Widziane ze skarpy… [FELIETON]

To jest felieton świąteczny! Zatem, jak według legendy powiedziałby adiutant marszałka Piłsudskigo, skończyły się żarty, zaczęły się schody! Cóż, mimo dwudziestu paru lat doświadczeń nie bardzo potrafię pisać teksty „na zamówienie”. Oczywiście jeśli ktoś mi podrzuci atrakcyjny temat, zyskuje moją
dozgonną wdzięczność. Nie o takie „zamówienie” chodzi. Rzecz w tym, że święta same w sobie, jakie by nie były, to żaden temat dla felietonisty. Chyba, że wiąże się z nimi jakieś szczególnie intrygujące zjawisko czy wydarzenie. A obyczaje świąteczne, „nowe świeckie tradycje” lansowane przez handlowców, wspomnienia z dzieciństwa… To dobre na nostalgiczne przynudzanie pod choinką, a nie gatunek, który musi mieć odpowiednia dynamikę! Zatem Szanowny Czytelnik rozumie, że jest problem… Zazwyczaj wskutek tempa codziennych wydarzeń zapominałem, że to już ten czas (tekst musi trafić do redakcji odpowiednio wcześnie), ale tym razem…
Tak się ostatnio porobiło, że zniknął z języka oraz życia publicznego termin „sezon ogórkowy”. Również w odniesieniu do ogórków kiszonych, konserwowych czy szklarniowych. Nie ma wakacji w polityce, nie ma też ferii zimowych ani wiosennych. Zapewne i przy okazji świąt Bożonarodzeniowych na scenie politycznej zobaczymy niezłą szopkę. Spróbujmy popuścić wodze wyobraźni… Można oczekiwać, że tradycyjny opłatek w Sejmie dostarczy nam licznych atrakcji. Bombki z napisem „Konstytucja”, śledzik po trybunalsku, pasztet sejmowy, opłatek z podobizną Pierwszej Prezes (to już chyba zakrawa na bluźnierstwo, przepraszam). A wszystko to w odpowiedzi na łamanie konstytucji przez drugą stronę. A konkretnie zasady rozdziału kościoła od państwa. Mam na myśli zaproszenie na tę uroczystość osób w sutannach, czyli… Wiadomo kogo! Skąd wiadomo? Ano, z kina wiadomo, a jeśli ktoś nie zdążył obejrzeć najbardziej kasowego hitu roku, to przypominam anegdotę, którą już kiedyś na tych łamach przytaczałem, scenkę z przesłuchania zatrzymanego przez „służby” Walta Disneya.
– O co jestem podejrzany?
– Przestańcie mi tu pieprzyć, Disney! Podejrzani to chodzą po ulicach, wy, jak już jesteście u nas, to jesteście winni, oskarżeni i skazani!
To tyle, jeśli chodzi o konwencję felietonową. Na zakończenie tradycyjnie, po staropolsku życzę Szanownym Czytelnikom zdrowych, pogodnych, spokojnych świąt Bożego Narodzenia!

Jerzy Ogonowski

Zobacz kolejny artykuł

Widziane ze skarpy… [FELIETON]

Początek roku skłania do rozważań na temat przyszłości. Przed tygodniem uległem tej modzie. Nie była …

Z pomocą Maryi i Jezusa [FELIETON]

Tuż przed Wigilią Ogólnopolski Strajk Kobiet zorganizował akcję pod nazwą „#OskarżamyPedofilów #WierzymyOfiarom”. Akcję w przekazie …