Najnowsze informacje

Festiwal Muzyki Jednogłosowej

XXIV Festiwal Muzyki Jednogłosowej okazał się bardzo pojemną formą. Zróżnicowany repertuar – od ludowych mazurków do pieśni pasyjnych i pogrzebowych – wypełnił trzy wieczory. Wspólnym mianownikiem byli artyści, którzy swoje programy wykonali w formie surowej, niezmienionej przez aranżacje, czyli in crudo.
Festiwal rozpoczał się od koncertu na skrzypce i głos, bo jak mówił Mateusz Kowalski, skrzypce są najpiękniejszym instrumentem, najbardziej zbliżonym do głosu ludzkiego. Wraz z basetlą i bębenkiem tworzą podstawowy skład ludowej kapeli. Pomiędzy przyśpiewkami i oberkiem śpiewakiem (tak w Radomskiem określa się mazurka) Kowalski opowiadał o poszukiwaniach repertuaru wśród autentycznych wiejskich muzykantów, fascynacji ich sztuką gry na skrzypcach i spotkaniu z legendą – Janem Gacą. Odkryte utwory przenosi do współtworzonych przez siebie zespołów muzyki tradycyjnej wykonywanej bez stylizacji. W bazylice katedralnej towarzyszyli muzykowi Marcin Żytomirski (basetla) i Jakub Korona (bębenek).
Największą widownię zgromadził drugiego wieczoru Adam Strug, popularyzator muzyki tradycyjnej, klasyk gatunku, często goszczący w polskim radiu. W koncercie „Barokowe piety” zabrzmiały zebrane przez artystę w Łomżyńskiem pieśni wielkopostne, nigdzie nie zapisane, przekazywane z pokolenia na pokolenie w tradycji ustnej. Publiczność w skupieniu słuchała refleksyjnych utworów: „Coć Matko żeć okiem, łzy płyną potokiem” i „Witaj Matko uwielbiona”. Zespołowi Monodia Polska towarzyszyła lira korbowa. Koncert poprzedziła msza trydencka, podczas której zaśpiewała Płocka Schola Gregoriańska.
Na finał festiwalu słuchaliśmy Justyny Czerwińskiej, Marii Puzynianki i Agaty Wróbel. Justyna Czerwińska, śpiewaczka i instrumentalistka, zajmuje się muzyczną tradycją z pogranicza kutnowsko-łowickiego, a także dawnym nabożnym śpiewem Mazowsza. Współtworzy założony w 2006 roku w Warszawie zespół Dziczka. Jest absolwentką wokalistyki na Uniwersytecie Muzycznym im. Fryderyka Chopina w Warszawie.
Koncert zatytułowany „Płaczcie anieli” wprowadził słuchaczy w nastrój nie tylko wielkopostnych pieśni pasyjnych pochodzących z XVII i XVIII wieku, ale również tych związanych z pogrzebem i czuwaniem przy zmarłych. Czas przed pogrzebem wypełniano modlitwą i wielozwrotkowymi pieśniami, odpowiednio dobranymi do wieku i sytuacji zmarłego. Na Mazowszu okres ten nazywano „puste noce”. Dziś czuwanie przy zmarłym w jego domu to już rzadko spotykana tradycja. Tym bardziej przejmująco zabrzmiała w katedrze pieśń „Żegnam cię mój świecie wesoły”.
Pomysłodawca festiwalu ks. Andrzej Leleń podkreślał, że rozpoczynając go przed prawie ćwierćwiekiem, nie przypuszczał, że osiągnie aż tyle edycji. Pieśni kościelne uczyły nie tylko prawd wiary i moralności chrześcijańskiej. Ważne było także patriotyczne przesłanie, które niósł tekst. Dyrektor artystyczny Robert Majewski powiedział, że tegoroczna, nowa odsłona Festiwalu miała pokazać punkty styczne śródziemnomorskiego świata katolicyzmu i polskiej tradycji ludowej.
Organizatorami Festiwalu Muzyki Jednogłosowej byli: Urząd Miasta Płocka, Płocki Ośrodek Kultury i Sztuki, bazylika katedralna i kuria diecezjalna.

(lesz)

Zobacz kolejny artykuł

„Nie tylko pejzaż” w Muzeum Mazowieckim

Dwóch artystów, dwie techniki malarskie, wspólny temat. Najnowsza wystawa w Muzeum Mazowieckim prezentuje prace Adama …

Płocki chór przywiózł z Włoch cztery złote medale

W Teatro Maruccino we włoskim Chieti spotkały się zespoły z całego świata biorące udział w …