Co łączy sokoła wędrownego i Roberta Kubicę?

Już od wielu lat sokół wędrowny jest sąsiadem zakładu PKN ORLEN. Można powiedzieć, że on sam wybrał sobie to miejsce. Dlaczego szczególnie upodobał sobie wysokie kominy Koncernu i czemu tak ważne jest, aby pojawiały się tutaj młode pisklęta, opowiadają sokolnik Sławomir Sielicki oraz Renata Karaszewska, specjalista ds. ochrony środowiska PKN ORLEN.

W Polsce sokół wędrowny jest prawnie chroniony – gatunek ten jest wpisany do Czerwonej Księgi Zwierząt. Swoją liczebność zmniejszył znacznie w latach 50. ubiegłego wieku, kiedy to masowo używane były środki owadobójcze z grupy DDT. W Polsce ostatnie gniazdo tych ptaków znaleziono w 1964 roku. Później spotykano jedynie pojedyncze osobniki, szczególnie w trakcie ich migracji.
Sokół wędrowny jest jednym z najważniejszych gatunków używanych w sokolnictwie, czyli sztuce polowania z ułożonymi ptakami drapieżnymi. Dlatego to właśnie sokolnicy jako pierwsi zauważyli, że z populacją tych ptaków dzieje się coś niedobrego i postanowili podjąć się reintrodukcji. Jest to proces, który ma za zadanie wprowadzić dany gatunek ponownie do środowiska naturalnego. W Polsce takimi działaniami zajmuje się Stowarzyszenie Na Rzecz Dzikich Zwierząt „Sokół”, z którym współpracuje PKN ORLEN – zakład goszczący u siebie parę sokołów wędrownych.
– Gdy w naturze zabrakło tego gatunku, sokolnicy podjęli się próby jego hodowli, co na szczęście się udało. Można powiedzieć, że w tej chwili na całym świecie gatunek został uratowany. Obecnie w Polsce mamy ponad 40 par sokołów wędrownych i mamy nadzieję, że ta liczba będzie wzrastać – tłumaczy Sławomir Sielicki ze Stowarzyszenia „Sokół”.
Naturalnym środowiskiem dla tych ptaków są chociażby tereny górzyste, klify i półki skalne. Nic więc dziwnego, że wraz z powstawaniem coraz wyższych budynków w miastach pojawiło się dla nich wiele nowych miejsc do zagnieżdżenia. Tak było w przypadku PKN ORLEN w Płocku – wysokie kominy przyciągnęły tutaj w 2002 roku sokoła wędrownego.
Ptaki mają wybudowane specjalne gniazdo, które chroni je przed niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi. – Gdy sokół pojawi się w takim obiekcie, jak ten na terenie zakładu, wystarczy stworzyć mu odpowiednie warunki lęgowe. Dlatego powstało tutaj duże gniazdo z pomostem wysypane żwirem, zabezpieczone tak, aby sokoły miały spokój – mówi Sławomir Sielecki, dodając, że hałas wcale im nie przeszkadza.
Te wyjątkowe ptaki są bowiem drapieżcami i licznie pojawiające się na terenie zakładu ptaki są dla nich wystarczającą bazą pokarmową. – W momencie polowania, które odbywa się w locie, sokół wędrowny potrafi osiągnąć prędkość nawet do 360 km/h, co można porównać do Formuły 1 i Roberta Kubicy – dodaje sokolnik.
Z kolei Renata Karaszewska opowiada o tym, jak pierwsze osobniki tego gatunku dotarły na teren PKN ORLEN. – W 1986 roku widziano po raz pierwszy na tym obszarze sokoła wędrownego, następny pojawił się dopiero kilkanaście lat później. Od 2002 do 2015 roku wylęgły się tutaj 42 pisklęta. Natomiast w roku 2016 współpracując ze Stowarzyszeniem „Sokół” zostały zaadoptowane trzy pisklęta z hodowli, które zostały wychowane w środowisku naturalnym. Podobnie było rok później – mówi Renata Karaszewska. Dodaje też, że przez ten czas najprawdopodobniej na terenie Zakładu pojawiała się ta sama para ptaków.
W ubiegłym roku miała miejsce sytuacja wyjątkowa, ponieważ „orlenowskie” sokoły zostały wygryzione przez raroga, ptaka również zagrożonego wyginięciem. Raszka – bo takie imię otrzymał osobnik – pojawiła się i w tym roku, jednak tym razem starcie jak na razie wygrywają sokoły. Być może samica raroga osiedli się na sąsiednim kominie.
– Na razie mamy dwa jaja w gnieździe sokołów i oby pojawiło się ich jeszcze więcej. Gdy się wyklują i zostaną wychowane przez rodziców, po uprzednim zaobrączkowaniu opuszczą gniazdo. Cieszymy się więc, że możemy aktywnie uczestniczyć w działaniach resuscytacji sokołów wędrownych, bo jest to po prostu szczytny cel – wyjaśnia Renta Karaszewska.
Każdy, kogo ciekawi sekretne życie sokołów, może oglądać je na stronie PKN ORLEN lub peregrinus. pl, gdzie udostępniony jest monitoring na żywo prosto z gniazda sokolej pary.

Joanna Biała
fot. J. Biała

Zobacz kolejny artykuł

Problemy z parkingiem przy zoo

Przetarg na przebudowę al. Kilińskiego został przedłużony do 10 kwietnia, chociaż pierwotnie miał się zakończyć …