fot. D. Ossowski

Chcemy ponownych wyborów i przywrócenia nauczycieli!

Studencki komitet strajkowy nie ma na celu działania przeciwko uczelni i jej władzom. – Chcemy tylko, by podejmowane działania nie godziły w nasz proces kształcenia, dobre imię naszych wykładowców, a patrząc na to, co się dzieje, mamy do tego podstawy. Zwolniono jednego z naszych promotorów, dyrektora Instytutu Nauk Humanistycznych dr Małgorzatę Jagodzińską. Nie wiemy, co takie decyzje mają na celu i wyrażamy swoje obawy – informował podczas spotkania na pl. Dąbrowskiego przed budynkiem uczelni Daniel Bieniek, student PWSZ, były przewodniczący samorządu studenckiego.
Dodał też, że na chwilę obecną strajk przyjmuje stan informujący pracowników o tym fakcie. Co dalej? Studenci czekają na pismo i oficjalną decyzję Niezależnego Zrzeszenia Studentów, poparcie Parlamentu Studentów, rzecznika praw studenta, innych środowisk akademickich oraz ustosunkowanie się włodarzy miasta i posłów na sejm. – Liczymy, że dojdzie również do strajku nauczycieli, a mamy takie głosy. Na chwilę obecną postulujemy i kierujemy pisma do ministerstwa. Mamy informacje, że w dniu dzisiejszym odwiedzą nas przedstawiciele Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. W ministerstwie poinformowano nas, że będzie długofalowa kontrola działalności uczelni, rektora i postępowania konkursowego – mówił Daniel Bieniek.
Pisma skierowali także do Ministerstwa Finansów i Sprawiedliwości oraz prokuratury. Nie ukrywali, że liczą, iż jeszcze w czwartek dotrze do nich pozwolenie na strajk okupacyjny. Swoje postulaty omówili z prorektor Ewą Wiśniewską na spotkaniu w dniu 6 maja. W środę (18 maja) chcieli spotkać się z rektorem, ale otrzymali informację, że nie znajdzie on dla nich czasu.
Jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione, to będą protestować do skutku. – Na pewno nie przerwiemy strajku. Jeśli przyjdzie pozwolenie na strajk, będziemy na uczelni w dzień i w nocy. Nie zapewniono nas, że nie będzie dalszych zwolnień. Nie pozwolimy na dalsze takie działania i kolejne zwolnienie – mówił Daniel Bieniek.
Sytuacja na linii studenci – władze uczelni zaogniła się i przybrała formę publicznej dyskusji po tym, jak dyscyplinarnie zwolniono dyrektor Instytutu Nauk Humanistycznych i Społecznych dr Małgorzatę Jagodzińską. Studenci rozpoczęli akcję protestacyjną. Jeszcze w czwartek skierowali do Niezależnego Zrzeszenia Studentów pismo o pozwolenie na strajk okupacyjny. – Przyczyną strajku jest szereg działań, do których doszło na terenie uczelni. Przede wszystkim chodzi nam o niedawne wybory władz PWSZ na kadencję 2016–2020 – mówił Daniel Bieniek.
Komitet protestacyjny wnioskuje także o zmiany w statucie uczelni. Studenci dodają, że ich strajk nie miałby miejsca, gdyby nie zwolnienia w PWSZ. – Jesteśmy oburzeni faktem, że nasi profesorowie, którzy wchodzą w minimum kadrowe, są zwalniani ze swoich stanowisk. Dla nas te decyzje są niewybaczalnym błędem i zaburzeniem w procesie kształcenia. Oficjalnie pytam pana rektora, do jak wielu osób stracił zaufanie i jak wielu chce jeszcze zwolnić. Pani prorektor na jednym ze spotkań w obecności studentów zapewniała, że zwolnień nie będzie. Czujemy się okłamani i oburzeni formą. Uważamy, że jest to działanie na szkodę uczelni. Od Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego żądamy wprowadzenia zarządu komisarycznego nad uczelnią w związku z nieprawidłowościami finansowymi – powiedział Daniel Bieniek.
Na pytanie, na ile cała sytuacja szkodzi uczelni, Agnieszka Grażul-Luft, rzecznik prasowy PWSZ, odpowiedziała:– Nie ma powodów do obaw o proces kształcenia studentów, gdyż ten nawet w najmniejszym stopniu nie jest zagrożony. Wszelkie decyzje podejmowane są zgodnie z przepisami prawa oraz autonomią Uczelni i mają na celu zapewnienie wysokiej jakości kształcenia.
W chwili spotkania przed PWSZ ze studentami do uczelni dotarła przedstawicielka Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Potwierdziła, że w uczelni rozpoczyna się kontrola i będzie ona obejmowała między innymi finanse i zgodność działań ze statutem uczelni. rad

Zobacz kolejny artykuł

Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Płocku kończy 20 lat

W 1999 roku zaczynali od pięciu specjalności kształcenia ze 162 studentami. Już rok później powstały …