Najnowsze informacje

Cotygodniowy kącik wędkarski

Lipiec, 2018

  • 11 lipca

    Przelew

    Stoję w swoim ulubionym miejscu. Woda jest taka akurat. Idzie mocno, a trzydzieści metrów niżej widać, jak faluje na kamieniach płytkiego przelewu. Przy niskim stanie wody po tej kamienno-żwirowej przykosie można przejść w woderach na drugą stronę Wisły. Rzucam w nurt 4,5-centymetrowym, podłużnym, pływającym woblerem w naturalnych kolorach. Wypuszczam go daleko w prądy i daję mu tam popracować. Już przy …

  • 5 lipca

    Letnie karasie (2)

    Budowa ciała karasia umożliwia mu łatwe poruszanie się nawet w największej podwodnej dżungli. Po przekroczeniu masy jednego kilograma karaś przestaje już się obawiać wody otwartej. Często pływa wtedy razem z podobnej wielkości karpiami i można go złowić nawet na głębokości około dwóch metrów. Ustalenie, że w jakimś zbiorniku wodnym występują karasie, nie oznacza wcale, że od razu uda nam się …

Czerwiec, 2018

  • 28 czerwca

    Letnie karasie (1)

    Letni wieczór nad torfowym stawem. Wilgotna ziemia oddaje reszki ciepła zakumulowanego w ciągu dnia, tatarak wydziela swój charakterystyczny zapach, promienie wieczornego słońca padają na pajęczyny. Niebieska ważka przysiada na moment na antence lekkiego spławika typu waggler, by za chwilę odlecieć, jakby ją coś spłoszyło. Puls czekającego w skupieniu wędkarza nagle przyspiesza – czy spławik przypadkiem się nie poruszył? Wędkarz prawie …

  • 20 czerwca

    Z wędkarskiego notatnika (3)

    Rzuca. Kilka pierwszych przeciągnięć błystki próżnych i kiedy już prawie jesteśmy pewni, że nic z tego nie będzie, branie! Widzę wyginającą się w pałąk szczytówkę jego wędki i kilka krótkich, silnych targnięć. Przy akompaniamencie wizgu hamulca ryba odjeżdża na otwartą wodę. Teraz dopiero widać, że to nie przelewki – jest duża. I dociera do mnie, jak piękną rybę zlekceważyłem i …

  • 13 czerwca

    Z wędkarskiego notatnika (2)

    Stoję w wodzie. Cóż za rozkosz! Ani myślę, by dopaść pokrowca z wędkami i zacząć łowienie. Nie wierzę w te szczupaki. Prędzej jakieś okonki, ale do nich wcale mi się nie pali. Jacek już na pełnych obrotach, rzuca jak w transie. Kamienna twarz, pełna napięcia i koncentracji. Zdaje się, że traktuje te szczupaki całkiem serio. Przed nami leży szeroki, łagodnie …

  • 1 czerwca

    Z wędkarskiego notatnika (1)

    Słońce stało w zenicie, buchając żarem. Słupek rtęci już przed południem, kiedy wyjeżdżaliśmy, stał w pobliżu czterdziestu pięciu stopni Celsjusza. Teraz, stojąc na początku spękanej, wyschniętej na pieprz leśnej drogi, rozgrzanej niczym martenowski piec, zaczynałem powątpiewać. Jackowe zapewnienia z każdym krokiem, pod wypalającym mózg słońcem wydawały mi się bardziej absurdalne. Nie było już jednak odwrotu. Strzeliste świerki i sosny gorlickich …

Maj, 2018

  • 23 maja

    Przechytrzyć lina (2)

    Wybór przynęt jest ogromny – można chyba powiedzieć o linie, że jest wszystkożerny, skoro skutecznie łowi się go na czerwone i białe robaki, pijawki, larwy ochotki, miękisz chleba, różne pasty i ziarna, ślimaki i wiele innych. Nie ułatwia to jednak życia łowcy linów, ponieważ ryba ta potrafi być wybredna jak żadna inna. Swoje preferencje potrafi zmienić dosłownie z dnia na …

