Felieton – Widziane ze skarpy

„To armia Rzeczypospolitej Polskiej, to nie jest niczyja armia prywatna.” Ta wypowiedź Prezydenta RP jest powszechnie znana. Cóż, gdyby komuś udało się sprywatyzować armię, albo choćby poczynić znaczące kroki w tym kierunku, to by znaczyło, że mamy super talent! Może powinien „sprawdzić się w biznesie”? Proszę wybaczyć tę ironię. Temat nie bardzo nadaje się do żartów. Zwłaszcza, że świat wcale nie jest taki bezpieczny, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Przed tygodniem pisałem o rosnącym napięciu między dwoma krajami dysponującymi bronią jądrową. Emocje dziś trochę opadły, ale to nie znaczy, że możemy spać spokojnie… Znów dali znać o sobie terroryści. Zamachy w Hiszpanii przeprowadzono tak zwaną metodą nicejską, czyli w charakterze narzędzia użyto samochodów. Tylko furgonetek na szczęście, toteż liczba ofiar była mniejsza niż w Nicei czy Berlinie, gdzie użyto wielkich ciężarówek.
Dwa różne zagrożenia, ale wniosek wspólny. Nie jest bezpiecznie we współczesnym świecie! W tym układzie armia to temat pierwszej wagi… Oczywiście pozostaje pytanie o skuteczność. Co może zrobić, by tym zagrożeniom zapobiec, jak przed nimi obronić? Cóż, na pierwszy rzut oka wydaje się, że niewiele, albo zgoła nic. Nie dysponujemy środkami pozwalającymi zneutralizować przeciwnika dysponującego bronią jądrową. Mają być w przyszłości. Tarcza antyrakietowa w Redzikowie, rakiety Patriot, może coś jeszcze… I choć można się spierać co do szczegółów, to jak się mówiło w ustroju słusznie minionym, kierunek jest słuszny! Bo co może powstrzymać ewentualnego agresora? Groźba, że napadnięty może odpowiedzieć tym samym (patrz Korea Północna).
W przypadku zagrożenia terroryzmem sprawa jest bardziej skomplikowana. Wygląda na to, że nikt na świecie nie wie, jak można skutecznie walczyć z tym wrogiem. Nie jestem specem od wojskowości (nie odbyłem żadnego szkolenia, o regularnej służbie nie wspominając). Zatem to, co zaraz napiszę to jedynie pogląd amatora. Proszę o potraktowanie tych wynurzeń jako udziału w „burzy mózgów” (szczegóły do znalezienia w Wikipedii). Przeciwko terrorystom skuteczne może być wykorzystanie będących ostatnio raczej przedmiotem żartów Wojsk Obrony Terytorialnej. To one, oczywiście po odpowiednim przeszkoleniu i we współpracy ze służbami specjalnymi mogą monitorować sytuację na swoim terenie, zabezpieczać najbardziej newralgiczne miejsca i wydarzenia, a w razie potrzeby (na przykład pościgu za sprawcami zamachu terrorystycznego) błyskawicznie przystąpić do działania.

Jerzy Ogonowski

 

Zobacz kolejny artykuł

Okrakiem na maszcie [FELIETON]

Muszę zacząć od przeprosin. Odkąd bowiem po wielu latach zmienił się format naszego kącika w …