Pijany włamywacz

Zarzut zniszczenia mienia usłyszał 26-latek, który włamał się do samochodu w rejonie ulicy Tumskiej. Pierwotnie groził mu zarzut dokonania włamania.
W poniedziałek 19 stycznia około godziny 23.00 oficer dyżurny płockiej policji otrzymał informację o włamaniu do samochodu.
– Z prośbą o pomoc dzwonił właściciel samochodu, który widział wszystko z okna swojego mieszkania – informuje rzecznik prasowy płockiej policji asp. sztab. Krzysztof Piasek.
Na miejsce zdarzenia został wysłany patrol. – Policjanci zastali zgłaszającego oraz siedzącego w samochodzie mężczyznę, który wszedł do tego pojazdu po uprzednim wybiciu szyby przedniej i bocznej. Włamywacz usiłował ukraść radio, wyjął je z mocowań, jednak nie zdołał go ukraść, gdyż właściciel pojazdu bardzo szybko poinformował o zdarzeniu policję – dodaje Krzysztof Piasek.
Po zatrzymaniu i sprawdzeniu mężczyzny przez policjantów okazało się, że jest to 26-letni mieszkaniec Płocka, był nietrzeźwy. Policjanci przewieźli zatrzymanego do Komendy Miejskiej Policji w Płocku i osadzili w policyjnym areszcie. Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzut zniszczenia mienia i przyznał się do winy. Tłumaczył, że był tak pijany, że nie wiedział co robi. Gdyby funkcjonariusze postawili podejrzanemu zarzut włamania, groziłaby mu kara od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności. (jac)

Zobacz kolejny artykuł

Kłopoty 94-latka

Gostynińscy ukrócili proceder rozprowadzania nielegalnego alkoholu i papierosów w gminie Gostynin. Kilka dni temu policjanci …