Pueri Cantores Plocenses mają 20 lat

– W czwartek przyjeżdża 40-osobowy chór z Ukrainy. Nasi chłopcy zabiorą kolegów do swoich rodzin. W piątek goście dadzą koncert, a w sobotę rozegramy międzynarodowy mecz na stadionie. Właśnie widzę, że dzwonił Bogdan Wolny, który będzie komentował grę – mówi Anna Bramska spoglądając to na telefon, to na ekran komputera. – Od 9.00 do 15.00 potrwa piknik. W międzyczasie okazało się, że siostra chórzystki wychodzi za mąż i bardzo prosi, żebyśmy zaśpiewali. Mało tego – w sobotę wieczorem jeden z naszych byłych chórzystów, który jest w tej chwili adwokatem, ma wesele i połowa starszych chórzystów jest na nie zaproszona. Zapytałam chłopaków, czy zdążą wstać, bo doszedł jeszcze koncert na dożynkach w Sierpcu, w niedzielę rano. Zadeklarowali, że tak. Wieczorem w katedrze odbędzie się msza z okazji jubileuszu i nasz koncert. A za chwilę biegniemy na zdjęcia do teledysku w reżyserii Tadeusza Bystrama.
Każda godzina jubileuszowego weekendu chóru (14-16 września) jest dokładnie zaplanowana. Najpierw występ gości, w sobotę wspólny piknik, w niedzielę uroczysty koncert. I taki napięty plan już do końca roku. Przed Pueri et Puellae Cantores Plocenses dużo koncertów z okazji 100-lecia Niepodległości, międzynarodowy festiwal „Jadvigensis” w Krośnie Odrzańskim w październiku, wydanie nowej płyty z kolędami. Chór zaproszono na Filipiny i do Szwecji oraz do występów z Narodową Orkiestrą Ukrainy w Kijowie. – Rozważamy wszystkie propozycje i zastanawiamy się, które przyjąć. Jesteśmy zadowoleni z całego roku. Był trudny, ale daliśmy sobie radę – podkreśla Wiktor Bramski. Dzieli się wrażeniami z ostatniego wakacyjnego pobytu w Chorwacji i na festiwalu, z którego płocczanie przywieźli dwa złote medale. – Miały być tylko warsztaty, a wyszedł konkurs. Dyrektor festiwalu przekonał nas, żebyśmy przygotowali program. Po pierwszej próbie bałem się, że nie zdążymy. Pojechała najmłodsza grupa chórzystów w wieku 8-14 lat. Niektórzy pierwszy raz stanęli na scenie. Uważam, że odnieśli wielki sukces – opowiada.
Zanim rozpoczęły się zmagania konkursowe, chórzyści zaśpiewali w kościołach. Dali koncert w klasztorze i kościele parafialnym ojców paulinów w Lasach (sv. Petar u Šumi) i katedrze św. Eufemii w Rovinju. A podczas występu na festiwalu zaprezentowali bardzo różnorodny i trudny program złożony z utworów muzyki sakralnej. – Staramy się tak układać program na wszystkie wyjazdy, żeby były w nim utwory z różnych epok. Lubimy prezentować dzieła klasyczne – wyjaśnia Anna Bramska. – Współczesna muzyka sakralna jest co prawda bardziej efektowna, zaskakuje i przyciąga widzów, ale uważamy, że trzeba uczyć się od podstaw – dodaje.
Dlatego na konkurs w Chorwacji Anna i Wiktor Bramscy (założyciele chóru) wybrali m.in. jednogłosowe „Sanctus” i „Hvalite imia Gospodnie” Arzumanova. Oprócz koncertów płocczanie zwiedzali miasto i odpoczywali nad morzem. Zachwyceni amfiteatrem w Puli, zaśpiewali dla przebywających tam turystów polską ludową piosenkę „Oj, wyjdę ja” Kazimierza Serockiego.

Złoto na Bali, złoto w Singapurze
Anna Bramska podkreśla, że w chórze przywiązuje się dużą wagę do wychowania i integrowania grupy.

 Lena Szatkowska
fot. archiwum chóru

Zobacz kolejny artykuł

Sterty urzędowych papierów w Miałkówku

Każdy z nas ma w domowych archiwach sporo rachunków, umów, oświadczeń, które na wszelki wypadek …

Od 3 sierpnia będziemy jeździć po Płocku rowerami miejskimi

Do wielu miast w Polsce, gdzie funkcjonuje rower miejski, od 3 sierpnia dołącza Płock. Na …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.