Cotygodniowy kącik wędkarski

Luty, 2019

  • 13 lutego

    Zimowe płocie (1)

    Spławikowe połowy spod lodu nie muszą już kojarzyć się z prymitywem. I choć w wędkarskim światku wciąż jeszcze w jakimś stopniu pokutuje mit ruskich plastikowych wędeczek z byle jakim kołowrotkiem, to coraz częściej spotyka się na lodzie wędkarzy doceniających znaczenie dobrego sprzętu. Najtańsze wędeczki rodem ze wschodu, a nawet ładniej wykończone, standardowe fińskie, nie spełniają wymogów dobrej płociowej podlodówki. Kompromitują …

  • 6 lutego

    Początek zimy

    Gdy po kilku bezwietrznych i mroźnych dniach grubość szklistego lodu przekroczyła 5 cm, możemy ruszyć na pierwszy wędkarski rekonesans. Oznacza to jednocześnie, że rozpoczął się najbardziej efektywny okres podlodowego sezonu, tzw. pierwszy lód. Woda, po jesiennych wichurach i deszczach, jest jeszcze dobrze natleniona. Ryby spokojnego żeru przebywają nadal w swoich klasycznych miejscach. Drapieżniki są w szczytowej formie i intensywnie żerują, …

Styczeń, 2019

  • 30 stycznia

    Łososiowy początek sezonu (2)

    Nie mniej atrakcyjne są również miejsca z urwistymi obrzeżami, na łąkowych lub leśnych odcinkach rzek, gdzie po każdym przejściu dużej wody następują obrywy brzegu i w rzece, na jej dnie, osiadają duże płaty darni, grudy gliny, kamienie, a także pnie powalonych drzew. Tworzące się poniżej zalegających dno przeszkód spowolnienia nurtowe i cienie prądowe to miejsca postoju dla keltów troci i …

  • 16 stycznia

    Łososiowy początek sezonu (1)

    Niewielu jest chyba wędkarzy, którzy nie marzyliby o złowieniu łososia czy troci wędrownej. Marzenia te szczególnie nasilają się na początku sezonu, w pierwszych tygodniach stycznia, gdy w rzekach jest najwięcej potarłowych keltów tych ryb. Tysiące wędkarzy z całego kraju przybywa na Pomorze, licząc na szybki sukces. Wielu z nich się rozczaruje, ale i wielu osiągnie swój cel. Czasem o sukcesie …

  • 9 stycznia

    Jelce na przepływankę

    Swoje pierwsze jelce łowiłem wiele lat temu na prawobrzeżnym, podwarszawskim dopływie Wisły, rzece Świder. Ryby te zawsze, nawet w łagodniejsze zimy – gdy rzeka nie stała skuta lodem – dobrze żerowały. Złowienie wówczas kilku-kilkunastu jelcy na przepływankę nie nastręczało większych trudności. W późniejszym okresie czasu dość często łowiłem jelce na muchówkę i… spinning, w pomorskich rzekach pstrągowo-lipieniowych. Ale wtedy nie …

  • 2 stycznia

    Wigilijna opowieść (2)

    W kolejnych rzutach skupiam się na penetracji błystką końcowej części niecki i stopniowo wypłycającym się jej wymiale. I właśnie tam, u podstawy pokrytego żwirem i pojedynczymi niewielkimi kamieniami wyniosłości wymiału, branie! Szybkie, dobrze wyczuwalne. Niestety, ryba nie zapina się. A jednak! Natychmiast podnosi mi się ciśnienie. Trochę szkoda, że nawet jej nie poczułem, nie zobaczyłem. Zaraz pocieszam się, że jeżeli …

Grudzień, 2018

  • 19 grudnia

    Wigilijna Opowieść (1)

    Tego ranka aura nie zachęcała do wyjścia nad wodę. Grudniowy dzień zapowiadał się zimny i wietrzny. Po niebie sunęły ciężkie, nabrzmiałe, szaro-granatowe chmury. Padał przelotnie deszcz ze śniegiem. Czasem tylko, na krótko, chmury rozstępowały się i świeciło słońce. Spoglądałem w okno z niesmakiem, więcej – z nutką goryczy. Bowiem wszystko wskazywało, że i ten dzień trzeba będzie zaliczyć do straconych. …

