Kto był kierowcą, a kto pasażerem

Na wstępie trzeba zaznaczyć, że sprawa nie ma pozytywnego bohatera. Jeśli w południe dwóch pijanych mężczyzn wsiada do samochodu, by przejechać choćby kilkanaście kilometrów, to nie ma dla nich żadnych okoliczności łagodzących. Jeśli jednak mają ponieść konsekwencje, to obaj, nie jeden, którego rola w tym zdarzeniu wzbudza wiele wątpliwości. Bo z materiału dowodowego nie można z całą pewnością przypisać winę tylko jednej osobie. Naczelną zasadą polskiego prawa jest domniemanie niewinności. Dopóki wina nie zostanie udowodniona, wątpliwości powinny być rozstrzygane na korzyść oskarżonego.
Dwaj przyjaciele z dzieciństwa zakończyli swoją przyjaźń 21 kwietnia 2014 roku, a przyczyną stał się wypadek samochodowy. W tamten poniedziałek obaj pojechali do Sikorza do baru, aby pograć na automatach.

Zobacz kolejny artykuł

Kradł rośliny w centrum Płocka

Policjanci zatrzymali mężczyznę, który kradł rośliny posadzone przy pasażu Roguckiego. Podejrzanemu grozi kara nawet 5 …

Policjanci z Płocka i Grójca ugasili samochód

Policjanci z Grójca oraz Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji z Płocka wracający z zabezpieczenia wizyty premiera …