Najnowsze informacje

Demokracja totalna [FELIETON]

Tylko papież i królowie nie przechodzą na emeryturę, reszta ludzi wcześniej czy później musi się rozstać ze swoją pracą, jedni z radością, inni z bólem. Nasz ustawodawca podarował nam nawet wcześniejszą o dwa lata możliwość skorzystania z dobrodziejstwa życia na emerytalnej diecie. Nie chce tylko z tej okazji skorzystać pani Małgorzata Gersdorf, I Prezes Sądu Najwyższego, która na sędziowską emeryturę została wysłana na podstawie znowelizowanej ustawy o Sądzie Najwyższym z dniem 4 lipca. Pani Gersdorf upiera się, że nie będąc zwykłym sędzią SN, tylko jego prezesem, musi jako emerytka pełnić swoją kadencyjną funkcję jeszcze przez dwa lata, bo tak stanowi konstytucja, a konstytucja, jak powszechnie wiadomo, jest ważniejsza od zwykłej ustawy i trzeba się jej słuchać. Co prawda konstytucję, mimo że jest ustawą zasadniczą, piszą tylko ludzie i też popełniają błędy albo wyrażają się nieprecyzyjnie, ale o tym na razie się nie mówi. Ma to zresztą swoje dobre strony, bo daje szansę różnym profesorom i sędziom (najczęściej zasiadającym w Trybunale Konstytucyjnym), aby robić na tym karierę naukową i zawodową, zgodnie oczywiście z oczekiwaniami popieranej formacji politycznej.
Konieczność owej zgodności rodzi tak skrajnie odmienne interpretacje tych samych nieprecyzyjnie skrojonych zapisów konstytucji, że mamy obecnie istny festiwal popisowych wykładni przepisów dotyczących sprawowania funkcji „I Prezesa Sądu Najwyższego”. Zajmują się tym już nie tylko sędziowie czy naukowcy, ale i zwykli ludzie, w tym dziennikarze. Pan Jacek Żakowski pręży zwoje mózgowe, żeby udowodnić, że emeryt może nadal pełnić kluczową funkcję w polskim sądownictwie, pan Paweł Lisicki jest przeciwnego zdania. Pana Jacka Żakowskiego za jego wykładnię chwali cała lewa strona sceny politycznej, pana Pawła Lisickiego uwielbia strona prawa. Nikt nie zadaje pytania, „jak jest naprawdę”, bo nie wiadomo, a nie wiadomo, ponieważ, autorzy konstytucji, pisząc o 6-letniej kadencyjności funkcji prezesa SN, zapomnieli wspomnieć o sytuacjach wymuszających skrócenie tego sztywnie określonego czasu, jak śmierć, czy ciężka choroba, czy też właśnie przejście na emeryturę.
Tych sytuacji nawet nie trzeba wymieniać w konstytucji, wystarczy napisać, że precyzuje je ustawa szczegółowa. O tym jednak nie napisano, stąd cała awantura z wykładnią prawa, w której istotnym czynnikiem, poza oczywiście czynnikiem ściśle prawnym, jest czynnik praktyczno-polityczny, bo linia podziału pomiędzy odmiennymi interpretacjami pokrywa się z linią odgraniczającą przynależność lub tylko sympatyzowanie z daną opcją polityczną. Tak więc demokracja, o której śmierci przebąkują już niektórzy, rozwija się w najlepsze, pozwalając na cyniczną grę wykładnią prawa, wymuszając wykładnię uzależnioną od aktualnego interesu politycznego. Dokonuje się na naszych oczach potężna dewaluacja prawa, instytucji (mógłby zabrać głos Trybunał Konstytucyjny, ale nikt nie wierzy w jego obiektywizm) i autorytetów (zajmując pozycję po jednej ze stron konfliktu, trzeba dezawuować stanowisko strony przeciwnej, nawet gdy będzie je reprezentował profesor prawa). Nikomu już nie można wierzyć, nikogo nie da się szanować. Demokracja osiągnęła poziom totalny. Nie obowiązuje prawda, każdy ma w niej rację, z tym że racja strony rządzącej ma niewielką przewagę nad racją strony opozycyjnej, a wynika z demokratycznie wyłonionej większości parlamentarnej, na straży której stoi wojsko i policja.

Wiesław Kopeć

Zobacz kolejny artykuł

Widziane ze skarpy… [FELIETON]

„Będziesz siedział” – takie okrzyki towarzyszyły Kornelowi Morawieckiemu w drodze do Sejmu. Nic nowego pod …

Klęska, czyli sukces! [FELIETON]

Logika jest jedną z największych zdobyczy intelektualnych ludzkości. Za jej pioniera w Europie uchodzi niestrudzony …

2 komentarze

  1. Korekta: Książę Edynburga Filip zrobił to jesienią 2017.

  2. Sporo nieścisłości! Papież Benedykt XVI przeszedł na emeryturę już kilka lat temu, a Książę Edynburga Filip planuje to zrobić jesienią. I co istotne jest to Ich decyzja, czy podyktowana stanem zdrowia, czy innymi powodami, ale nikt ich na tą emeryturę nie wysyła ustawą.
    O reszcie felietonu nawet nie chcę pisać, neosemantyzmy i modne slogany.
    P.S. Polecam zajrzeć do synonimów słowa totalny (https://synonim.net/synonim/totalny) ot choćby tak dla poszerzenia słownictwa itp.