  • 12 grudnia

    Ze spinningiem w zawadach

    Przynęta prowadzona przez zawady powinna się odbijać od każdej napotkanej przeszkody. Będzie wtedy robić wrażenie małej rybki zbierającej pokarm. Dla łowiącego sprowadza się to do spokojnego pompowania. Nie można absolutnie wykonywać raptownych ruchów wędziskiem, bo przynęta, zamiast naśladować rybkę, będzie przeskakiwała nad kryjówkami drapieżników i w ogóle zachowywała się nienaturalnie. Po rzucie zamykamy kabłąk, a szczytówkę ustawiamy na godzinę pierwszą. …

  • 5 grudnia

    Pora na miętusa

    Późną jesienią, od początków października aż do nastania silnych mrozów, spędzam z kolegą prawie każdy wolny wieczór na miętusowym łowisku, najczęściej na Dunajcu. Czekaliśmy na jak najgorszą pogodę, kiedy szalała śnieżyca, wiało albo chlapało deszczem i śniegiem. Wyniki były pewne. Najlepiej kiedy takiej paskudnej pogodzie towarzyszyła mętna woda. Mogło to być naturalne zmącenie po deszczach, ale wodę mogły też mącić …

Listopad, 2018

  • 28 listopada

    Z wędkarskiego notatnika (2)

    Natychmiast poczułem przypływ nadziei, że może nie tak całkiem bez sensu jest to wędkowanie, choćby jakaś emocjonująca namiastka… Teraz rzucam z grubsza w to samo miejsce, ale z lekkim wyprzedzeniem, żeby znów nie trafić rybie prawie na głowę, żeby dać czas jej się złożyć. Oczywiście, jeżeli zechce powtórzyć. Zechciała. Atak jest gwałtowny, silny, porywający. Domyślam się, że kleń – po …

  • 21 listopada

    Z wędkarskiego notatnika (1)

    Moje zainteresowanie skupiało się na prostce poniżej Czarnego Wiru już od kilku dni – od kiedy zaczęła tam polować blisko metrowa „głowa”. Problem polegał na tym, że Poprad był bardzo niski i czysty, więc w żaden sposób nie mogłem jej podejść i tak podać przynęty, by nie wykryła podstępu lub nie zobaczyła mnie. Chodziła zawsze przed południem i głośno, widowiskowo …

  • 7 listopada

    Późnojesienny spinning w płytkich łowiskach

    Akweny zarośnięte przez znaczną część sezonu „siecią” roślinności wodnej, utkanej najczęściej z wywłócznika, rogatka, moczarki oraz rdestnicy, na powierzchni wody pokryte liśćmi grążeli, dodatkowo z szerokim pasem trzcin stanowią świetne siedliska wielu gatunków ryb. Trudność w dostępie do otwartej wody sprawia, że na tego typu łowiska często nie zwracamy uwagi i traktujemy je jako niegodne wędkarskiej wyprawy. Takich małych lub …

Październik, 2018

  • 31 października

    Toniowe spinningowanie (3)

    Klasyczne łowienie z opadu polega na prowadzeniu przynęty skokami po dnie. W toni łowię podobnie, czyli skokami, tyle że przynęta nie dochodzi do dna. Wygląda to tak, że pozwalam gumie opaść na wybraną głębokość (najczęściej od 5 do 12 m), po czym podrywam ją na pół metra i czekam, aż opadnie. Poderwanie, dłuższy lub krótszy opad i znowu poderwanie. To …

  • 24 października

    Toniowe spinningowanie (2)

