Niepokojąca zabawa w piękniejszy świat

Statystyki nie kłamią – po używki sięgają coraz młodsi. Nie jest to oczywiście wyłącznie problem Płocka. Z podobnym zjawiskiem boryka się nie tylko cała Polska, ale i kraje Europy Zachodniej, Stany Zjednoczone, Rosja i Chiny. Jeszcze kilkanaście lat temu nikt nie sądził, że może spotkać pijanego ucznia podstawówki. Obecnie taki widok z pewnością szokuje, ale niestety się zdarza i to coraz częściej. Kilka lat temu gazety pisały o 10-latku z Warszawy, który przyszedł pijany do szkoły i zasnął na korytarzu.
Jakiś czas temu wśród nastolatków zapanowała moda na odurzanie się lekarstwami zawierającymi kodeinę, czyli substancję działającą przeciwbólowo, a w większych dawkach powoduje chwilową euforię, a następnie senność i apatię. Największym hitem był popularny lek na kaszel, Acodin. Niestety, takie preparaty dostępne są bez recepty, więc od woli aptekarza zależy, czy sprzeda nastolatkom większą ilość lekarstwa. – Jeśli osoba nie jest pełnoletnia, mamy prawo odmówić sprzedaży większej ilości lekarstwa. Nie możemy jednak nic poradzić, jeśli nieletni kupi u nas jedno opakowanie, a w następnych aptekach kolejne. Większość z tych preparatów jest dostępna także w supermarketach. Zaobserwowałam kilka przypadków, w których klienci kupowali lekarstwa nie ze względu zdrowotnych. Byli to głównie młodzi mężczyzni, jednak nie jest to z pewnością zjawisko powszechne. W okresie letnim sprzedajemy bardzo mało tego typu lekarstw – informuje Ewa Dobrosielska, płocki aptekarz powiatowy. Nikt jednak nie prowadzi statystyk, ile tego typu środków jest sprzedawanych w aptekach internetowych. W sieci 30 tabletek Acodinu można kupić już za 7 złotych plus koszty wysyłki. Grozę budzą także fora internetowe, na których młodzi ludzie chwalą się swoimi wrażeniami po spożyciu lekarstw i narkotyków. Jednym z nich jest portal Neurogroove.info, gdzie w zakładce raporty internauci w swoistym dzienniku opisują swoje doświadczenia. Cytat z jednego z raportów użytkownika o pseudonimie xxxxu, przedstawiającego się jako osiemnastoletnia dziewczyna: „Leżałam w domu na łóżku, w głowie miałam mętlik. Pisałam z ludźmi na gadu-gadu, zupełnie nie wiedząc o czym, a na drugi dzień prawie tego nie pamiętając. Wszystko mi przeszkadzało – muzyka, telewizor. Wkurzały mnie dźwięki. Zanim poczułam fazę, czułam tylko upierdliwe swędzenie, szczególnie w miejscach intymnych i na głowie. Zdecydowałam się jednak wziąć lek ponownie. Brałam w coraz większych dawkach. Największa wynosiła 30 tabletek, popitych piwem”. W dalszej części nastolatka przyznaje, że lek zażywała prawie codziennie, a w trakcie jego spożycia była skłonna robić bardzo dziwne rzeczy. W pewnym momencie pojawia się sformułowanie „nigdy więcej”.

Piją coraz młodsi

Wszelkie badania zwracają także uwagę, że znacznie obniżył się wiek inicjacji alkoholowej. Zdaniem naukowców, duży procent dzieci pierwszy kontakt z alkoholem miała już w wieku 11 lat, a większość gimnazjalistów spożywa go regularnie. Nie mówimy tu bynajmniej o 1 piwie, ale upijaniu się do nieprzytomności.
Michał Wiśniewski

Zobacz kolejny artykuł

„Amerykański żołnierz” i „chirurg” oszukali płocczanki

Policjanci coraz częściej spotykają się z nowymi typami oszustw. Nie są to już siermiężnie podrabiane …