Wczesnowiosenne płocie (2)

O tej porze roku płoć najczęściej żeruje na dnie, a tam przecież upadnie przynęta. Tu możemy liczyć na ładną płoć i emocjonujący hol.
Typowy spławikowiec, chcący spróbować pełnego albo skróconego zestawu, powinien sięgnąć po niekosztowny bat. Może być długości od 6 do 9 m, ale praktyczna i łatwa w obsłudze jest 7-metrówka. Tyle już wystarczy do łowienia płoci z dobrze usytuowanych pomostów, murków oporowych, a nawet łodzi – trochę będzie kłopotu na początku, ale można to szybko opanować. Spławik typowy do bata ma wyporność od 0,7 do 1,5 g (radzę nabyć markowe, bo są dobrze wyważone). Podczas niekorzystnych warunków pogodowych lub gdy ręce są niewprawne do „mikrozestawów”, można użyć wyborniejszego spławika, ale zestaw należy wyważyć tak, aby płoć już po muśnięciu przynęty silnie poruszyła spławik.
Zestaw montujemy podobnie jak na płoć w innych częściach roku, ale żyłki muszą być znacznie cieńsze.


Tekst i fot. Andrzej Konowrocki

Zobacz kolejny artykuł

Łososiowy początek sezonu (1)

Niewielu jest chyba wędkarzy, którzy nie marzyliby o złowieniu łososia czy troci wędrownej. Marzenia te …