Co z przedszkolem nr 17?

Podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Miasta, pierwszej w tej kadencji, wrócił problem złego stanu technicznego Miejskiego Przedszkola nr 17 im. Małego Księcia przy ulicy Kossobudzkiego.
Głos w tej sprawie zabrała przewodnicząca Rady Rodziców Justyna Głodkowska. – Problem przedszkola nr 17 porusza opinię społeczną już od dwóch lat i do tej pory nie udało się osiągnąć porozumienia. To jedno z dwóch płockich przedszkoli wybudowanych jeszcze w systemie ciechanowskim. W obecnej formie może istnieć tylko do 2021 roku. Mamy coraz mniej czasu, żeby zdecydować, co dalej z tym przedszkolem. Dwa lata temu powstała grupa, która sprzeciwiała się pomysłowi przeniesienia placówki na inne osiedle – mówiła Justyna Głodkowska.
W emocjonalnym wystąpieniu przewodnicząca Rady Rodziców wyliczała kolejne pomysły na rozwiązanie problemu, m.in. przeniesienie do budynku po gimnazjum. – Ostatecznie powstał pomysł zaadaptowania skrzydła Szkoły Podstawowej nr 3. Nie zgadzamy się z tym. W ciągu czterech dni zebraliśmy cztery tysiące podpisów, które nie są brane pod uwagę. Chcieliśmy, żeby przedszkole pozostało w dotychczasowym miejscu. W 2017 roku podczas głosowania nad budżetem obywatelskim prowadzono konsultacje, czy przedszkole ma zostać przeniesione do szkoły podstawowej, czy ma powstać nowy budynek w dotychczasowym miejscu. Pomysł budowy nowego przedszkola wygrał. To też nie zostało wzięte pod uwagę – dodaje Justyna Głodkowska.
Rodzice przedszkolaków z MP nr 17 obawiają się, że czas mija, a nie zapadają żadne decyzje dotyczące dalszych losów placówki. – Mam nadzieję, że będziecie państwo potrafili się zjednoczyć, tak jak w przypadku MP nr 3. Też był pomysł, żeby odejść od remontu, ale na na szczęście dziś dzieci chodzą do wyremontowanego przedszkola. Proszę państwa o jedno, bądźcie ponad podziałami – mówi Justyna Głodkowska.
Rodzice przedszkolaków obawiają się, że wyremontowany na potrzeby przedszkola budynek po Szkole Podstawowej nr 3 nie spełni wymogów bezpieczeństwa. – Dlaczego najmłodsi obywatele mają być zagrożeni? – dopytywała Justyna Głodkowska. – Nasi podopieczni nie będą mieli takich szans, jak dzieci w nowym budynku. Pan prezydent cały czas się upiera przy adaptacji, która nam nie odpowiada.
Wątpliwości starał się rozwiać prezydent Andrzej Nowakowski.

(jac)

Zobacz kolejny artykuł

Certyfikaty dla matematycznych prymusów

Sześćdziesięciu pasjonatów nauk ścisłych ze szkół płockich i powiatu płockiego odebrało certyfikaty ukończenia zajęć warsztatowych …