ekstrawagancji, szaleństwa i koloru było w przypadku dziewczyn. Od czarnej mini i prostych fasonów, po balowe kreacje w odcieniu fuksji, głębokiej zieleni czy neutralnego beżu. Chociaż i tak zdecydowanie najchętniej dziewczyny sięgały po klasyczną czerń. – To jest wyjątkowy wieczór pod każdym względem. Tak więc i strój, i fryzura muszą być wyjątkowe. Inaczej wygląda szkoła, inaczej my niż podczas codziennych zajęć. Co do mojej kreacji, fryzury, to pomysł na siebie miałam już wcześniej. Fryzura jest wyszukana już na długo przed balem. Ze zdjęciem poszłam do fryzjera. Sukienka miała być wygodna, klasyczna i udało się kupić bez problemu – mówi o swoich przygotowaniach do balu Ewelina Kozłowska z klasy 3h.
Michalina Piwoni z klasy 3h przyznaje, że hasło studniówka wiązało się z trzema sprawami: sukienka, fryzura, makijaż. – Ale do wszystkiego podchodziłam bardzo spontanicznie. Bardzo długo szukałam sukienki, bo miałam wymyślony określony fason, ale udało się. Teraz już pozostaje tylko dobrze bawić się. Bo mamy zamiar zostać do samego rana.

Studniówka
w Złotej Komnacie

Maturzyści z „Siedemdziesiątki” na studniówkowym balu spotkali się w Złotej Komnacie. Wstępem do zabawy był tradycyjny rytm i dźwięk poloneza, którego w pierwszej parze poprowadził dyrektor Bernard Szymański. Po słowach podziękowań i życzeń nadszedł czas na tańce. W tym roku maturzyści bawili się głównie w rytm polskiej muzyki współczesnej. Nie zabrakło klasyki i współczesnych przebojów. Bo doskonała zabawa to, jak mówią uczniowie, wstęp i zapowiedź równie dobrego finału podczas egzaminu maturalnego, który odbędzie się już za sto dni. A tej nie zabrakło do samego rana. Wśród gości na parkiecie wypatrzyliśmy IV wice miss Polski Ewelinę Radkowską. – Co prawda dopiero mamy początek zabawy, ale zapowiada się świetnie. I tak zapewne będzie do samego rana. Tak, tak cały strój, makijaż wszystko jest przemyślane, nie ma przypadku.
Damian Salak przyznaje, że studniówka ma wszystko „naj“. – Bo to najważniejsza, najpiękniejsza i najbardziej oczekiwana zabawa. Niezwykle sympatyczne jest to, że wszyscy uczniowie dołożyli wspólnych starań, aby ten wieczór, noc były wyjątkowe. Sportowa kondycja przyda się tu, aby wytrwać na parkiecie do samego końca.
Martyna Rybicka z klasy III LO w ZST mówi, że ten wieczór to efekt wspólnej pracy nauczycieli i uczniów. A przecież wszystkim zależało, aby był wyjątkowy. – Bardzo ważny wieczór, mający rangę tego, który z pewnością zapamięta się na całe życie, bo to także pierwsze podsumowanie trzech lat nauki w liceum. No i zapowiedź kolejnej ważnej sprawy – egzaminu maturalnego.
Marcin Strzałkowski z klasy IV TC przyznaje, że to jest wyjątkowe spotkanie. – Widać to od pierwszych chwil studniówki, kiedy każdy starał się jak najpiękniej zatańczyć poloneza i doskonale wyglądać. Wszystko jest dopracowane, dopięte na ostatni guzik.     (rad)

Zobacz kolejny artykuł

Czy będzie strajk nauczycieli?

Nauczyciele w Polsce podnoszą postulaty dotyczące podniesienia ich płacy zasadniczej. Nie inaczej jest w Płocku. …