Decyzję podejmie Rada Miasta

Kilka ulic w Płocku w najbliższych miesiącach zmieni nazwy. To efekt przyjętej na początku kwietnia tego roku przez Sejm ustawy o usunięciu z przestrzeni publicznej nazw upamiętniających osoby, organizacje, wydarzenia i daty symbolizujące komunizm lub inny ustrój totalitarny. Przyjmując ustawę, posłowie dali samorządom rok na dokonanie zmian.
Pierwszej dekomunizacji nazw płockich ulic dokonała na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku Rada Miasta pierwszej kadencji. To wtedy zniknęły tabliczki z nazwami: Bieruta (dziś Misjonarska), Gagarina (teraz Gradowskiego), Świerczewskiego (dziś Słoneczna), Wieczorka (Kazimierza Wielkiego), Rewolucji Kubańskiej (Mościckiego), Wolnej Afryki (Nowowiejskiego).
Teraz czas na kolejne zmiany. W Płocku mają dotyczyć przede wszystkim ulic na Podolszycach Południe. Chodzi o ulice: Franciszka Zubrzyckiego (dowódcą pierwszego oddziału komunistycznej Gwardii Ludowej), Stefana Szczęsnego (funkcjonariusz UB, zastępca szefów urzędów bezpieczeństwa publicznego w Siedlicach i w Płocku, Władysława Mazura (organizował partyzantkę Armii Ludowej w rejonie Płocka), Stanisława Wiśniewskiego (komendant MO w Płocku). Te nazwy znikną z pewnością. – Pod koniec lat osiemdziesiątych, kiedy planowano rozbudowę miasta, ustalono, że w północnej części Podolszyc nazwy ulic będą związane z obozem londyńskim, w części południowej miały być związane z działaczami lewicowymi. Była nawet zaplanowana al. Armii Ludowej, która dziś nosi imię Jana Pawła II. Gdy zaczęto rozbudowywać osiedle Podolszyce Południe, nazwy ulic zawarte do tej pory w planach stały się obowiązujące – mówi Hubert Woźniak z ratuszowego zespołu współpracy z mediami.
Jednak są jeszcze takie nazwy ulic, które mogą być dyskusyjne. Przede wszystkim chodzi o ulicę Gwardii Ludowej. Pierwsze jednostki Gwardii Ludowej – WRN powstały w październiku 1939 roku. Według Wikipedii były związane z PPS – WRN. Później jednostki GL tworzyli także komuniści, przejmując już istniejącą nazwę. Tę nazwę płoccy radni mieli pozostawić celowo, żeby upamiętnić pierwszą Gwardię Ludową.
Kolejna ulica to Czwartaków. Zwyczajowo tą nazwą określa się 4 pułk piechoty Księstwa Warszawskiego, który zasłynął podczas powstania listopadowego. Nazwę Czwartaków nosił także oddział szturmowy Armii Ludowej, który brał udział w powstaniu warszawskim.
Pozostaje jeszcze nazwa Czerwonych Kosynierów, która być może wzbudzi emocje. Z komunizmem nie ma ona nic wspólnego. Od pierwszych dni II wojny światowej były to ochotnicze jednostki złożone z robotników w Gdyni. W walkach na przedpolu Gdyni ochotnicy walczyli z Niemcami osadzonymi sztorc kosami. Dopiero po wycofaniu się na Kępę Oksywską otrzymali broń palną.
Zmiana dokumentów związana z dekomunizacją ulic ma być bezpłatna. Jednak za zrobienie zdjęć mieszkańcy będą musieli sami zapłacić. Nikt nie bierze także pod uwagę czasu, jaki jest potrzebny do załatwienia formalności urzędowych, zarówno przez mieszkańców, jak i przedstawicieli firm i instytucji. Wiąże się z aneksami do umów na dostarczanie wody, energii, gazu czy wpisami w rejestrach firm i KRS-ie. – Przy ulicach Zubrzyckiego, Mazura, Szczęsnego i Wiśniewskiego jest przede wszystkim zabudowa jednorodzinna. Jest tam mało bloków. Ale już przy Gwardii Ludowej są bloki oraz wiele firm i instytucji. Dlatego chcemy uniknąć zmiany tej nazwy. Podobnie w przypadku ulicy Czwartaków – mówi Hubert Woźniak.
Decyzja o zmianie nazw ulic należy do Rady Miasta. W ustawie istnieje jednak zapis mówiący o tym, że jeśli radni nie podejmą takiej decyzji, prawo ingerencji będzie miał wojewoda. Do tej pory wojewodowie mogli jedynie reagować, gdy decyzje uchwały podejmowane przez radnych były niezgodne z obowiązującym prawem. Teraz będą mogli ingerować bezpośrednio w działania samorządu. (jac)

Zobacz kolejny artykuł

Płockie nabrzeże tylko częściowo dostępne

Na płockim nabrzeżu trwają wciąż odbiory techniczne, ale inwestycja została nominowana w konkursie Top Inwestycje …

Jeden komentarz

  1. jeszcze do zmiany ulica Wolskiego