  • 16 maja

    Przechytrzyć lina

    Skuteczne łowienie lina jest świadomym wyborem. Lin jest chyba jedyną rybą, która mimo tego, że występuje bardzo powszechnie, jest stosunkowo rzadko łowiona przez wędkarzy. Znajdziemy go nawet w łowiskach, które niewiele mają wspólnego z przysłowiową linową miejscówką. Prowadzi jednak na tyle skryty tryb życia, że z trudem udaje się go namierzyć w dużych i głębokich jeziorach. Są jednak wędkarze, którzy …

  • 9 maja

    Jaź, ryba wczesnej wiosny (3)

    Dobrze przygotowany groch powinien pod naciskiem palców zgniatać się jak masło. Gdyby natomiast zdarzyła nam się „wpadka” i nastąpiłoby przegotowanie ziaren, ostatnią deską ratunku jest zahartowanie strumieniem zimnej, bieżącej wody. Haczyk wprowadza się tak, aby spiął obie połówki i skrył się całkowicie. Grot może lekko wystawać – nie zaszkodzi, wręcz ułatwi nam zacięcie. Drugą, choć przeze mnie niedocenianą przynętą na …

Kwiecień, 2018

  • 18 kwietnia

    Jaź, ryba wczesnej wiosny (2)

    Bardzo ważny wyznacznik naszego sukcesu stanowi wspomniane piaszczysto-żwirowe dno wytypowanego łowiska. Jaź znajduje tutaj najlepsze warunki do odbywania tarła. Tylko w przypadku braku takich miejsc ryby wycierają się na stanowiskach usłanych szczątkami obumarłych i odradzających się roślin. Aby całkowicie już zobrazować Czytelnikowi, jak wygląda dobre (w moim przekonaniu) łowisko, nie omieszkam wspomnieć oczywistego faktu, iż powinniśmy łowić w pobliżu kępki …

  • 11 kwietnia

    Jaź, ryba wczesnej wiosny (1)

    Jaź nieodłącznie kojarzy mi się z wiosną, i tylko z wiosną. Późniejsze spotkania z nim są mniej lub bardziej przypadkowe, a i na dobry połów ciężko liczyć. Wobec tego bezwzględnie kwiecień, a często jeszcze maj warto poświęcić jaziowym połowom. Moją tajną bronią, starą jak świat, jest lekka przystawka. Na całość zestawu składają się: bardzo poręczna i wygodna około czterometrowa wędeczka, …

  • 4 kwietnia

    Spławiki (2)

    Jeżeli prąd wody w kanale lub rzece jest bardzo słaby, większość wędkarzy używa spławików z oliwkowatym lub kulistym korpusem i antenką wykonaną ze stalowego drutu. Całkowita długość takiego spławika nie powinna jednak przekraczać 14 cm. Osobiście w takich warunkach najchętniej łowię na model własnej produkcji. Spławik wykonany ze słomki i balsy jest długi, wysmukły i niezwykle czuły. Do obydwu końców …

Marzec, 2018

  • 28 marca

    Spławiki (1)

    Wielu wędkarzom pojawiają się wypieki na twarzy i wilgotnieją ręce, gdy wchodzą do sklepu z „lasem” kolorowych spławików. Wszystkie możliwe kolory, od krzykliwej czerwieni do przytłumionej zieleni oraz wszystkie możliwe kształty, od wysmukłych „cygaretek” do beczułkowatych bombek sprawiają, że klient, który nie wie, czego konkretnie szuka, momentalnie traci głowę. Jedynie materiał, z którego wykonywane są spławiki, od pewnego czasu ciągle …

  • 14 marca

    Magia kolorów (2)