    Obserwacja lustra wody jest bardzo dobrym sposobem szukania okoni. Niestety – sposób ten jest nieskuteczny np. podczas silnego wiatru i sfalowanej powierzchni. Ale wtedy warto co jakiś czas obserwować mewy. Jeżeli zobaczycie, że ptaki kołują w jednym miejscu i często pikują do wody, to możecie być pewni, że tam właśnie grasują jakieś drapieżniki. To smutne – ale już dawno nie …

  • 17 października

    Toniowe spinningowanie (1)

    Kilkunasto-, kilkudziesięciometrowe tonie jezior sielawowych długo jeszcze będą dla nas wielką tajemnicą. Kto w nich łowi? Trollingowcy? Tak, oni niekiedy zaglądają na głębiny, tyle tylko, że ich przynęty najczęściej penetrują toń w pobliżu rozmaitych górek podwodnych, spadów, wypłyceń, itp. W przepastnych głębinach z płaskim dnem trudno znaleźć cokolwiek, co mogłoby dać choć cień podejrzenia, że gdzieś w pobliżu kręcą się …

Wrzesień, 2018

  • 26 września

    Z wędkarskiego notatnika

    Dzisiaj zapuszczam się na słabo mi znany odcinek dolnej Drawy. Coraz mocniej przygrzewające słońce i blisko trzykilometrowy marsz na łowisko skrajem doliny rzeki i leśnych pustkowi sprawia, że gdy docieram na miejsce jestem nieco przegrzany i znurzony. Później okaże się, że źle skojarzyłem umiejscowienie interesującej mnie rzecznej prostki i niepotrzebnie nadłożyłem drogi. Przez to nieopatrzne nadłożenie drogi wędkowanie zaczynam ponad …

  • 5 września

    Mocny Feeder (2)

    Na ogół jednak potrzebujemy wymiennych szczytówek, aby dostosować się do łowiska lub wydajnie je eksploatować. Najlepiej nabyć komplet z trzema wymiennymi szczytówkami, wyraźnie opisanymi przez producenta. Szczytówka dorabiana domowym sposobem zazwyczaj negatywnie wpływa na ugięcie i dynamikę blanku. Długość, waga i elementy uzbrojenia blanku nie odbiegają od norm przyjętych dla fedderów, ale ze względu na duże obciążenie szczytowa przelotka jest …

Sierpień, 2018

  • 29 sierpnia

    Mocny feeder (1)

    Najczęściej winnym porażki okazuje się sprzęt, który po prostu niestaranne lub nieumiejętnie został złożony. Do często popełnianych błędów technicznych należy zaliczyć również zbyt mocno – w stosunku do wytrzymałości przyponu – dokręcony hamulec kołowrotka czy haczyk źle dobrany względem łowionej ryby. Podobnych błędów można by wypunktować jeszcze więcej. Wniosek z tych porażek można wyciągnąć jeden, ale zasadniczy: nie ważne jak …

  • 22 sierpnia

    Wzdręga – ryba lata (2)

    Jak pokazują statystyki, najskuteczniejszymi przynętami na wzdręgi są czerwone robaki, dalej kukurydza, białe robaki i kastery. Skuteczne bywają wszelkiego rodzaju „kanapki”. Osobną pozycję w tym katalogu stanowi chleb, a zwłaszcza jego miękisz ze skórką, gdyż może być podawany także jako przynęta pływająca bezpośrednio na powierzchnię. Ta przynęta bywa bardzo skuteczna zwłaszcza wtedy, gdy jako zanętę stosujemy pływający po powierzchni wody …

  • 8 sierpnia

    Z wędkarskiego notatnika

    Dzisiaj jadę sam, na wczesną popołudniówkę. Postanawiam jeszcze raz spróbować szczęścia powyżej Ząbrowa, w olchach, na prostce przed linią wysokiego napięcia. Kiedy wyjeżdżam z Kołobrzegu, od zachodu nadciągają ciemnogranatowe chmury, zaczyna kropić deszcz. Gdy docieram na miejsce pada już intensywnie. Nie wygląda to dobrze, mam wątpliwości, czy jest nadzieja aby w niedługim czasie deszcz nieco chociaż osłabł. Chwilę waham się …