„Strażacy” wypromują Płock

W maju mają się rozpocząć w Płocku zdjęcia do serialu „Strażacy”. Produkcja ma być emitowana jesienią tego roku w TVP1. Dzięki temu przedsięwzięciu Płock ma szanse dołączyć do Sandomierza, Wrocławia czy Torunia. Te miasta można oglądać w serialach produkowanych przez największe polskie stacje telewizyjne. Reżyserem produkcji pokazującej Płock będzie Maciej Dejczer, który reżyseruje między innymi „Ojca Mateusza”. Propozycja pokazania Płocka w serialu telewizyjnym pojawiła się pół roku temu. – Od jakiegoś czasu rozmawialiśmy z radnymi o formach promocji miasta. Radna Joanna Olejnik mówiła wówczas, że w Płocku powinien zaistnieć taki projekt jak „Ojciec Mateusz” w Sandomierzu. Przekonała nas propozycja spółki Aldentro, która jest zaangażowana w produkcję rozgrywającego się w Sandomierzu serialu. To projekt na tyle ważny, atrakcyjny i ciekawy, że zdecydowaliśmy się w niego zaangażować – mówił podczas czwartkowej konferencji prasowej prezydent Andrzej Nowakowski. „Strażacy” to na razie tytuł roboczy. Wiadomo już jednak, że jesienią tego roku ma być jedną z głównych propozycji Programu 1 Telewizji Polskiej. – Nie wiemy jeszcze jakiego dnia będzie emisja, ale na pewno będzie to prime time. Dodatkowo w weekendy będą powtórki. Serial trafi także do innych kanałów TVP – mówi dyrektor generalny spółki Aldentro Zbigniew Badziak, która ma być zaangażowana w przygotowanie serialu. Producentem będzie firma Baltmedia. Reżyserem serialu będzie Maciej Dejczer, kory reżyseruje między innymi „Ojca Mateusza”. Serial ma liczyć 13 odcinków. Na razie nieznana jest obsada. Odtwórców głównych ról mamy poznać w ciągu 2–3 tygodni. – Na razie trwają negocjacje z menadżerami aktorów. W głównych rolach wystąpią znani aktorzy, jednak chcemy też zatrudnić tzw. twarze niezgrane – dodaje Z. Badziak. Według filmowców strażacy to grupa zawodowa, do której ludzie mają zaufanie. Dlatego warto pokazać ich pracę. – Nie jest to łatwa i tania produkcja. Zdjęcia pokazujące działania strażaków są kręcone na kilku planach – tłumaczy Z. Badziak. Na razie nie wiadomo także, ile serial będzie kosztował. Około 90% kosztów ma pokryć TVP. Miasto na promocję swojego wizerunku na szklanym ekranie będzie musiało przeznaczyć około 1 mln złotych. – Muszą się na to jeszcze zgodzić radni, którzy do tej formy promocji byli bardziej przekonani niż ja. Przecież nie wszystkie miasta wykorzystały swoją szansę tak jak Sandomierz. Kto na przykład wie, że „Komisarz Alex” jest nagrywany w Łodzi? – mówi Andrzej Nowakowski. Zbigniew Badziak przekonuje, że serial telewizyjny rozgrywający się w konkretnym mieście to przede wszystkim narzędzie do komunikacji z potencjalnymi turystami. – Sandomierz to 25-tysięczne miasto. Przed rozpoczęciem emisji serialu „Ojciec Mateusz” odwiedzało je około 60 tysięcy osób rocznie. Po trzech sezonach emisji jest to około 160 tysięcy osób. Powstają wydawnictwa, mapy, trasy. Zaczął rozwijać się lokalny biznes. Baza noclegowa nie tylko się poszerza, ale także jest wykorzystywana. Zaczęła rozwijać się gastronomia. W sezonie korzystają na tym także okoliczne miejscowości. Na przykład w Drohiczynie były nagrywane dwa odcinki. Sandomierz zaczął żyć. Serialowa ekipa zaangażowała się między innymi w pomoc mieszkańcom po powodzi sprzed kilku lat. To była pierwsza, realna pomoc, szybsza od wypłaty ubezpieczeń – dodaje Z. Badziak. Wróćmy jednak do „Strażaków”. Od kilku miesięcy ekipa filmowa zbiera dokumentację i konsultuje się z ratuszowym wydziałem promocji. Serial ma pokazać atrakcyjne miasto z jego cyklicznymi imprezami. Nie można więc wykluczyć, że serialowi ratownicy będą nieść pomoc podczas festiwalu Audioriver czy Pikniku Lotniczego. Mają też być wiernymi kibicami piłkarzy ręcznych Wisły Płock. – Chcemy pokazać codzienne zagrożenia, a nie straszyć olbrzymimi katastrofami. Serial będzie miał wątki sensacyjne, osobiste i komediowe – mówi Z. Badziak. Ekipie filmowej mają pomóc w pracy prawdziwi płoccy strażacy. Dla nich przewidziano rolę konsultantów. – Chcemy pokazać ich prawdziwą pracę. Nie chcemy, żeby na planie aktorzy byli „malowanymi lalkami” – dodaje Z. Badziak. Po emisji każdego odcinka Urząd Miasta ma otrzymywać wyniki badań telemetrycznych pokazujących, do jakiej widowni trafił serial. Oglądalność przywoływanego „Ojca Mateusz” wynosi 4,7 mln. Według fachowców serial żyje nie tylko w czasie emisji, ale potem przez kilka lat, więc środki zainwestowane w promocję zwracają się wielokrotnie. Do tej pory Płock miał okazję „zagrać” między innymi w „Szatanie z siódmej klasy”, „Stawce większej niż życie”, „Daleko od szosy” czy „Dublerach”. W ostatnich latach popularne stało się promowanie miast właśnie przez seriale. W telewizji oprócz Sandomierza pojawiają się chociażby Wrocław, Toruń. Łódź, Gdynia czy Warszawa.
Jacek Danieluk
fot. D. Ossowski

Zobacz kolejny artykuł

800 m kw. w ogniu

Tuż przed świętami wielkanocnymi Płockiem i okolicami wstrząsnęła informacja o ogromnym pożarze, który miał miejsce …