fot. KMP W Płocku

Rozbił samochód, a następnie… zgłosił kradzież

W nocy z 29 na 30 grudnia nietrzeźwy 25-letni mieszkaniec powiatu płockiego rozbił swój samochód, a następnie zgłosił kradzież. Później tłumaczył policjantom, że liczył na odszkodowanie z firmy ubezpieczeniowej.
Do zdarzenia doszło kilka minut po północy. Oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Płocku odebrał dwa zgłoszenia. Z jednego wynikało, że ktoś ukradł samochód bmw, natomiast drugie zgłoszenie dotyczyło stojącego w rejonie skrzyżowania ul. Traktowej i Szpitalnej rozbitego samochodu bmw. – Policjanci natychmiast powiązali obydwa zgłoszenia – informuje rzecznik prasowy płockiej policji Krzysztof Piasek. – W pierwszej chwili sądzili, że sprawcy kradzieży bmw rozbili je i uciekli. Okazało się jednak, że właściciela samochodu nie ma w domu, miał on być u kolegi na ul. Mickiewicza, ale tam również nikt nie znał takiego mężczyzny. Wobec powyższego policjanci dokonali sprawdzenia terenu w rejonie miejsca zdarzenia.
Po sprawdzeniu funkcjonariusze odnaleźli stojący w tym rejonie inny samochód, w którym siedział właściciel rozbitego bmw. – Mężczyzna był nietrzeźwy, badanie wykazało ponad 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Właściciel bmw opowiedział policjantom, jak faktycznie doszło do zdarzenia. Był na spotkaniu z kolegami, gdzie wypił alkohol, po czym jechał samochodem wraz ze swoim 18-letnim kolegą i nie zauważył ronda na skrzyżowaniu ul. Szpitalnej i Traktowej, przejechał przez rondo na wprost, uszkadzając w ten sposób swój samochód. Po zdarzeniu zgłosił kradzież pojazdu, gdyż liczył, że otrzyma odszkodowanie za uszkodzony pojazd – dodaje Krzysztof Piasek.
Mężczyzna wraz ze swoim pasażerem zostali zatrzymani w policyjnym areszcie. Po wytrzeźwieniu zostali przesłuchani. (jac)

Zobacz kolejny artykuł

„Amerykański żołnierz” i „chirurg” oszukali płocczanki

Policjanci coraz częściej spotykają się z nowymi typami oszustw. Nie są to już siermiężnie podrabiane …