Widziane ze skarpy… [FELIETON]

„Komisja Europejska zdecydowanie popiera plan masowego odstrzału dzików i chwali polskie władze za podjęte działania – donosi RMF FM. Zdaniem Brukseli, nie dzieje się nic niepokojącego, a w obliczu rozprzestrzeniania ASF niezbędne są zdecydowane reakcje. W związku z rozprzestrzenianiem się w Polsce choroby ASF, minister środowiska zaplanował zmasowane polowania na dziki. Teraz głos zabrali brukselscy urzędnicy, którzy przyznają, że agresywne rozprzestrzenianie ASF wymaga podjęcia niezbędnych działań. Jeżeli nie uda się powstrzymać rozwoju ASF w Polsce, to całej Unii może grozić blokada handlu wieprzowiną ze strony zagranicznych partnerów – przyznaje w rozmowie z RMF FM jeden z nich. Jak dodaje, Polska jest jednym z ważnych producentów wieprzowiny, a eksport tego właśnie mięsa stanowi 58 proc. eksportu wszystkich mięs z UE. Zachwianie tej gałęzi handlu niosłoby za sobą ogromne straty dla całej Unii”. Jeżeli to prawda, bo nie dotarłem jeszcze do innych źródeł potwierdzających tę informacje, to narzuca się kilka słów komentarza.
Po pierwsze, co na to opozycja „totalna” i „merytoryczna”? Silnie nacechowane emocjonalnie wystąpienia liderów tej pierwszej uderzają teraz bezpośrednio w niekwestionowane dotychczas autorytety. Do kompletu brakuje tylko wystąpienia najważniejszych osób w Brukseli – szefa Rady Europejskiej oraz Komisji Europejskiej (albo „tego” wiceszefa) entuzjastycznie popierających „zdecydowaną reakcję” polskiego rządu! A „trzeba było uważać” (to cytat z „Vabanku”). Informacja o tym, że najważniejsze państwo w Unii (najważniejsze wśród równych oczywiście) odstrzeliło w sezonie 2017/2018 ponad osiemset tysięcy swoich dzików, czyli cztery razy więcej niż nasz rząd zaplanował, jest powszechnie dostępna w Internecie…
Po drugie, kłopot ma również koalicja rządząca. Dopiero co główne wydanie sztandarowego programu informacyjnego TVP grzmiało, że Unia milczy w obronie Armagedonu, jaki swoim dzikom zgotowali nasi zachodni sąsiedzi, a tu proszę! Wychodzi na to, że mamy na unijnych salonach lepsze notowania. Nas Bruksela chwali, a w przypadku Berlina tylko milczy! Skąd tak szokująca postawa? Ano, wystarczy sięgnąć do powyższego cytatu. „Polska jest jednym z ważnych producentów wieprzowiny, a eksport tego właśnie mięsa stanowi 58 proc. eksportu wszystkich mięs z UE. Zachwianie tej gałęzi handlu niosłoby za sobą ogromne straty dla całej Unii „. „Kasa misiu, kasa”! To cytat z byłego selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski, ś. p. Janusza Wójcika. Co innego Trybunał Konstytucyjny czy Sąd Najwyższy…

Jerzy Ogonowski

Zobacz kolejny artykuł

Widziane ze wzgórza [FELIETON]

To oczywiście trochę tęsknota za minionym formatem tego miejsca, ale ja nie o tym, a …