Lumpeksowy zawrót głowy

Ciucholand, second hand, szmatławiec – nazw dla sklepów z odzieżą używaną jest wiele. Obecnie można je spotkać praktycznie w każdym mieście, czasem nawet na każdej dzielnicy. Nie inaczej jest w Płocku. Na terenie miasta można ruszyć w poszukiwaniu odzieżowych perełek do jednego z aż kilkudziesięciu lumpeksów.
Mimo tego, że wyżej wymienione nazwy sugerują nam zbieraninę słabej jakości szmatek czy starych ubrań, w sklepach z odzieżą używaną można znaleźć prawdziwe skarby. Wiele osób często dziwi się, że dana rzecz, która spodobała się im w ubiorze znajomego, pochodzi właśnie z ciucholandu. Chociaż wiele znanych modowych blogerek poleca zakupy w takich miejscach, nie wszyscy jeszcze się do nich przekonali.

Gdzie, kiedy, za ile?
Lumpeksy są rozmieszczone w różnych miejscach w Płocku. Te bardziej znane znajdują się w Centrum, w okolicach ulicy Królewieckiej, Tumskiej oraz Jachowicza. Zdarza się jednak, że na całkiem ciekawy sklep można trafić np. podczas zakupów spożywczych lub załatwiania innych spraw. Właściciele mniejszych second handów wynajmują bowiem często małe lokale, przybudówki czy piwnice. Oczy trzeba mieć więc szeroko otwarte.
Dostawy odzieży używanej odbywają się w różnych dniach. Najczęściej jest to jednak piątek/sobota lub środa. Wtedy sklep czynny jest krócej lub zostaje zamknięty, aby obsługa mogła się uporać z wielkimi workami ubrań. Na drugi dzień nowy-nienowy towar czeka na klientów porozwieszany na wieszakach lub umieszczony w wielkich koszach.
W większości ciucholandów w naszym mieście ubrania sprzedawane są na wagę. Zdarzają się jednak i takie, gdzie każda sztuka odzieży jest wyceniona. Najwyższa cena jest oczywiście w dniu dostawy i wynosi ok. 60 zł za kilogram. Potem zostaje każdego dnia obniżona o mniej więcej 10 zł. w przypadku wycenionych ubrań pojawiają się natomiast przeceny -10%, -20% itd.
Zależność jest prosta – jeśli udamy się na „łowy” w dniu dostawy napotkamy tłumy klientów (czasem jeszcze przed otwarciem można zobaczyć kolejkę przy drzwiach), ale też może nam się udać znaleźć coś naprawdę ładnego. Natomiast przychodząc innego dnia mamy możliwość dokładnego przejrzenia rzeczy i oczywiście mniej zapłacimy. W lumpeksach „na wagę” cięższe rzeczy, takie jak kurtki, swetry, buty najlepiej kupować nawet dzień przed dostawą.

Prawdziwe perełki
Szukanie ich w ciucholandach wymaga cierpliwości i kreatywności.

Joanna Biała
fot. www.pixabay.com

Zobacz kolejny artykuł

Miejskie rowery wróciły na ulice Płocka

Od poniedziałku, 1 kwietnia rozpoczął się drugi sezon Płockiego Roweru Miejskiego. System został rozbudowany – …