Radni opozycji chcą remontu

Sprawa zawalonego sufitu w jednym z pokoi internatu Zespołu Szkół Technicznych zdominowała dyskusję o realizowaniu przez gminę zadań oświatowych w ubiegłym roku szkolnym.
Dyskusję rozpoczął prezydent Płocka Andrzej Nowakowski, wyliczając ostatnio zrealizowane inwestycje. To między innymi przedszkole nr 31 z oddziałami integracyjnymi na Podolszycach Północ oraz działające od lutego przedszkole nr 5 na Międzytorzu, które zastąpiło dwie wysłużone placówki. Dzięki wybudowaniu nowego bloku żywieniowego udało się uzyskać dodatkową przestrzeń na sale dydaktyczne w przedszkolu nr 15 przy ulicy Piasta Kołodzieja. Od ponad roku działa także w nowej siedzibie przedszkole nr 34 przy ul. Harcerskiej w Imielnicy. – W związku z reformą oświaty pozwalającą rodzicom decydować, czy dzieci rozpoczynają naukę w szkole w wieku sześciu czy siedmiu lat, stworzyliśmy piętnaście dodatkowych oddziałów w przedszkolach dla sześciolatków, które nie poszły do szkoły. Dzięki temu pracę znaleźli nauczyciele ze szkół podstawowych, których naukę w pierwszych klasach rozpoczęło mniej dzieci. W należących do samorządu przedszkolach zapewniliśmy miejsca dla wszystkich dzieci w wieku przedszkolnym – mówi Andrzej Nowakowski.
Prezydent Płocka przypomina, że środki finansowe z budżetu miasta są przeznaczane nie tylko na remonty czy budowę obiektów. Cztery płockie przedszkola to placówki dwujęzyczne. W Szkole Podstawowej nr 23 jest realizowany przy współpracy z PKN Orlen program „Lekki plecak”. – Dzieci z klas czwartych mogą korzystać z tabletów z zainstalowanymi multimedialnymi podręcznikami i aplikacjami edukacyjnymi, chociaż oczywiście mają tradycyjne podręczniki – dodaje Andrzej Nowakowski.
W Jagiellonce od ubiegłego roku szkolnego działa klasa przygotowująca do międzynarodowej matury. Realizowany był także program „Stop zwolnieniom z wf-u”, w ramach którego sportowcy zachęcali dzieci i młodzież do udziału w lekcjach wychowania fizycznego. Żeby ułatwić rodzicom kontakt ze szkołami, został wprowadzony dziennik elektroniczny. – Przed nami niełatwy czas, czyli kolejna reforma oświaty. Przygotowujemy się do utworzenia nowych obwodów szkolnych dopasowanych do sieci szkół podstawowych. Chcemy być przygotowani, jeśli reforma wejdzie w życie. Nie są to łatwe rozmowy, szczególnie w przypadku gimnazjów, które mają ulec likwidacji. Naszą rolą jest minimalizacja kosztów – dodaje Andrzej Nowakowski.
Radny Prawa i Sprawiedliwości Leszek Brzeski zwrócił uwagę na sytuację w internacie Zespołu Szkół Technicznych. Zaczął od tego, że obiekt składa się z dwóch części. Jedna, wyremontowana przed trzema laty jest wykorzystywana przez Szkołę Mistrzostwa Sportowego Związku Piłki Ręcznej w Polsce i zdaniem radnego wygląda jak średniej klasy hotel. Druga część należy do „Siedemdziesiątki”. – Kilka dni temu oberwał się sufit, na szczęście nikt nie ucierpiał. Gdy sufit zaczął przeciekać, chłopcy przestawili swoje łóżka. Teraz kilkunastu chłopców poszukuje stancji i chce się wyprowadzić z internatu. Czy dyrektor szkoły nie informował o tym pana prezydenta? Może się boi – mówi Leszek Brzeski.
Prezydent Andrzej Nowakowski zapewnił, że jeszcze w tym roku zostanie wyremontowana ostatnia kondygnacja w bursie przy ul. 3 Maja. Po zakończeniu prac w bursie ma być w sumie 140 miejsc do dyspozycji uczniów wszystkich płockich szkół. Według prezydenta Nowakowskiego remont internatu przy ul. Norbertańskiej może kosztować około 2 milionów złotych. – Skoro remont ma kosztować 2 miliony złotych, to już teraz proponuję przesunięcie 400 tysięcy złotych przeznaczonych na zakup samochodów dla prezydenta i urzędników i przeznaczenie ich na wykonanie projektu i rozpoczęcie prac w internacie Zespołu Szkół Technicznych – powiedziała szefowa klubu radnych PiS Wioletta Kulpa.
Radna złożyła nawet stosowny wniosek. Przy tej okazji powstała wątpliwość prawna, czy radni mogą dokonywać zmian w budżecie, czy może to zrobić prezydent. Według Kulpy radni mogą dokonywać takich zmian, jeśli te nie powodują zwiększenia wydatków czy zmniejszenia wpływów do budżetu. Innego zdania był radca prawny Rady Miasta Roman Wróblewski, według którego zgodę na taką zmianę musi wydać prezydent miasta. Każda ze stron podpierała się oczywiście wyrokami sądów administracyjnych. Ostatecznie wniosek radnej Kulpy został odrzucony w glosowaniu. Skarbnik miasta Wojciech Ostrowski zobowiązał się, że poprosi Regionalną Izbę Obrachunkową o opinię prawną i wyjaśnienie, kto może dokonywać zmian w budżecie.

Samochody do wymiany

Pozostaje jeszcze do wyjaśnienia kwestia zakupu samochodów dla Urzędu Miasta. W biuletynie informacji publicznej ratusza pojawiło się ogłoszenie o przetargu na zakup czterech samochodów – trzech osobowych i jednego wana. W zmianach uchwały budżetowej głosowanych przez radnych w ubiegłym tygodniu znalazł się zapis, że na ten cel ma zostać przeznaczonych 400 tysięcy złotych. – Pojazdy są czternastoletnie. Ich koszty utrzymania rosną. Nie widzę powodu, żeby wydawać 6 tysięcy złotych na remont samochodu, który jest warty około 16 tysięcy złotych. Musimy dbać nie tylko o bezpieczeństwo nasze, ale także innych uczestników ruchu. Często przyczynami wypadków jest zły stan techniczny samochodów – głos w sprawie nowych aut zabrał sekretarz miasta Krzysztof Krakowski.
Prezydent Andrzej Nowakowski tłumaczył, że najmłodszy z przewidzianych do wymiany samochodów ma 10 lat, a jedyny nowy samochód, jaki został kupiony przez Urząd Miasta od czasu kiedy jest prezydentem, służy do przewozu osób niepełnosprawnych. (jac)

Zobacz kolejny artykuł

Rewitalizacja płockiej Starówki

Rozpoczęła się rewitalizacja kolejnych budynków na starym mieście. Na te inwestycje miasto pozyskało bezzwrotne dofinansowanie …