Felieton – Jerzy Ogonowski

Kilka tygodni temu apelowałem do polityków i publicystów o powściągliwość w wyręczaniu sądów w kreowaniu orzeczeń o winie i karze obywateli. Oczywiście nie mam złudzeń co do siły głosu prowincjonalnego felietonisty. I słusznie! Mam przed sobą wywiad z ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym. Zaczyna się od komentarza do wyroku sądu w sprawie znanego dziennikarza, który potrącił na pasach kobietę, jadąc samochodem bez ważnych badań technicznych i obowiązkowego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej, a na dodatek bez prawa jazdy! Żeby rozwiać wątpliwości, nie uważam by wyroki sądowe nie podlegały dyskusji. Sędzia to nie papież wygłaszający prawdy wiary ex cathedra, nie przysługuje mu atrybut nieomylności… Chodzi mi o to, że wypowiada się osoba, która pełni jedną z najważniejszych funkcji w wymiarze sprawiedliwości. Zatem jego wypowiedzi mogą być uznane za formę wywierania nacisku na innych uczestników tej gry.
Wprawdzie zgodnie z artykułem 175 konstytucji wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują sądy, a sędziowie są niezawiśli (artykuł 178), ale warto w tym momencie przywołać mądrość ludową, która głosi, że mowa jest srebrem, a milczenie złotem… Rola ministra sprawiedliwości nie pozwala mu na ingerowanie w poczynania sędziów, podobnie jak w przypadku ministra obrony narodowej nie wchodzi w grę wydawanie żołnierzom rozkazów na polu bitwy, ale jest czas wojny i czas pokoju. A do zadań ministra obrony należy „kierowanie w czasie pokoju Siłami Zbrojnymi RP, przygotowywanie założeń obronnych państwa, w tym propozycji dotyczących rozwoju i struktury sił zbrojnych”. Widać gołym okiem, że lepiej się nie narażać… Podobnie wygląda sprawa z ministrem sprawiedliwości. Do jego kompetencji należy na przykład powoływanie i odwoływanie prezesów sądów. A który sędzia może z ręką na sercu powiedzieć, że nie jest i nigdy nie będzie zainteresowany piastowaniem tego prestiżowego stanowiska?
Zatem ponawiam apel: więcej powściągliwości, Panie Ministrze! Oczywiście jest Pan również prokuratorem generalnym, zatem przysługuje Panu nadzór kierowniczy nad podległymi urzędnikami – prokuratorami niższych szczebli. Ale można tę rolę sprawować dyskretnie, w zaciszu gabinetu… Nie warto powielać modelu wypracowanego i szeroko stosowanego w przed kilkunastu laty. Niech miejscem wymierzania sprawiedliwości będzie sala sądowa, a nie studio telewizyjne czy łamy gazety! Nie jestem zwolennikiem odstraszającej funkcji kar sądowych. Człowiek, w tym przestępca, to nie strach na wróble…
Jerzy Ogonowski

Zobacz kolejny artykuł

Widziane ze skarpy… [FELIETON]

Przysłowie powiada, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Władze naszego pięknego miasta powzięły swego czasu …

Papież w Irlandii [FELIETON]

Nie sposób nie zauważyć pielgrzymki papieża Franciszka do Irlandii. Z kilku powodów. Po pierwsze Polska …