    Właśnie dlatego tak dużo przynęt sztucznych jest kolorowych, nienaturalnie kolorowych. Na przynęty te „biorą” najpierw wędkarze, a następnie, w sprzyjających okolicznościach, także ryby. Niestety, bardzo trudno jest stwierdzić, że sukces zawdzięczamy pewnemu konkretnemu kolorowi. Brania ryb drapieżnych są znacznie rzadsze niż ryb spokojnego żeru, także brakuje nam, że tak powiem, danych, żeby stwierdzić to z całkowitą pewnością. Czasami jedynie odnosimy …

  • 7 marca

    Magia kolorów (1)

    Dawno temu stwierdzono już, i jest to pewne, że ryba drapieżna, polująca za pomocą wszystkich swoich zmysłów, różnie reaguje na kształt, kolor i ruch poszczególnych przynęt sztucznych. Z rybami drapieżnymi nie można niestety się pobawić, ale chyba każdy z was bawił się kiedyś z kotem. Duży kłębek wełny zupełnie go nie interesuje, na mały żółty kłębuszek ledwie zwraca uwagę, natomiast …

Luty, 2018

  • 28 lutego

    Skokami nad dnem (2)

    Duże okonie zawsze stoją przy dnie. Z kolegą określamy to „chowaniem się w cieniu głębokiej wody”. Niektóre okonie, szczególnie średniaki, trzymają się w niewielkich stadkach i przez cały czas podążają za drobnicą. Sandacze natomiast, które na wiosnę stoją w takich miejscach jeden przy drugim, wczesną zimą trzymają się w najgłębszych partiach wody. Jeżeli podczas powolnego spływania łodzi weźmie okoń, należy …

  • 21 lutego

    Skokami nad dnem (1)

    Ciepły zimowy poranek. Nad rzeką unosi się gęsta mgła. Na granicy głównego koryta stoi kilka zakotwiczonych łódek. Kilkanaście spławików podskakuje na powierzchni wody. Z min wędkarzy można wyczytać, że nic nie bierze. Jeden z nich nawet się do nas odezwał: – Nie macie co podpływać, zupełne bezrybie, dzisiaj nie chcą brać nawet na żywca. Mój kolega chce zakotwiczyć gdzieś w …

  • 14 lutego

    Początek nowej fascynacji (5)

    Później już nieco spokojniejszy, ale bardzo nużący i męczący, dobry kwadrans siłowego holu ryby. Obolałe przedramię i bark prawej ręki… I gdy jest już po wszystkim i mam łososia na brzegu, ogarnia mnie euforia radości, szczęścia i spełnienia! Jestem zachwycony leżącą na śniegu rybą, jej pięknem, wręcz doskonałością… Teraz dopiero zdaję sobie sprawę, jak wielkiego dostąpiłem zaszczytu, łowiąc tę najwspanialszą …

  • 7 lutego

    Początek nowej fascynacji (4)

    Nie miałem tego ranka w sobie ani chęci, ani zapału, ani serca do wędkowania i pewnie gdyby nie przyjazd kolegi z drugiego końca Polski i obiecana wspólna wędkarska wyprawa nad rzekę, nie ruszyłbym się z domu. Cóż jednak było robić, skoro obiecałem. Ruszyliśmy więc. I na domiar złego zamiast skryć się przed dokuczliwym wiatrem w leśnej głuszy – gdzieś pomiędzy …

Styczeń, 2018

  • 31 stycznia

    Początek nowej fascynacji (3)

    Możecie sobie wyobrazić moją radość i podniecenie, kiedy w niespełna kwadrans wyczułem na wędce dwa następujące po sobie trącenia przynęty przez rybę. A kiedy w następnym poprowadzeniu przynęty sytuacja się powtórzyła, byłem rozgorączkowany i przekonany, że mam do czynienia z tzw. profesorem – dużym, cwanym i doświadczonym pstrągiem. W następnym poprowadzeniu wabika ryba już tylko raz bardzo delikatnie trąciła przynętę, …