Centrum Kształcenia do „Siedemdziesiątki”

To jeszcze nieoficjalna, ale najbardziej prawdopodobna lokalizacja nowej siedziby planowanej przez miasto dla Centrum Kształcenia Ustawicznego. Ostateczna decyzja, jak poinformował nas zastępca prezydenta Roman Siemiątkowski, ma być przedstawiona w tym tygodniu. – Na razie trwają jeszcze ostatnie ustalenia i uzgodnienia – mówił prezydent Siemiątkowski.
Wszystko wskazuje na to, że taka decyzja władz miasta w kwestii przeprowadzki tym razem przyjęta będzie przez wszystkich zainteresowanych bez burzy. Mogą to potwierdzać spokojne komentarze dyrektorów obu szkół, które docelowo miałyby funkcjonować w jednej siedzibie, czyli przy ulicy Kilińskiego. Chociaż zarówno w Centrum Kształcenia Ustawicznego, jak i Zespole Szkół Technicznych słyszymy najpierw, że na razie jest to jeszcze niepotwierdzona informacja ze strony władz miasta. Owszem, jest rozważana taka możliwość, były wstępne rozmowy, spotkania, analizy, ale sprawa nie ma jeszcze wiążącego wymiaru.
Przypomnijmy, że sprawa, która wzbudziła wiele emocji w środowisku nauczycieli, uczniów, rodziców i słuchaczy Centrum Kształcenia Ustawicznego, miała swój początek w październiku ubiegłego roku. Wtedy pojawiły się pierwsze sygnały mówiące o zamiarze przeniesienia CKU z siedziby przy ul. Piłsudskiego do Zespołu Szkół Usług i Przedsiębiorczości przy ul. Padlewskiego. Przedstawiciele obu szkół zaprotestowali przeciwko tej propozycji. Kolejne spotkania z przedstawicielami władz miasta, radnymi były walką na argumenty, w której każda z placówek chciała zachować swoją niezależność i funkcjonować w najbliższych latach w dotychczasowej formule. Prezydent Siemiątkowski wyjaśniał, że decyzja jest podyktowana dostosowaniem do planowanej reformy szkolnictwa zawodowego. Z niej wynika, że pewnych zadań oświatowych CKU już nie będzie realizowało. Stąd już w październiku odbyły się pierwsze spotkania z dyrekcją obu szkół, podczas których władze miasta poinformowały o pomyśle przeniesienia siedziby CKU na Padlewskiego. A w perspektywie być może utworzenia na bazie obu szkół zespołu o nazwie Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego. Spotkania miały być wstępem do przeprowadzenia analizy, czy specyfika obu szkół pozwala na ich docelowe wspólne funkcjonowanie. Gdyby okazało się, że tak, to połączenie oznaczałoby zmniejszone koszty i bardziej ekonomiczny sposób wykorzystania budynku przy Padlewskiego. Co prawda dyrektorzy i zespół, który przy tej sprawie pracował, przyznali, że z technicznego i organizacyjnego punktu widzenia jest to możliwe. Pozwala uniknąć sytuacji, że trzy lub cztery szkoły będą kształciły uczniów w tych samych zawodach. Jednak ostatecznie nie osiągnięto porozumienia. Po kilku burzliwych spotkaniach stanęło na tym, że miasto ponownie będzie analizowało wszystkie za i przeciw. Ale kwestia połączenia i wspólnego funkcjonowania CKU z inną szkołą jest nieunikniona.
Tym razem pojawia się propozycja przeniesienia do Zespołu Szkół Technicznych. – Były wstępne rozmowy w tej sprawie, ale jeszcze nie jest to nic wiążącego – mówi dyrektor Centrum Kształcenia Ustawicznego w Płocku Maria Górecka. – Zakładam jednak, że kolejna przedstawiona propozycja uwzględnia nasze najważniejsze argumenty. Czyli możliwość kontynuowania nauki przez uczniów naszego gimnazjum w godzinach porannych. Na pytanie, czy CKU zgodzi się na przeprowadzkę i nową lokalizację w siedzibie ZST, dyrektor Górecka odpowiada: – Cała sprawa zależy od radnych i ich decyzja będzie dla nas wiążąca. Zresztą taka jest tendencja w całym kraju. Jeśli warunki pracy dla nauczycieli i nauki dla naszych uczniów, słuchaczy będą satysfakcjonujące, myślę, że we wspólnym interesie jest przyjęcie tej propozycji.
Do takiego rozwiązania także przychyla się dyrektor Zespołu Szkół Technicznych Bernard Szymański. – Nic nie jest jeszcze postanowione. Miasto sonduje możliwości. Jedną z nich jest nasza szkoła. Ale nie mamy żadnej zwrotnej informacji. Biorąc pod uwagę możliwości lokalowe szkoły dyrektor Szymański przyznaje, że bez problemu w systemie porannym może tu funkcjonować gimnazjum. Bez problemu można także prowadzić zajęcia popołudniowe dla słuchaczy CKU, gdyż uczniowie „siedemdziesiątki” naukę kończą do godziny 15.00. – Z pewnością pierwszy rok byłby trudny. Takie rozwiązanie może budzić pewien niepokój wśród uczniów i nauczycieli. Potrzebna będzie wspólna praca pozwalająca ustalić szczegóły, określić docelową formułę funkcjonowania połączonych szkół. Obserwując jednak to, co dzieje się na rynku oświatowym, sądzę, że takie rozwiązanie w dalszej perspektywie będzie niosło zysk – komentuje Bernard Szymański.
Czy to docelowa lokalizacja i nad taką będą zastanawiali się radni? Prezydent Roman Siemiątkowski w rozmowie z TP nie wchodził w szczegóły. Potwierdził tylko, że taka możliwość jest rozważana. Szczegóły będą znane w najbliższych dniach.     (rad)

Zobacz kolejny artykuł

Certyfikaty dla matematycznych prymusów

Sześćdziesięciu pasjonatów nauk ścisłych ze szkół płockich i powiatu płockiego odebrało certyfikaty ukończenia zajęć warsztatowych …