Na Zaolziu kochają teatr

W Teatrze im. Jerzego Szaniawskiego gościł zespół Sceny Polskiej z Czeskiego Cieszyna. Aktorzy dwukrotnie zagrali spektakl „Fantazja polska” w reżyserii Bogdana Kokotka. Przed wieczornym spotkaniem z widzami Hanna Zientara-Mokrowiecka odebrała przyznaną jej na Festiwalu Teatrów Moraw i Śląska nagrodę „Cieszyński Anioł”.
Scena Polska w Cieszynie to jedyny zawodowy teatr poza granicami Polski. Zespół liczy 16 aktorów. – Gramy po polsku i to stanowi pewną barierę językową, ale pasjonaci teatru i tak do nas przychodzą. Od czasu do czasu robimy coś we współpracy z zespołem Sceny Czeskiej i powstaje wtedy przedstawienie dwujęzyczne, dla szerszej publiczności. Jesteśmy jedynym polskim teatrem zawodowym finansowanym przez państwo gospodarza, czyli województwo północnomorawskie – mówił kierownik artystyczny Sceny Polskiej Bogdan Kokotek podczas spotkania z dziennikarzami. Podkreślił też, że na Zaolziu widzowie są bardzo związani z teatrem. – Tutaj więcej ludzi przychodzi do teatru niż statystyczne 3-4%. Kochają nas.
Scena Polska powstała w 1951 roku. Była odpowiedzią na potrzeby polskiej społeczności, która po wojnie znalazła się w granicach Czechosłowacji. Około 120 tys. Polaków (autochtonów) stało się Polonią. W latach powojennych społeczność ta liczyła około 60-70 tys. Dziś do narodowości polskiej przyznaje się niespełna 40 tys. osób. Zespół aktorski stworzono z najlepszych amatorów na Zaolziu. Dzięki stypendiom wysyłano ich na kursy i do polskich uczelni. Absolwentami warszawskiej PWST, dziś Akademii Teatralnej, są zarówno Bogdan Kokotek, jak i długoletni dyrektor Sceny Polskiej Karol Suszka.
Scena Polska działa obok Sceny Czeskiej i Sceny Lalek Bajka. Tę ostatnią pracującą wcześniej pod auspicjami Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego, przygarnął w 2008 roku Karol Suszka. Zespół teatru lalkowego gra przedstawienia w dwóch wersjach językowych, dla polskich i czeskich młodych widzów. I spektakle lalkowe i przygotowywane przez zespół głównej sceny cieszą się wielką sympatią. W Czeskim Cieszynie przez kilka sezonów pracował dyrektor płockiego teatru Marek Mokrowiecki. Wspominał, że wtedy aktorzy często grali w objazdach. – Ten teatr wiecznie jeździł. Wystawialiśmy przedstawienia na dużych scenach i na wsiach. Jednego dnia graliśmy w pięknym teatrze w Czeskim Cieszynie czy Karvinie, drugiego – w remizie, na scence 5 metrów na 3 – powiedział.
Zespół Sceny Polskiej przyjechał do Płocka ze spektaklem „Fantazja polska” w reżyserii Bogdana Kokotka. Tekst na zamówienie Instytutu Adama Mickiewicza napisał Maciej Wojtyszko, w roku 100-lecia niepodległości. Prapremiera odbyła się w październiku w Cieszynie. – Przedstawienie jest świetnie wymyślone, bo spełnia oczekiwania wobec tekstu, który ma wzbudzać emocje patriotyczne, co dla nas jest niesłychanie ważne. Jest przy tym komedią, trochę odbrązawia rocznicowe obchody. Publiczność się bawi, a przy tym dużo dowiaduje o sytuacji społeczno-politycznej czy o samym Paderewskim – mówił Kokotek. – Mamy zaproszenia na Śląsk m.in. do Katowic. Zgłosiliśmy się też do konkursu na dramat współczesny.
W „Fantazji Polskiej” grają: Tomasz Kłaptocz, Anna Paprzyca, Rafał Walentowicz, Małgorzata Pikus, Lidia Chrzanówna, Anna Bangoura. Podczas płockiego przedstawienia w roli Marcela (francuskiego sekretarza Paderewskiego) wystąpił Bogdan Kokotek.
Przed wieczornym spektaklem reżyser wręczył Hannie Zientarze-Mokrowieckiej nagrodę „Cieszyńskiego Anioła”, którą otrzymała za najlepszą rolę kobiecą tegorocznej 18. edycji Festiwalu Teatrów Moraw i Śląska w Czeskim Cieszynie. Teatr im. Szaniawskiego pokazał tam „Myszy Natalii Mooshaber” Ladislava Fuksa w reżyserii Marka Mokrowieckiego. Spektakl obejrzeli też widzowie praskiego Teatru Pod Palmovkou.

(lesz)
fot. m.a

Zobacz kolejny artykuł

Zimowe propozycje Książnicy Płockiej

Na doroczną wystawę zdjęć członków Płockiego Towarzystwa Fotograficznego im. Aleksandra Macieszy oraz promocję najnowszego wydawnictwa …