Ludzie, opamiętajcie się… [FELIETON]

„Ludzie, opamiętajcie się! Nawróćcie się do Boga Waszego”. Takim apelem zaskoczył znany benedyktyn, o. Leon Knabit, w samym centrum trwającej kampanii wyborczej. No cóż, przed wyborami do PE walka, jaka toczy się na naszej scenie politycznej, nabrała wyrazistości. Z jednej strony „Zjednoczona Prawica”, z drugiej „Koalicja Europejska” plus „Wiosna”. Spór toczy się głównie nie o sprawy ekonomiczne, tylko o sprawy ideowe. UE już dawno przestała jednoczyć narody i państwa wokół kwestii gospodarczych. Nabrała kształtu ideologicznego z bardzo dużym skrętem w lewo, nawet w jakieś ekstremum lewicowości, nazywane potocznie „lewactwem”. W zasadzie można powiedzieć, że pod auspicjami UE dokonuje się przebudowa cywilizacji europejskiej. A ponieważ traci na znaczeniu religia chrześcijańska, która tę cywilizację zbudowała, zatem nasila się walka ideowa, w której opór nowym ideom, niezgodnym z dotychczasową tradycją etyczną i wychowawczą Europy, stawiają już tylko Polska i Węgry.
Ofensywa „Wiosny”, podpisanie przez prezydenta Warszawy „Karty LGBT+”, wezwanie Rzecznika Praw Obywatelskich do rozszerzenia „Karty” na inne miasta, ujawnienie przez wiceprezydenta stolicy strategii urabiania świadomości Polaków w kierunku akceptacji „małżeństw homoseksualnych” i adopcji dzieci przez nie, parcie na edukację seksualną w szkołach według standardów Światowej Organizacji Zdrowia z kształtowaniem zainteresowania seksem nawet u dzieci poniżej czwartego roku życia oraz na kolejnych etapach dzieciństwa z uwypukleniem znaczenia masturbacji jako pozytywnego sposobu przeżywania seksualności – wszystko to pokazuje, jak siły neopogańskie, wrogie wartościom płynącym z wnętrza chrześcijaństwa, stały się agresywne. Na szczęście wyrazistość programu „nowoczesnych” mobilizuje siły przeciwne bezmyślnej modernizacji Polski, w której rozum przegrywa z instynktami, a kultura wyrzeczenia, panowania nad namiętnościami zostaje zastąpiona kulturą przyjemności, uwolnienia drzemiących w człowieku potęg, z potęgą seksu na czele.
Bardzo dobrze służy nowej cywilizacji przebudowa świadomości społeczeństw w kierunku zastąpienia odwiecznie obecnych w naszej kulturze pojęć „norma” i „dewiacja” pojęciem równowartościowych „orientacji”. Kilkadziesiąt lat trwające urabianie świadomości przez media, kulturę (kino, muzykę popularną) przyniosło absolutny triumf tego ostatniego pojęcia oraz akceptację na Zachodzie nowego modelu małżeństwa i rodziny, tego absolutnie podstawowego fundamentu życia społecznego. Owocność wykonanej pracy na gruncie tej permanentnie przeprowadzanej „rewolucji seksualnej” widać szczególnie w zmianie podejścia do tych spraw nawet wielu praktykujących chrześcijan, którym stare nauczanie Kościoła wydaje się nieżyciowe i niezgodne z nowoczesną nauką. Młodzi natomiast łykają nowe idejki bezrefleksyjnie. Zło widzą w przeciwstawianiu się im. Bezradność Kościoła onieśmielonego skandalami pedofilskimi, które zgotowali nam niektórzy duchowni, ułatwia rozwój tego procesu. Ale walka trwa, musi trwać. Na dziś wydaje się przegrana, choć niezbadane są wyroki Przedwiecznego, który, jak mówi znany autor, „ognistymi znakami wypisał je na niebie”. Stąd i apel o. Knabita, by obudzić rozum i nawrócić się do Boga – brzmi staroświecko, ale jakże potrzebnie.

Wiesław Kopeć

Zobacz kolejny artykuł

Pali się! [FELIETON]

I stało się! Zawyły syreny! Pożar! Trochę późno, bo paliło się od dawna, ale jak …

Jeden komentarz

  1. Panie Wiesławie. Może jednak niech każdy zadecyduje o sobie i swoich dzieciach. Jakoś nie widzę aby miał Pan coś przeciwko seksualizacji dzieci w kościele katolickim… a wystarczy przeczytać o co pyta kościół dzieci przed pierwszą komunią. I niech Pan nie powtarza bzdur o urabianiu 4-latków. Jeśli ktoś wpycha się i wepchnął z buciorami w nasze życie, to uczynił to wyłącznie kościół katolicki w postaci bezkarnych księży.