Nauczyciele z SP 8: jeśli radni się zgodzą, stracimy pracę i szkołę!

Tylko dwie klasy szóste, zamiast planowanych wcześniej sześciu, miałyby trafić od nowego roku szkolnego do SP nr 8 powstałej w wygaszanym Gimnazjum nr 8. Taka furtka otworzyła się po tym, jak Ratusz przychylił się do próśb rodziców, aby ich dzieci kontynuowały naukę w klasie VII i VIII w swoich dotychczasowych podstawówkach: SP nr 22 i SP nr 23. Na takie rozwiązanie nie chcą zgodzić się nauczyciele z „Ósemki”. Swoje argumenty przedstawiali podczas czwartkowego posiedzenia Komisji Edukacji, Zdrowia i Polityki Społecznej, apelując, aby radni negatywnie zaopiniowali projekt uchwały, która będzie głosowana na lutowej sesji. – Jeśli dzisiejszy precedens dojdzie do skutku, jeśli radni się przychylą, jeśli te klasy, które miały przyjść do SP nr 8, pozostaną w swoich macierzystych szkołach, to nie będziemy mieli czego tworzyć w budynku ZS nr 5. Będziemy zamykać. To nie będzie rozwój, tylko wegetacja. I wtedy normalny rachunek ekonomiczny pokaże, że trzeba szkołę zamknąć. Nic po nas nie zostanie – mówiła Małgorzata Chrabąszcz, nauczyciel fizyki w Szkole Podstawowej nr 8, Gimnazjum nr 8 i VII LO w Płocku (tworzą razem ZS nr 5), jedna z kilkudziesięciu osób obecnych w auli Ratusza podczas obrad komisji.
Uczniowie klas szóstych, a właściwie ich brak w podstawówkach powstałych w miejsce dotychczasowych gimnazjów, stali się tematem czwartkowej dyskusji w Ratuszu. Dlaczego? Bo zgodnie z wcześniej ustaloną siecią szkół podstawowych i gimnazjów dostosowującą je do nowego ustroju szkolnego miało być tak, że przez najbliższe trzy lata szóstoklasiści będą kontynuowali naukę w szkole podstawowej powstałej z przekształconego gimnazjum. W przypadku uczniów z Podolszyc, konkretnie z SP 22 i SP 23, uczniowie mieli całymi klasami przechodzić do SP nr 8. Takie rozwiązanie miało uchronić dzieciaki przed nauką w systemie dwuzmianowym i pozwolić na wykorzystanie budynków po przekształcanych gimnazjach, a nauczycieli tych szkół przed utratą pracy. Ale sytuacja zmieniła się, kiedy Ratusz przychylił się do prośby rodziców, aby ich dzieci kontynuowały naukę w macierzystych podstawówkach. Dla wygaszanych gimnazjów, przekształcanych w podstawówki, oznacza to problem. W przypadku SP 8 sytuacja wygląda tak, że z sześciu zaplanowanych oddziałów trafią dwa. Do prezydenta Płocka wpłynęło pismo od rodziców z jednego oddziału z SP 23, SP 22 i SP 11 (tu uczniowie mieli kontynuować naukę w SP 14 powstałej z G 6).

Zobacz kolejny artykuł

Miejskie rowery wróciły na ulice Płocka

Od poniedziałku, 1 kwietnia rozpoczął się drugi sezon Płockiego Roweru Miejskiego. System został rozbudowany – …