Nie da się ukryć, jesteśmy coraz starsi. Kto będzie pracował?

Przyszły takie czasy, że żyjemy coraz dłużej, ale pracujemy krócej. Rodzi się coraz mniej dzieci, więc słusznie z niepokojem patrzymy w przyszłość. Zastanawiamy się kto zarobi na nasze emerytury. Po obniżeniu wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn kolejka po świadczenia stale się wydłuża, za to pieniądze są relatywnie coraz mniejsze. Ceny rosną, rachunki także. Trudno się więc dziwić, że obok polityki i sportu temat naszej przyszłości jest jednym z ważniejszych tematów rozmów, badań naukowych, paneli dyskusyjnych.
Do naszego niepokoju dołączają też państwowe instytucje, które przekazują nam kiepskie informacje na temat procesu starzenia się ludności, nie tylko w kraju, ale także na terenie województwa mazowieckiego oraz Płocka i okolicznych powiatów, czyli: płockiego, sierpeckiego i gostynińskiego.
Starzenie się ludności to proces zwiększania się udziału ludności w starszym wieku w ogólnej liczbie ludności. Urząd Statystyczny w Warszawie przyjmuje jako próg wiek do 60 lub 65 lat, a także odrębne progi, dla mężczyzn wiek 65 lat, a dla kobiet – 60 lat.

W 2005 roku na terenie województwa mazowieckiego tylko 14,5 proc. ogólnej liczby ludności stanowiły osoby w wieku 65 lat i więcej. W 2017 roku było to już 17,2 proc. Zgodnie z wyliczeniami w 2050 roku będzie to 31,3 proc. Oznacza to, że co trzeci Mazowszanin będzie liczył sobie powyżej 65 lat.
Statystycy obliczają także relację pokoleniową dziadków i wnuczków, czyli liczbę osób w wieku 65 lat i więcej przypadającą na 100 osób w wieku od 0 do 14 lat. W 2005 roku, osób starszych było mniej niż 100 – tylko 93. W 2017 roku ta liczba przekroczyła 100 i było 107 dziadków i babć na 100 wnuczków do lat 14.
Prognozy na rok 2050 są wyjątkowo niepokojące.

Jola Marciniak
fot. www.pixabay.com

Zobacz kolejny artykuł

Pampersy wygodne, ale już niemodne?

Któż z nas nie słyszał o pieluszkach wielorazowych? Chyba każdemu, kto słyszy takie hasło, na …