Najnowsze informacje

Dziewczyny z Małachowianki: Zamiast dzwonić, porozmawiajmy!

– Młodzi ludzie naszych czasów za mało ze sobą rozmawiają. Często ograniczają się do wymiany koniecznych kilku zdań tylko z najbliższymi znajomymi. Kiedy dochodzi ktoś nowy, to już jest problem, jak zacząć rozmowę, o czym mówić. Ludzie nie rozmawiają z osobami z własnej klasy, już nie mówiąc o szkole. I ucieczką od nieśmiałości są właśnie telefony. Chcemy spróbować to zmienić. Żeby na szkolnych korytarzach zamiast siedzieć z telefonami, młodzi ludzie rozmawiali ze sobą, poznawali siebie, czytali książki, a nie udawali, że właśnie coś robią i szukają w telefonie – mówią uczennice klasy II i z Małachowianki, które swoich szkolnych kolegów i koleżanki zachęcają do bezpośrednich, a nie wirtualnych rozmów w ramach realizowanego wydarzenia Meet Mee.
Projekt społeczny dla uczniów Małachowianki dziewczyny realizują w ramach ogólnopolskiej olimpiady przedsiębiorczości „Zwolnieni z teorii”. Na platformie projektu są od listopada. Na etapie realizacji – od kilku tygodni. Działają w pięcioosobowej drużynie. – Idąc korytarzem szkolnym podczas przerwy, widzimy, że co druga osoba trzyma telefon, zamiast po prostu zwyczajnie z kimś rozmawiać. Tak nie powinno być, bo telefonem nie zastąpią rozmowy z drugim człowiekiem – mówi Diana Bdewy, jedna z pięciu uczestniczek projektu. – Patrzymy na naszych rodziców i widzimy, jak dużo mają znajomych. Nasze pokolenie ogranicza się często do rozmów z kilkoma osobami w klasie. To się zamyka do tak wąskiego kręgu, że nawet gdy stoimy w zatłoczonym autobusie, nie jesteśmy w stanie kogoś poprosić o skasowanie biletu, czy zapytać o coś w sklepie. Ludzie coraz bardziej się zamykają i unikają kontaktu z innymi – dodaje Diana Bdewy.

Trzeba mieć zawsze plan B
Dziewczyny przyznają, że podjęły się bardzo trudnego zadania. Bo w nowoczesnych czasach nie jest łatwo zachęcić do rozpoczęcia rozmowy. – Robimy wszystko, by pokazać, że najtrudniejszy jest tylko pierwszy krok. Wystarczy się przełamać i nie jest strasznie. Mamy wiele nagród dla odważnych – mówi Karolina Krajewska, która także działa w pięcioosobowym zespole.
Nagrody mają być zachętą, ale licealistki przede wszystkim same pokazują, jak być otwartym. W szkole organizują różne konkursy i akcje. – Jedna z nich polegała na tym, że trzeba nas odnaleźć w szkole i przybić piątkę. Pięć pierwszych osób otrzymało vouchery do kina. To była taka mała zabawa, ale trzeba było się przełamać, podejść do obcej osoby, zagadać. Czyli pierwszy krok wykonany – mówi Karolina Krajewska.
Pomysłów dziewczynom nie brakuje i na 17 kwietnia szykują duże szkolne wydarzenie angażujące uczniów w bezpośrednie rozmowy. – Obawiałyśmy się, że nie będzie chętnych. I tu spore zaskoczenie, bo wiele osób pyta się o szczegóły. Są ciekawi tego spotkania i chętni do poznawania z innymi. Słyszymy, że z niecierpliwością czekają i szkoda, że to nie już – mówi Paulina Kucharska.
Samo wydarzenie odbędzie się 17 kwietnia. Będzie polegało na zachęcaniu do poznawania się poprzez rozmowy między osobami, które się nie znają. Każda z osób dostanie numerek (jest zdublowany) i musi znaleźć osobę z tym samym numerkiem. Każda z par dostanie pytania ułatwiające rozpoczęcie rozmowy. – Mamy sygnały, że ten pomysł mógłby być stałym elementem w życiu szkoły. I świetnie sprawdziłby się także w przypadku pierwszaków, ułatwiając im wtopienie się w szkolne środowisko i poznanie dużej grupy osób z tego samego rocznika – dodaje Karolina Krajewska.
To bardzo ważne, bo jak mówią dziewczyny, same pamiętają, że kiedy rozpoczynały naukę w Małachowiance, to większość osób w ich klasie przez pierwszych kilka tygodni nauki w szkole nie rozmawiało ze sobą w ogóle. – Takie wydarzenie dawałoby szansę na otwarcie ludziom skromnym, mniej przebojowym, wstydliwym – mówi Diana Bdewy.
Natalia Sienkiewicz, która także jest współautorką projektu, przypomina, jak one same w pierwszej klasie musiały przełamywać lody. – Usiadłam koło Diany i nawet się nie przywitałyśmy, ale teraz się przyjaźnimy. Niektóre osoby, patrząc na nasze relacje, pytają, ile czasu się znamy, że chyba bardzo długo. A my mówimy, że wręcz przeciwnie, bo dbamy o nasze relacje, rozwijamy je i chcemy, aby inni też umieli i chcieli kontaktować się ze sobą – dodaje Natalia Sienkiewicz.
Liderka zespołu Julia Chandoszko mówi, że udział w projekcie to dla dziewczyn także nauka. – Poznałyśmy swoje charaktery, nauczyłyśmy się słuchać innych. Ale to również umiejętność przygotowania, dbania o terminy, a także dyscyplina, zarządzanie czasem. Nie tylko realizujemy swój projekt, ale uczymy się też szukania kolejnych rozwiązań, pomysłów. Mamy o wiele więcej doświadczenia w sprawach, którymi wcześniej nie musiałyśmy się zajmować. Nabieramy odwagi, by mówić o naszym pomyśle, rozmawiać z naszymi partnerami – mówi Julia Chandoszko.
Dziewczyny zgodnie przyznają, że projekt to świetna okazja do pokazania, jak ważne są relacje międzyludzkie i chęć poznawania ludzi powinna być obecna w naszym życiu na co dzień.

rad
fot. archiwum uczestniczek projektu

Zobacz kolejny artykuł

Koniec roku w DELTAKLUBIE

Jak zawsze ciekawie i widowiskowo zakończyli rok szkolny uczestnicy zajęć odbywających się w ramach DELTAKLUBU …

30 lat przedszkola

Jubileusz 30-lecia świętowali nauczyciele i przedszkolaki z Miejskiego Przedszkola nr 37 „Tęcza” w Płocku. Z …