Co słychać u Zielińskiej

Płocczanka Grażyna Zielińska nawet jeśli gra niewielką rolę albo epizod, jest natychmiast zapamiętywana. Niedawno widzieliśmy ją w najnowszym filmie Krzysztofa Zanussiego „Eter”. Teraz nagrywa kolejne odcinki serialu „Pierwsza miłość”. Niebawem znów powróci na plan filmowy międzynarodowej produkcji, do której zdjęcia zostaną nakręcone w Pradze.
Telefon odbiera w pociągu relacji Warszawa-Wrocław. Właśnie wróciła z Nowego Jorku. Dla amerykańskiej Polonii zagrała w Teatrze Babylon kilka spektakli „Klimakterium i już”. Do Wrocławia wraca zawsze z radością, czy to na plan serialu, czy żeby spotkać się z ojcem. To jej rodzinne miasto. Tutaj też studiowała w PWST.
Grażyna Zielińska to najbardziej charakterystyczna i rozpoznawalna aktorka płockiego teatru. Popularność przyniósł jej serial „Na dobre i na złe”. Serca widzów zdobyła jako Babka-zielarka w „Ranczu“. A miłośnicy sagi o Harrym Potterze mogli usłyszeć jej głos w „Harrym Potterze i Zakonie Feniksa” (Arabella Figg). Na dużym ekranie oglądaliśmy ją ostatnio w epizodzie w filmie Krzysztofa Zanussiego „Eter”.
U Szaniawskiego gra ostatnio rzadziej. W „Arszeniku i starych koronkach” wystąpiła jako Marta Brewster, a z Hanną Zientarą-Morkowiecką stworzyła świetny duet w „Pierwszej młodości”. Za tę rolę została wyróżniona na festiwalu w Czeskim Cieszynie. Zielińską uhonorował też Lubomierz. Powstał tam Zaułek filmowy, w którym podczas Festiwalu Filmów Komediowych umieszczane są tablice pamiątkowe aktorów i twórców kina. Znajduje się obok Domu Płócienników, czyli Muzeum Kargula i Pawlaka.
Teraz aktorka przygotowuje się do udziału w duńskim serialu. Otrzymała angielski scenariusz, który porusza m.in. temat adopcji. W polskim odcinku zagra rolę babci. Zdjęcia rozpoczną się w marcu w Pradze.

(lesz)
fot. Waldemar Lawendowski

Zobacz kolejny artykuł

Krzysztof Zanussi w Płocku

– Filmy są po to, żeby widownia wiedziała, o czym marzyć – mówił w Książnicy …