Najnowsze informacje

Widziane ze skarpy… [FELIETON]

Temat nie jest na tych łamach nowy. Demokracja w naszym pięknym kraju umiera, a opozycja robi wszystko, by nieboszczyka in spe reanimować… Dziś skupię się na jednym członie sztandarowego hasła, mianowicie „ulicy”. Panie i Panowie, Polityczki i Politycy! Jeśli jest tak, jak mówicie, to „elektorat” oczekuje od Was czynów znacznie bardziej doniosłych niż zwoływanie „zwykłych obywateli” i celebrytów, by ze sceny wykrzykiwać w kółko te same banały. To zajęcie dla młodych gniewnych z partyjnych młodzieżówek i owych „zwykłych obywateli”. Niegdyś znany polityk walczył z barbarzyńskim systemem podatkowym, jedząc publicznie PIT – a. Jakże się z niego śmialiście!
Czym różnią się od tego „występu” dzisiejsze happeningi, które z waszej inspiracji i z waszym udziałem oglądamy na ulicach naszych miast? Co można powiedzieć o bohaterze podziemia z lat osiemdziesiątych (piszę to bez ironii), który dziś „popisuje się” odwagą wobec policjantów? Przecież doskonale wie, że nie złamią mu nawet paznokcia! A o wystąpieniach publicznych „najważniejszego bohatera” z tamtych lat, którego tak ochoczo sadzacie na świeczniku, albo tych anonimowych (i nie tylko) demonstrantów, co to dają popisy odwagi w przepychankach ze służbami porządkowymi? Ciekawe czy byliby równie bojowi, gdyby do zaprowadzenia porządku wysłano sotnię kozaków na koniach z szablami, jak to niegdyś bywało?
Dziś „największy dziennik opiniotwórczy w kraju” pisze na pierwszej stronie: funkcjonariusze nie chcą się bić z demonstrantami! I dalej, jak to policjanci „naruszyli nietykalność cielesną” dwóch z nich… A co z „nietykalnością cielesną” tych pierwszych? Czy nie jest tak, że obywatel, również ten protestujący, ma obowiązek stosowania się do ich poleceń? Oczywiście może w ramach obywatelskiego nieposłuszeństwa tego nie robić. Ale musi się liczyć ze stanowczą reakcją, a nie mazać się jak ba… (przepraszam, w porę ugryzłem się w klawiaturę), że go policjant nie pogłaskał po główce!
Do roboty, totalna opozycjo! „Totalny” znaczy „obejmujący wszystko”. Również wysiłek intelektualny na miarę zagrożeń, które tak ochoczo wskazujecie. Pokażcie jego owoce! Bez postękiwania, że władza niszczy debatę publiczną, bo marszałek wyłączył mikrofon Waszemu posłowi. A cóż doniosłego miał ów poseł do powiedzenia? Jest Internet i inne narzędzia komunikacji. Niech opublikuje swą wiekopomną myśl na Facebooku, Twitterze i gdzie tam jeszcze! Dziś nie da się zamknąć opozycji ust. Pod warunkiem, że ma coś do powiedzenia…

Jerzy Ogonowski

Zobacz kolejny artykuł

Widziane ze skarpy… [FELIETON]

„Będziesz siedział” – takie okrzyki towarzyszyły Kornelowi Morawieckiemu w drodze do Sejmu. Nic nowego pod …

Klęska, czyli sukces! [FELIETON]

Logika jest jedną z największych zdobyczy intelektualnych ludzkości. Za jej pioniera w Europie uchodzi niestrudzony …